A dziś Was zaskoczę, o!

A zaskoczę Was tym, że nie będzie notki dotyczącej świata literatury, żadnych recenzji, stosików, nowości itp itd. Zapomnijcie ;p Kolejna książka dopiero się czyta, więc nie wiem dokładnie, kiedy zamieszczę recenzję 🙂
Co więc zatem dziś będzie?
A coś, co obiecałam jednej z blogerek – alison2 – a o czym ostatnio mi przypomniała.
Ponoć obietnic należy dotrzymywać, zatem nie mogłabym nie zamieścić dzisiejszej notki.
A będzie to? A krótki post o moim kocie. Rozpisywać się nie będę, bo nie ma o czym. Wystarczy, że po prostu go Wam pokażę 🙂

Napiszę jedynie, że trafił do mnie blisko dwa tygodnie temu i w zasadzie z przypadku. Przechodziłam z babcią wracając z zakupów przez podwórko sąsiedniego budynku i zaczepiła mnie znajoma kobietka, czy czasem nie chcę kotka. Sama zatrzymać go nie mogła, bo często nie ma nikogo w domu, nawet na kilka dni, a kot zostawałby wówczas sam – co jest nie do przyjęcia. Złamałam się i powiedziałam, że go wezmę. Na całe szczęście wszelkie sprzęty konieczne kotu miałam w piwnicy, także obyło się bez większych kosztów. Wiadomo – jedynie żwirek i jakieś jedzenie, choć staram się jej dawać również domowe, żeby nie pójść z torbami kupując puszki ;] Mój pies był wniebowzięty, kiedy sprowadziłam kotkę do domu [tak, to ONA]. Przez pierwsze cztery dni kot był bardzo nieufny i syczał oraz drapał wszystko i wszystkich, którzy stanęli mu na drodze. Dziś jest już dobrze. Nam daje spokój, a z psem je z jednej miski ;p Hmm… ciekawi? no to patrzcie i podziwiajcie ;]

Poznajcie Lunę 🙂
 Po kliknięciu na zdjęcie powinny się powiększyć 🙂
Miłego dnia!

60 komentarzy

  • Cinnamon 22 września 2012 at 13:42

    Śliczny, przyjemny kociak 🙂 Ale najbardziej interesuje mnie ta integracja z psem – mój pupil nigdy nie poszedłby na taki układ i to mnie martwi, bo koty lubię na równi z psami.
    Pozdrawiam!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 22 września 2012 at 13:44

      a próbowałaś przynieść młodego kota do domu? bez sprawdzenia nie będziesz pewna 🙂
      mój pies uwielbia koty, kiedyś znajoma dała nam rocznego kota na kilka dni i mój pies normalnie traktował go jak stałego członka rodziny 🙂 a sam kot? również nie wykazywał do niego agresji

      Reply
    • Cinnamon 22 września 2012 at 17:07

      Wiesz, wystarczy mi wgląd na nastawienie mojego psa do kotów sąsiadki, więc boję się próbować z maluchem 🙁

      Reply
    • Miłośniczka Książek 22 września 2012 at 18:00

      no skoro tak.. to może faktycznie lepiej nie ryzykować :/

      Reply
  • Kruszynka 22 września 2012 at 13:42

    A jak się wabi, bo chyba nie napisałaś? Uwielbiam kotki.

    Reply
  • Drrim 22 września 2012 at 13:44

    śliczny! Sama od jakiegoś miesiąca mam przybłędę małego.
    Pozdrawiam! :>

    Reply
  • Immora 22 września 2012 at 13:49

    Śliczna 🙂 Ja mam trzech kocurków, przecudowne stworzenia ^.^ (i dwa psy ;P)

    Reply
  • kiziamizia 22 września 2012 at 13:50

    Ależ Ci zazdroszczę! Uwielbiam kotki i chciałabym też takiego mieć 🙂

    Reply
  • Czytelniczka 22 września 2012 at 13:52

    Ale sobie wygodne miejsce w doniczce znalazła:) Jak ją nazwałaś?

