„The World of Lore: Niegodziwi śmiertelnicy” – Aaron Mahnke

Potwory są wśród nas. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Wystarczy włączyć pierwsze lepsze wiadomości, by się o tym przekonać. Czasem jednak Zło przybiera ekstremalne oblicze, a ci, którzy się go dopuścili, stali się bohaterami opowieści budzących w nas lęk i zgrozę.

W historii aż roi się od ludzi, którzy w ten czy inny sposób przekroczyli tzw granicę. Aaron Mahnke – autor, producent i gospodarz bestsellerowego podcastu pt „Lore” – zebrał w swej książce zatytułowanej „Niegodziwi śmiertelnicy” najciekawsze sylwetki przestępców, których uczynki nie tylko na długo pozostały w ludzkiej pamięci, ale też stały się inspiracją dla pisarzy czy reżyserów tworzących w późniejszym czasie własne dzieła.

Książka podzielona została na pięć głównych części: „Kroczący w cieniu”, „Ze śmiercią jej do twarzy”, „Trudy i kłopoty”, „Trochę dziwne” oraz „Magiczne części”. Zebrano w nich łącznie czterdzieści jeden opowieści traktujących o tytułowych niegodziwych śmiertelnikach, a także przedstawiono liczne sylwetki innych osób działających w podobny do nich sposób, choć z mniejszym rozmachem.

Tym sposobem poznajemy m.in Wesołą Jane, która pod maską miłej i usłużnej pielęgniarki pozbawiła życia około 100 osób; a także Matthew Hopkinsa – łowcę czarownic i prawdziwego religijnego fanatyka, przez którego życia straciły setki niewinnych kobiet, mężczyzn, a nawet dzieci. Odwiedzamy owiany złą sławą hotel zwany Zamkiem – dzieło nieuchwytnego H.H. Holmesa, którego goście znikali bez śladu trafiając uprzednio do ukrytych pokoi i rozlicznych zakamarków, w których to właściciel przybytku poddawał ich rozmyślnym torturom, nim pozbawił każdego z nich życia. Przyglądamy się popularnym w XVIII i XIX wieku procederowi zwanemu „porywaniem ciał”, który „nieco” zmodyfikowali i doprowadzili do perfekcji dwaj Williamowie – Hare oraz Burke. Wpadamy też w słodkie objęcia „Trucicielki z Derby”, która nadała nowe znaczenie zwrotowi „zagłaskać kogoś na śmierć”.

A to zaledwie ułamek tego, co znajdziemy na kartach książki będącej dziełem Aarona Mahnke. Po brzegi wypełniona jest ona bowiem fascynującymi opowieściami. Historiami, które czyta się z żywym zainteresowaniem, ale też niedowierzaniem, że istnieli (i – nie ma co się oszukiwać – nadal istnieją) ludzie mogący dopuścić się tak zatrważających i często trudnych do ogarnięcia rozumem czynów.

Choć nie jest to powieść, książkę czyta się niesamowicie przyjemnie. Aaron Mahnke ma dar opowiadania i iście gawędziarski styl pisania. Przywołując poszczególne sylwetki zbrodniarzy w swoim zbiorze, niejednokrotnie przedstawia własne przemyślenia na ich temat, wtrąca uwagi, a czyni to tak bezpośrednio – nawiązując tym samym niesamowitą relację z czytelnikiem – iż ma się wrażenie, jakby siedziało się tuż obok niego i po prostu z nim o tym wszystkim rozmawiało.

Całości dopełniają nie pozbawione humoru czarno – białe ilustracje (całostronicowe jak i mniejsze) będące dziełem M.S. Corley’a, którego prace znaleźć można m.in w opowiadaniach Edgara Allana Poe czy Orrina Greya.

Ludzkość od zarania dziejów fascynują martwe ciała. Były one tematem niezliczonych opowieści z dreszczykiem i przypominały nam o naszej własnej śmiertelności. Jeśli chcecie poznać ludzi, którym było ze śmiercią do twarzy, zachęcam was do sięgnięcia po „The World of Lore: Niegodziwi śmiertelnicy”. Wierzę, iż będzie to dla was – tak jak i dla mnie – fascynująca lektura.

Tytuł oryginalny: The World of Lore: Wicked Mortals
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2019
Seria / Cykl: The World of Lore
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilustracje: M.S. Corley
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8116-649-2


1Shares