Recenzja: „Jestem Otchłanią” – Donato Carrisi

„Śmieci wyrzucane przez człowieka opowiadają jego prawdziwą historię. Bo, w przeciwieństwie do ludzi, śmieci nie kłamią”.

Sprzątający mężczyzna wie, że właśnie w tym, co ludzie wyrzucają, kryją się ich najgłębsze sekrety. A on umie interpretować każdy wyrzucony do kosza przedmiot. I potrafi je wykorzystywać do znajdowania swoich ofiar.

Żyje zgodnie z utrwalonym rytmem, bo jedynie w ten sposób może pozostać niewidzialny, być cieniem na obrzeżach świata. Tylko w rzadkie, ale jakże pamiętne wieczory pozwala sobie na odstępstwa od swoich nawyków.

Wszystko zmienia się, gdy na widok tonącej dziewczynki nie może się oprzeć impulsowi i ratuje jej życie, a tym samym naraża się na to, że przestanie być niewidzialnym, oraz na gniew człowieka ukrywającego się za zielonymi drzwiami.

Największym jednak zagrożeniem jest to, że uratowana dziewczynka ściąga na niego uwagę kobiety, kto nie spocznie, dopóki nie wypełni swojej misji. I jest coraz bliżej. (opis wydawcy)

O twórczości włoskiego scenarzysty, pisarza i dramatopisarza Donato Carrisi – autora, który może pochwalić się już dość pokaźnym literackim dorobkiem, od dawna słyszałam wiele dobrego. O tym, iż nie były to jedynie puste hasła reklamowe, mające jedynie przyciągnąć potencjalnego czytelnika, który, skuszony, zdecyduje się na zakup książki, przekonała mnie lektura jego „Domu głosów”, o której pisałam wam na moim blogu blisko rok temu i po skończeniu której z miejsca nabrałam ochoty na sięgnięcie po inne dzieła autora. Teraz, przy okazji premiery „Jestem Otchłanią”, nadarzyła się ku temu idealna okazja.

„Historie nie są nigdy lidearne (…) Są labiryntami. Czasami wpada się na zamknięte drzwi, które prowadzą do równoległych rzeczywistości albo do innych sekretnych historii.”

Ta historia ma troje, wspomnianych wcześniej, głównych bohaterów – Sprzątającego mężczyznę, kobietę zwaną Łowczynią much oraz dziewczynkę z fioletowym kosmykiem. Każde inne, a jednak pod pewnym względem do siebie podobne, gdyż ich dusze – mimo że z różnych powodów – zostały na pewnym etapie życia dogłębnie złamane, co w teraźniejszości kładzie się mrocznym cieniem na ich losie oraz motywacjach do dalszego działania.

Co ciekawe – do samego końca nie poznajemy imion dwojga z nich, co czyni tę historię jeszcze bardziej przerażającą, bowiem ta anonimowość sprawia, że tymi bohaterami mógłby być każdy… ktoś, kogo znamy, a nawet my sami, gdyby nasze losy potoczyły się inaczej.

„(…) zajrzała tam, gdzie nie powinna. W studnię bez dna, w odrażające ujście tajemnych instynktów. I wiedziała, że nie może się już cofnąć.
– Kim jesteś? (…)
– Jestem Otchłanią”

Całą opowieść śledzimy towarzysząc na przemian każdemu z bohaterów, a także – dzięki retrospekcjom – poznajemy wydarzenia z ich przeszłości. Powoli zbieramy kolejne elementy układanki, aby na sam koniec otrzymać pełny obraz i przekonać się, że… Zło zatacza koło.

A samo Zło w tej powieści ma niestety wiele twarzy…  Donato Carrissi nie boi się bowiem dotykać trudnych, bolesnych czy niewygodnych dla wielu z nas tematów. Maltretowanie – i to zarówno te fizyczne, jak i psychiczne. Manipulacja – nie tylko przez obcych ludzi, ale też i tych nam najbliższych. Morderstwo – pod wpływem impulsu, z wyrachowania czy będące konsekwencją większego planu. Ostracyzm – społeczny, z uwagi na wygląd czy pełnioną funkcję, ale też będący wynikiem braku uczuć ze strony tych, którzy winni kochać nas bezwarunkowo. Samotność – wynikająca po części z w/w ostracyzmu, ale też ze względu na niemożność zrozumienia samego siebie, sensu własnego istnienia czy ogólnego celu, jaki winien przyświecać naszemu życiu.

Donato Carrisi zabiera czytelnika w psychodeliczną podróż pełną ostrych cierni i mrocznych cieni, którą jednak czyta się z zapartym tchem i po zakończeniu której na długo pozostaje ona w pamięci. „Jestem Otchłanią” to z całą pewnością niebagatelny thriller, po którym ma się ochotę natychmiast sięgnąć po kolejne powieści autora. Zdecydowanie polecam!


Podobało Ci się? Możesz mnie wspierać 😄


Tytuł: Jestem Otchłanią
Autor: Donato Carrisi
Tytuł oryginalny: IO SONO L’ABISSO
Tłumaczenie: Anna Osmólska-Mętrak
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 27/04/2022
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8215-895-3
Gatunek: thriller

Pamiętaj: #czytajlegalnie !
⏬ książkę kupisz np. tu ⏬


1Shares