    Reply
  • Sylwuch 22 września 2012 at 14:10

    Słodki kociak. Niech się dobrze chowa i nie sprawia dużo kłopotów. 😉

    Reply
  • hibou 22 września 2012 at 14:29

    Jaka słodka! 🙂

    Reply
  • Viconia 22 września 2012 at 14:29

    Nie lubię kotów, ale mam nadzieję, że będzie rosnąć zdrowa i silna :P:P

    Reply
  • natanna 22 września 2012 at 14:34

    Cudny słodziak.Lubie koty,jak byłam dzieckiem zawsze kot był w domu ale niestety druga połowa naszego związku nie przepada za nimi. A poza tym mamy cztery psy chociaż nie w mieszkaniu i zajęcia z nimi sporo.)

    Reply
  • tajus 22 września 2012 at 14:35

    Urocza :):):).

    Reply
  • Tirindeth 22 września 2012 at 14:39

    Och, cóż za cudeńko! Wspaniały pomysł na notkę, może ja się też na taką skuszę i opowiem troszkę o moim piesku 🙂

    Reply
  • Isadora 22 września 2012 at 14:42

    Śliczna kotka, niech Ci zdrowo rośnie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
  • Ania 22 września 2012 at 14:44

    śliczna kotka:)

    Reply
  • Sylwia_85 22 września 2012 at 14:51

    Śliczniutka! 🙂 Zakochałam się w niej 🙂

    Reply
  • alison2 22 września 2012 at 14:52

    Jakie cudeńko 🙂 Trochę podobna do Samiry którą przygarnęliśmy ze schroniska po powrocie z Boliwii, tyle że Samira ma już prawie 2 lata… I co najlepsze, chciałam żeby nazywała się Luna 🙂 Tylko mąż marudził że za krótkie imię w stosunku do naszej pierwszej kotki (Cassandra) no i stanęło na Samirze 😉 Zazdroszczę dobrych stosunków z psem, nie masz pojęcia co się u nas w domu z dwoma babami dzieje 😉 W sumie chyba się lubią bo przed sobą nie uciekają, potrafią jeść z tej samej miski ale każdego dnia rano i pod wieczór przychodzi czas na kocie walki. Non stop się zaczepiają i nigdy nie wiadomo która daną rundę wygra, a ja tylko się modlę żeby sobie krzywdy nie zrobiły i domu nam nie rozniosły 🙂
    A już na marginesie dziękuję za dopełnienie obietnicy 🙂 Warto było czekać 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 22 września 2012 at 16:20

      hehe no to fajnie złożyło się z tym imieniem – podobnie myślimy ;] u mnie na całe szczęście mąż się absolutnie nie wtrącał co do jej imienia – bo to mój kot i go nie interesuje ;]
      [a wieczorami siedzi z nią na kolanach, drapie i pieści za uszkami ;p]

      Reply
    • alison2 22 września 2012 at 19:24

      Tym razem wyjątkowo mąż miał ostatnie słowo bo Cassandra jest moja – dostałam ją na urodziny. Samira miała być jego ale biorąc pod uwage że przez większość dnia mnie ma pod nosem i tak najczęściej bawi się ze mną. 😉
      he he mężowi wcale się nie dziwię, sama bym ją chętnie podrapała 😉

      Reply
  • Książkowe zauroczenie 22 września 2012 at 14:53

    Luna śliczna. Kocham koty. MIeszkałam w domu rodzinnym to zawsze był kot i pies. Gdy poszłam na swoje , mieszkaliśmy w bloku, to był tylko Otis- pies. Miał się nazwywać Sikacz, ale mąż twierdził, że z Sikaczem nie będzie chodizł na spacer, to zaproponował Głupek (wspomnę ,że obie nazwy do niego pasują niestety). Od tzrech lat mieszkam w domku, pies niestety ma swój domek , wielkości garażu, ma swój wolny wybieg na drugiej części działki. Musi być odizolowany, ponieważ nie mamy z jednej strony ogrodzenia jeszcze, a i kotów nienawidzi. Miałam już przez ten okres 4 koty,(bo jeden się uchował) wszystkie przygarnięte. Pusio uciekł po sylwku, COco nam przejechał samochód, Serka otruła teściowa, a ostatnio Puszka właśnie załatwił nam Otis. Kicia tylko została. Miałam zamówione wszystkie, które urodziła kotka sąsiadów (bo barbarzyńcy chcieli kocięta utopić), ale ponoć zdechły, albo coś, bo kotka nie wychodzi z domu. Tak więć mam nadzieję, na nowe nabytki na wiosnę. Ale wywód co?

