Recenzja: „Wody czerwone” – Agata Kunderman

Po przeczytaniu debiutanckiej powieści Agaty Kunderman zatytułowanej „Wróżda” wiedziałam jedno – że na pewno będę chciała sięgnąć po kolejną powieść autorki, gdyż lektura jej pierwszej książki była dla mnie więcej niż satysfakcjonująca. Teraz, będąc po lekturze kolejnego jej dzieła zatytułowanego „Wody czerwone”, śmiało mogę stwierdzić, że autorka ma nie tylko spore szanse na to, aby osiągnąć znaczący sukces w literackim świecie, ale też by jej nazwisko kojarzone było z tym, iż po jej powieści sięgać można w ciemno, ponieważ nie zawodzą.

Tym razem autorka zabiera czytelnika do niewielkiego, dotąd sennego miasteczka tuż przy polsko-czeskiej granicy, w którym to nieoczekiwanie pewnego dnia, w leśnych ostępach, znalezione zostają nie tylko beczki wypełnione jakąś dziwną substancją, lecz również ludzkie szczątki. Próby odkrycia prawdy na temat tego niecodziennego znaleziska podejmie się niecodzienny duet: prokurator Feliks Niemiłko, niedawno zesłany za karę na tę prowincję, a także młoda aspirantka – Anita Starska, która do tej pory żyła w bańce święcie wierząc, że w tej okolicy nie mogłoby wydarzyć się nic tak naprawdę strasznego.

Wkrótce oboje przekonają się, że prawdziwe zło może czaić się dosłownie wszędzie i przybierać najróżniejsze, niespodziewane formy. Raz przebudzona przeszłość nie da o sobie ponownie zapomnieć! Na jaw wychodzić zaczną z dawna pogrzebane przed światem tajemnice, a Niemiłko i Starska zmuszeni będą odpowiedzieć sobie na pytanie: czy aby na pewno są gotowi na to, aby poznać makabryczną prawdę dotyczącą tego, co też naprawdę wydarzyło się tu w przeszłości…

Agata Kunderman po raz kolejny oddała w ręce czytelników historię, która nie tylko porywa niczym rwąca rzeka już od pierwszych stron powieści, ale też jest bardziej złożona niżby się na pierwszy rzut oka wydawało. Nie jest to bowiem jedynie świetnie napisany kryminał rozgrywający się w dusznej atmosferze małego miasteczka, z paletą barwnych, wielowymiarowych, bardzo dobrze wykreowanych bohaterów (na czele z intrygującym duetem w osobach Feliksa i Anity) oraz z zaskakującymi zwrotami akcji i niedającym się przewidzieć zakończeniem, ale również – a może i przede wszystkim? – jest to opowieść poruszająca bardzo trudne i nad wyraz ważne a zarazem niewygodne tematy, takie jak zanieczyszczenie środowiska oraz mobbing w pracy, o których wielu z nas woli milczeć (ze strachu, wstydu lub niewygody) bądź też zamieść je pod dywan udając, że tak naprawdę nie istnieją.

Tej powieści nie sposób nie polecić, dlatego też z czystym sumieniem namawiam was do sięgnięcia po tę książkę. Gwarantuję, że nie pożałujecie ani chwili poświęconej na jej lekturę ❤️


Doceniasz mój wkład w promowanie czytelnictwa? Możesz mnie wspierać ?


Tytuł: Wody czerwone
Autor: Agata Kunderman
Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 22/03/2024
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-67545-73-0
Gatunek: kryminał

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść recenzji.
Za książkę dziękuję wydawnictwu Initium

Pamiętaj: #czytajlegalnie !
⏬ książkę kupisz np. tu ⏬


1Shares