“Tagus. Centaur” – Adam Blade (recenzja 526)

Tomowi szczęśliwie udało się ukończyć trzy pierwsze etapy misji powierzonej mu przez króla Hugona i maga Aduro, misji polegającej na uwolnieniu Odwiecznych Bestii spod klątwy rzuconej na nie przez złego czarodzieja Malvela. Dzięki jego staraniom i odwadze, a także pomocy wiernych przyjaciół wolność odzyskał Ferno ognisty smok, Sepron wąż morski oraz Arcta olbrzym górski. Ostatnie zadanie było szczególnie niebezpieczne. Nie wiele brakowało, aby Elenna została żywcem pogrzebana w jaskini, w której skryła się przed lawiną. Na całe szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie, kolejna z Bestii wyrwana została spod uroku czarnoksiężnika. Teraz ich celem jest dotarcie na Równiny Centralne. To tam stada bydła atakowane są przez centaura Tagusa. Jeśli nikt go nie powstrzyma, ludzie zamieszkujący tamte terytoria już wkrótce nie będą mieli co jeść, ani czym handlować, a co za tym idzie – ucierpi na tym całe królestwo Avantii. Jakie tym razem niebezpieczeństwa czekają na naszych bohaterów? Czy Tomowi uda się pokonać kolejną Bestię i tym samym wypełnić następny etap powierzonej mu misji?

“Tagus. Centaur” to czwarta część wielotomowej serii przygodowo – fantastycznej dla dzieci i młodzieży pt “Na tropie Bestii”. Poszczególne historie pisane są przez różnych autorów, lecz wszystkie one sygnowane są wspólnym pseudonimem literackim: Adam Blade. Seria opowiada o przygodach Toma, który jednego dnia był zwykłym chłopcem mieszkającym we wsi Errinel pod opieką swego wujostwa, a już następnego stał się długo wyczekiwanym bohaterem, który miał do wykonania śmiertelnie niebezpieczną misję z jaką nie poradzili sobie silniejsi, mądrzejsi, bardziej doświadczeni rycerze od niego. Podjęte przez niego wyzwanie staje się również okazją do poszukiwania odpowiedzi dręczących go od lat, a dotyczących jego ojca – Taladona Zręcznego, niegdyś największego i najwierniejszego królewskiego rycerza, który odszedł od rodziny po śmierci matki chłopca.

Do poprzednich trzech tomów serii dołączone były na skrzydełkach okładki specjalne karty do wycinania, dzięki którym można było pograć z dzieckiem w grę zwaną memory. Tym razem w ramach dodatku mamy również karty, ale do kolekcjonowania. Każda z nich zawiera informacje o którejś z Bestii oraz wyjątkowych magicznych prezentach, które otrzymał Tom po pomyślnym zakończeniu danego etapu misji.

“Na tropie Bestii” to bardzo ciekawa seria dla młodszych czytelników, która zabierze ich w fantastyczną podróż po rozległych krainach królestwa Avantii i pozwoli przeżyć wiele przygód u boku Toma oraz jego wiernych przyjaciół. Udowadnia jak ważna jest przyjaźń oraz współpraca – razem można osiągnąć naprawdę wiele. Serdecznie polecam.

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: Beast Quest. Tagus, the Horse-man
Tłumaczenie: Iwona Michałowska
Wydawnictwo: Papilon
Rok wydania: 2013
Seria: Na tropie Bestii, tom 4
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilustracje: David Wyatt, Orchard Books
Liczba stron: 128
Dodatki: karty do kolekcjonowania
ISBN: 978-83-245-2247-7
Grupa wiekowa: 8+

grupa_Publicat

0Shares

12 Replies to ““Tagus. Centaur” – Adam Blade (recenzja 526)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *