80. "Sosnowe dziedzictwo" – Maria Ulatowska


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2011r
Oprawa: miękka
Ilość stron: 294
ISBN: 978-83-7648-623-9

Zachęcona wieloma pozytywnymi recenzjami dotyczącymi książki „Sosnowe dziedzictwo” autorstwa pani Marii Ulatowskiej, postanowiłam w końcu sięgnąć po ten tytuł. Stało się to możliwe za sprawą akcji „Włóczykijka”, dzięki której w moje ręce trafiła wspomniana książka oraz dodatkowo jej kontynuacja „Pensjonat Sosnówka”. Przyznam szczerze, że dotąd nie interesowałam się twórczością pani Ulatowskiej. Dopiero w momencie otrzymania książek poszukałam informacji na jej temat, żeby mieć ogólne pojęcie o niej jako o osobie, a nie tylko nazwisku na okładce. Autorka specjalizuje się w prawie dewizowym, jednak czyta od zawsze. Kiedy przeszła na emeryturę, postanowiła zrealizować swoje największe marzenie – napisać i wydać książkę. Do tej pory wydano cztery jej powieści – o dwóch wspomniałam powyżej, a kolejne tytuły to „Domek nad morzem” oraz „Przypadki pani Eustaszyny”.

Anna Towiańska pewnego dnia zjawia się w kancelarii adwokackiej mecenasa Antoniego Witkowskiego. Młoda kobieta odziedziczyła stary dworek na Kujawach w miejscowości Towiany, zwany przez miejscowych Sosnówką ze względu na otaczający go las. To majątek rodzinny – spadek po jej matce, która nawet nie miała pojęcia o jego istnieniu. Na miejscu Anna zauważa, że dworek jest bardzo okazały, niestety wymaga generalnego remontu. Kobieta postanawia zostać na dłużej w Towianach i przywrócić Sosnówkę do dawnej świetności. Poznaje okolicznych mieszkańców, a także przygarnia psa, którego znalazła niedaleko dworku. Z czasem zaprzyjaźnia się z miejscowymi i postanawia zostać w Towianach na dłużej. Jak ułoży jej się nowe życie w Sosnówce? Czy znajomość z przystojnym weterynarzem – Grzegorzem – ma szansę przerodzić się w coś więcej, niż tylko przyjaźń?

„… z drzewa, lecz podmurowany.
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
tym bielsze… Że odbite od ciemnej zieleni.” [s.14]
Sięgnęłam po książkę zachęcona uprzednio przeczytanymi recenzjami innych blogerów na jej temat. Spodobało mi się to, co wówczas przeczytałam o tej książce. Kiedy usiadłam do lektury, byłam pełna nadziei, że oto mam przed sobą książkę, przy której miło spędzę czas, która mnie zrelaksuje. Rozpoczęłam czytać… Początkowo powieść zainteresowała mnie i z chęcią przewracałam kolejne kartki. Śledziłam historię rodziny Anny Towiańskiej w czasach drugiej wojny światowej oraz samej bohaterki w czasach współczesnych. Jednak im dalej w las, tym było gorzej. O ile historia rodziny Anny potrafiła przykuć moją uwagę, tak przygody teraźniejszej Anny irytowały i denerwowały mnie na każdym kroku. Nierealne miasteczko z mieszkańcami, którzy są nad wyraz przyjaźni i uczynni. Wszechobecna cukierkowatość. Nie dałam rady, dotarłam do zaledwie setnej strony i rzuciłam książką w kąt. Być może to nie był odpowiedni okres na czytanie tego typu książki. Zupełnie mi nie podeszła, a do lektury zmuszać się nie lubię.
Dlatego z całym szacunkiem dla autorki książki – „Sosnowe dziedzictwo” zupełnie nie przypadło mi do gustu i nie zamierzam w żadnym razie sięgać po kontynuację tej historii. Jeśli ktoś zamierza to zrobić – proszę bardzo, nikomu niczego nie narzucam, ale swoje napisać musiałam.
Moja ocena: 1/6
Książkę czytałam dzięki akcji

39 komentarzy

  • GLAMisPINK Sierpień 24, 2012 at 10:44

    No i patrz – okładka mówi do mnie „weź mnie, przeczytaj”, a Twoja recenzja „absolutnie nie dotykaj” 🙂 Chyba Ci zaufam 🙂

    Reply
  • hibou Sierpień 24, 2012 at 10:46

    Nigdy nie słyszałam o Marii Ulatowskiej, a tym bardziej o jej książkach. Podziękuję za tą powieść 🙂

    Reply
  • karkam Sierpień 24, 2012 at 10:52

    O tej książce słyszę pierwszy raz -historia brzmi raczej znajomo, niejednokrotnie czytałam podobne :). Jeśli dużo w niej „cukierkowatości” to na pewno nie jest książka dla mnie. Ja już tak lubię, gdy jest prawdziwie, nawet niech będzie przygnębiająco.

