Kawa o smaku tiramisu

Tiramisu – lubicie? A może potraficie je zrobić? Jeśli tak, to możecie zaprosić mnie na degustację 🙂
Słodkościom nie potrafię odmówić, choć niestety idzie w boczki 😉
Póki co muszę zadowolić się kupionymi z rana drożdżówkami…
A że jedzenie dobrze jest czymś popijać, postanowiłam przygotować sobie kawkę. Wybór padł na kawę rozpuszczalną o nazwie „Tiramisu”. Chciałam sobie chociaż w ten sposób zrekompensować brak ciasta.

Jeśli nigdy nie mieliście okazji posmakować ciasta tiramisu, to wiedzcie, iż składa się ono z warstwy biszkoptu nasączonej bardzo mocną kawą espresso oraz likierem Amaretto, na którą nakłada się warstwę kremu z sera mascarpone, jajek, cukru i śmietany, a całość posypuje się warstwą grubo zmielonych płatków gorzkiej czekolady. Jednym słowem: mniam!

Kawka, zgodnie z opisem producenta, miała mieć smak kremu tiramisu. Byłam bardzo ciekawa, czy też faktycznie tak jest. Czym prędzej przygotowałam kubeczki dla siebie i męża, nasypałam do nich po dwie łyżeczki kawy, po czym zalałam wrzącą wodą. W zapachu – przyjemna. W smaku? Całkiem dobra, delikatna, taka kremowa i z pewnością śmietankowa. Nie pozostawia goryczki. Krótko mówiąc: da się wypić 🙂 Jednakże jeśli mam być szczera, to niczym szczególnym się nie wyróżnia. Zdarzało mi się pić lepsze – np Amaretto czy też Miętowa.

Swoją drogą, wolicie czarną czy ze śmietanką? 🙂

Skworcu

A dla tych, którzy mają ochotę samemu przygotować tiramisu, mam przepis na jego klasyczne włoskie wydanie.

Składniki:

ilość porcji: 8

4 żółtka
4 łyżki cukru
500 g serka mascarpone
skórka starta z 1 cytryny
400 ml zimnego espresso
40 ml brandy
150 g – 200 g podłużnych biszkoptów
gorzkie kakao
Sposób przygotowania

Przygotowanie:

30min. › +5godz. chłodzenie › Gotowe w: 5godz.30min.

Żółtka ubić z cukrem aż będą pieniste. Dodać mascarpone i skórkę cytrynową i wymieszać dokładnie łyżką całość.
Przygotować płaskie, szklane naczynie. W miseczce wymieszać espresso z brandy. Zanurzać w tym szybko połowę biszkoptów i układać na dnie naczynia.
Na biszkopty wyłożyć połowę masy z mascarpone. Powtórzyć procedurę z pozostałymi biszkoptami i ponownie przykryć warstwą mascarpone zużywając resztę masy.
Przykryć i odstawić na co najmniej 5 godzin w lodówce, najlepiej na noc. Przed podaniem oprószyć kakao.

źródło przepisu

18 komentarzy

  • barwinka 15 września 2014 at 11:14

    Smakoszy kawy nie jestem, wole herbatę. Ale niestety rano Musze się jedną posilić. Zazwyczaj pije pół na pół z mlekiem. Choć smakowe tez miałam okazję spróbować 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 08:59

      Tej może szczególnie nie polecam, ale na stronie Skworcu znajdziesz wiele przeróżnych mieszanek, wśród których są prawdziwe smakowe perełki 🙂

      Reply
  • Antyśka 15 września 2014 at 12:01

    Jadłam wczoraj tiramisu, było dobre, ale bez rewelacji. Trzeba umieć je dobrze przyrządzić 🙂 Co do kawy to bardziej bym się napiła takiej o smaku tego ciasta, a nie tylko jego nadzienia. Ta kawa i kakao dodają właściwego smaku kremowej masie. Szkoda, że kawa okazała się być… w sumie przeciętna. Może z innej firmy będzie lepsza 😉

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 09:00

      Trzeba by było się rozejrzeć, czy ktoś inny wypuścił na rynek podobną kawkę 🙂

      Reply
  • Piotr Wysocki 15 września 2014 at 12:53

    Ja i przygotowanie tiramisu- hah, dobre sobie, prędzej świnie będą latać 😛 Ale kawa, mniam, czemu by nie. W Biedronce można kupić lody tiramisu – pychota.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 09:01

      Mi zamknęli Biedronkę… Dopiero pod koniec października będzie na nowo otwarta. Remontów im się zachciało, a ja bez supermarketu zostałam 😉

      Reply
  • Kiti 15 września 2014 at 13:39

    Ja nie przepadam za tiramisu, ani za kawą. Nawet chyba nigdy tak naprawdę nie jadłam, ale coś sobie ubzdurałam i nie zjem 😛

    Reply
  • Katarzyna K 15 września 2014 at 13:51

    Bardzo lubię Tiramisu, ale nie wyobrażam sobie kawy o tym smaku. Chętnie spróbuję 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 09:03

      Trzeba próbować nowych rzeczy. I nie nastawiać się na „nie”, bo np z nazwy dziwnie wygląda. Osobiście jestem zdania, że dopóki czegoś nie spróbuję, to tego nie skreślam 🙂

      Reply
  • Jadźka 15 września 2014 at 14:32

    Ach, kawa:) Mogę śmiało powiedzieć, że płynie w moich żyłach:P Piłam wiele smaków, od tych polecanych, po wymyślane własną inwencją, ale o tiramisu nie słyszałam. Chętnie wypróbuję 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 09:03

      Przejrzyj sobie ofertę sklepu Skworcu. Mają naprawdę fajny wybór 🙂

      Reply
  • Trinity 15 września 2014 at 15:28

    A którą kawę byś polecała najbardziej? Ja piję kawę tylko i wyłącznie z mlekiem, uwielbiam, czarnej nie daję rady 🙂 A mam ochotę zrobić sobie zakupy i nie wiem, na którą się zdecydować, kusi mnie kokosowa, karmelowa… którą Ty poleciłabyś?… 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 09:04

      Którą? Z pewnością Miętową albo Adwocat. O obu pisałam na blogu, więc opinie o nich znajdziesz w zakładce „Podróże z filiżanką” 🙂

      Reply
  • Daria 15 września 2014 at 16:15

    Jeju, ale mi smaka zrobiłaś 😀

    Reply
  • Małgorzata Zaczytana 15 września 2014 at 17:15

    Ja uwielbiam i tiramisu (ale takie oryginalne – włoskie, a nie jakieś podróbki)i kawę (najchętniej oryginalne cappucino). Za smakowymi nie przepadam – wolę taką normalna, zaparzona w ekspresie ciśnieniowym, koniecznie z odrobiną mleka 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 23 września 2014 at 09:05

      A widzisz. Ja nie trafię zwykłej kawy. Absolutnie mi nie smakuje. Musi mieć jakieś dodatki 😛

      Reply

Leave a Comment