    Reply
  • Sylwuch Sierpień 24, 2012 at 11:12

    „Przypadki pani Eustaszyny” wygrałam w blogowym konkursie i mam zamiar zabrać się za nie niebawem. Mam nadzieję, że spodoba mi się… „Sosnowego dziedzictwa” jeszcze nie czytałam, ale poważnie zastanowię się czy w ogóle warto sięgać po tę pozycję.

    Reply
  • Irena A. Bujak (Bujaczek) Sierpień 24, 2012 at 11:44

    A mi się podobała, ale to może dla tego, że akurat potrzebowałam takiej lektury 🙂

    Reply
  • Simon Sierpień 24, 2012 at 11:44

    Nie są to raczej moje klimaty, a ocena jaką przyznajesz raczej odstrasza, więc chyba daruję sobie tę historię:)
    Pozdrawiam

    Reply
  • Anne18 Sierpień 24, 2012 at 12:23

    Dawno nie spotkałam się z tak negatywną opinią ale i tak do książek autorki nigdy mnie nie ciągneło.

    Reply
  • Lina Sierpień 24, 2012 at 12:26

    Odniosłam podobne wrażenia podczas lektury 🙂 Doczytałam, ale ta słodycz działała mi na nerwy. Sięgając po tą książkę liczyłam na ciepłe, przyjemne czytadło, które będzie kojące i doda trochę kolorów do szarej codzienności – zawiodłam się… a okładka i opis kuszą i kuszą 🙂

    Reply
  • Imani Sierpień 24, 2012 at 12:54

    Przeczytałam „Sosnowe dziedzictwo”, średnia, mocno lukrowana, bez wielkich zachwytów, ale druga część „Pensjonat Sosnówka” jest moim zdaniem słabsza i do bólu przewidywalna:(.

    Reply
  • Silencie Sierpień 24, 2012 at 13:00

    Dziękuję za ostrzeżenie, na pewno po nią nie sięgnę. A szkoda, bo okładka jest raczej zachęcająca.
    Pozdrawiam!

    Reply
  • Marcepankowa Sierpień 24, 2012 at 13:28

    Dzięki za ostrzeżenie, za książkę nie będę się w żadnym wypadku zabierać.

    Reply
  • Abigail Sierpień 24, 2012 at 13:53

    Książka niezbyt do mnie przemawia, więc podziękuję. :3

    Reply
  • Trinity Sierpień 24, 2012 at 14:39

    Uuuu, a ja się zapisałam również do tej książki… i powiem Ci, że jestem ciekawa, jakie na mnie wrażenie zrobi, dobre czy złe 😀

    Reply
  • Lawenda Sierpień 24, 2012 at 14:53

    Do mnie też miała trafić ta książka z Włóczykijki, jednak po pewnym czasie z niej zrezygnowałam, zdecydowałam, że i tak mam dużo do czytania, a ta nie była dla mnie obowiązkowa. I myślę, że dobrze zrobiłam :).

    Reply
  • Deline Sierpień 24, 2012 at 15:00

    Mimo tej oceny sięgnę po książkę, bo dużo o niej słyszałam. Nie nastawiam się na arcydzieło, ale przeczytam z ciekawości, żeby porównać nasze zdania 🙂

    Reply
  • Ruczek Sierpień 24, 2012 at 15:39

    To ja chyba podziękuję 🙂 O książce i tak wcześniej nie słyszałam, zatem nie miałam w planach 😉

    Reply
  • Marta_Kornelia Sierpień 24, 2012 at 15:52

    Wow, aż tak kiepsko .Szkoda, bo skoro ta historia z lat przeszłych była ciekawa, tylko zniszczyły ją teraźniejsze wydarzenia, to tym bardziej szkoda… Pozdrawiam 😉

    Reply
  • Beatriz Sierpień 24, 2012 at 15:53

    A po okładce zapowiada się tak idyllicznie… Nie przepadam za przesłodzonymi historiami, więc pewnie również powieść, by mnie denerwowała 🙂

    Reply
  • retro77 Sierpień 24, 2012 at 16:00

    Dziekuje …. nie 🙂

    Reply
  • Madame K. Sierpień 24, 2012 at 16:47

    Spodziewałam się pozytywnej recenzji na temat tej książki, a tu taka niespodzianka. Będę się wystrzegać;)

    Reply
  • Ciarolka Sierpień 24, 2012 at 16:48

    Słyszałam o tej książce wiele dobrego i też zapisałam się do niej we Włóczykijce. Szkoda, że Ci się nie podobała. Byłam do niej jak najbardziej pozytywnie nastawiona, ale teraz myślę, że podejdę do niej z dystansem.

    Reply
  • JULIA ORZECH Sierpień 24, 2012 at 17:28

    A miałam zamiar wkrótce zapoznać się z twórczością tej autorki. Jak zawsze muszę się sama przekonać, szczególnie jeśli chodzi o polskich autorów. Ciekawe jakie będą moje wrażenia. Pozdrawiam

    Reply
  • Czytelniczka Sierpień 24, 2012 at 17:41

    Powiem Ci, że jeszcze ta powieść i jej kontynuacja mi się podobały, dopiero ,,Pani Eustaszyna” trochę mnie rozczarowała.

    Reply
    • jasmin Sierpień 30, 2012 at 22:51

      O tak mnie też 🙂 A ma być kontynuacja 🙂

      Reply
  • Melania Sierpień 24, 2012 at 19:11

    Czytałam „Przypadki …” niestety książka nie porwała mnie, więc na razie odpuszczam sobie tę autorkę, jak widać chyba słusznie. Pozdrawiam.

    Reply
  • Cinnamon Sierpień 24, 2012 at 19:28

    O proszę, jaka niska ocena! Teraz to na pewno nie sięgnę po tę książkę, dam wiarę Twojemu gustowi 🙂
    Pozdrawiam!

    Reply
  • Zaczytany T. Sierpień 24, 2012 at 20:09

    Już rozpoczynając czytanie recenzji wiedziałem że nie dla mnie, teraz już wiem to na pewno

    Reply
  • Natula Sierpień 24, 2012 at 20:22

    Nigdy mnie nie ciągnęło do tej książki i jak widzę moja intuicja mnie nie zawiodła.

    Reply
  • France30 Sierpień 24, 2012 at 20:54

    Takiego typu książki są zupełnie nie dla mnie, a tym bardziej czytając Twoją opinię nie sięgnę po nią:)

    Reply
  • magdalenardo Sierpień 24, 2012 at 23:10

    Uuuuuuuu aż tak źle?
    Mam nadzieję, że to jednak „wina” nie pióra autorki, a nietrafienia w Twój gust czytelniczy.
    Do tej pory czytałam same pozytywne opinie i jestem trochę zdziwiona…
    Pewnie jeśli tylko książka trafi kiedyś w moje ręce i tak dam jej szansę 🙂

    Reply
  • Sophie Sierpień 24, 2012 at 23:10

    Nieźle. Szczere i to lubię. ;D Jak się domyślasz, nie sięgnę. :3

    Reply
  • Tala Sierpień 24, 2012 at 23:40

    No to klops! A ja miałam nadzieję na fajną i ciekawą lekturę 🙁

    Reply
  • Mani Sierpień 24, 2012 at 23:49

    Ojej! Pierwszy raz widzę tak mało pozytywną recenzję na jej temat :). Mimo wszystko nie zrażam się, bo ciekawi mnie, która strona ma rację ;).

    Reply
  • Dosiak Sierpień 25, 2012 at 09:00

    Kupiłam tę książkę jakiś czas temu, ale jeszcze jej nie przeczytałam. Ciekawe czy też mnie zirytuje czy jednak znajdę w niej coś dla siebie.

    Reply
  • Klaudyna Sierpień 25, 2012 at 11:06

    Ni spodziewałam się aż tak słabej oceny. Miałam ją w planach czytelniczych, ale teraz chyba z niej zrezygnuję. 😉

    Pozdrawiam,
    Klaudyna.

    Reply
  • marichetti Sierpień 26, 2012 at 18:00

    Yyy chyba jednak podziękuję 😉

    Reply
  • Agata Kowalewska (Stella_Aga) Wrzesień 2, 2012 at 11:45

    Moja mama czytałam tę książkę i bardzo jej się podobała 🙂

    Reply
  • Naila Kwiecień 18, 2014 at 13:01

    Chyba jednak muszę przeczytać tę książkę, żeby samemu wyrobić sobie zdanie na jej temat 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Kwiecień 18, 2014 at 13:02

      Czasem tak jest najlepiej 🙂

      Reply

Leave a Comment