    Reply
    • Miłośniczka Książek 22 września 2012 at 16:21

      Twój mąż ma niezwykłe poczucie humoru, jeśli chodzi o wybór imion dla zwierząt 🙂 Ale to chyba faceci już tak mają… bo mój mąż naszego psa nazwał… Czesio, na cześć Czesia z „Włatców móch” ;p

      Reply
    • Książkowe zauroczenie 22 września 2012 at 18:23

      Aż się usmiechnełam, Rafał też coś nazywał Czesio , chyba poprzedni motocykl. A nazwy Zenek itp. to znak rozpoznawczy facetów:) Nasz pies nie maił imienia, póki nie ejchałam windą i firma produkująca to był Otis i tak zostało. Koty nasze nazywa moja córa. Serek to poprawnie był pan sernik. Ciekawe co wymysli na nowe kociaki , jak już będą.

      Reply
    • Miłośniczka Książek 22 września 2012 at 18:49

      też jestem ciekawa :)) napisz mi później, jakie wybrała imiona :))

      Reply
  • Wiedźminka 22 września 2012 at 15:42

    śliczna *.*
    też chcę taką !

    Reply
  • Aleksandra Świerczek (Lena173) 22 września 2012 at 15:54

    Śliczna ta Twoja kotka 🙂
    Niby dachowiec ale chyba nie do końca?

    Reply
    • Miłośniczka Książek 22 września 2012 at 16:18

      powiem Ci, że ciężko stwierdzić
      kobietka, która mi go dała, poza tym że to podrzutek, nic na jej temat nie mówiła
      ale jest fajnie umaszczona, na plecach pręgi, a pod brzuchem młody żbik 🙂 cały spód usiany ma w czarne cętki, co wygląda dość komicznie 🙂
      dla mnie może być i dachowcem, chyba nawet bardziej wolę, niż rasowe 🙂

      Reply
  • Antyśka 22 września 2012 at 15:56

    Jejku, jaki śliczny kociak! 🙂 Od zawsze mi się marzył kot. One są takie małe, delikatne. 😉

    Reply
  • Trinity 22 września 2012 at 16:10

    Śliczną masz kotkę 🙂 W ogóle ja mam słabość do kotów 😀

    Reply
  • Magdalena B 22 września 2012 at 16:11

    BO w przyjaźni nie liczy sięrasa ;D

    Reply
  • Patiopea 22 września 2012 at 16:32

    Ale ona słodka! 🙂
    I te kolory…
    Taką kotkę chciałabym mieć ^^
    Przy okazji zauważyłam, że nie jestem w obserwatorach, więc oczywiście się do nich dodałam 🙂

    Reply
  • Ale książka! 22 września 2012 at 16:41

    Słodka kotka! 🙂

    Pozdrawiam!

    Reply
  • marichetti 22 września 2012 at 16:48

    Ojeju, ależ ona słodka! Aż mam ochotę wyciągnąć ją z tych fotek i pogłaskać! 🙂

    Reply
  • Edyta 22 września 2012 at 16:49

    Śliczna. I widać, że jej u Ciebie dobrze. 😉

    Reply
  • AnnRK 22 września 2012 at 17:45

    Cudny kociak! Moja Mysza jest znaleźna i mieszka już z nami kilka lat. Nie oddałabym jej za nic w świecie. 🙂

    Reply
  • Kasia J. 22 września 2012 at 17:49

    Słodka 🙂 Podobna nieco do kociaka mojej mamy 🙂

    Reply
  • Jane 22 września 2012 at 18:25

    Śliczna!
    Wybrałaś ładne imię. 🙂

    Reply
  • Scarlett 22 września 2012 at 19:09

    Śliczny kotek. Ja kocham koty wręcz szalenie. Jak tylko jakiegoś widzę to wychodzi ze mnie infantylna dziewczynka i zaczynam piszczeć „kociaczek!”. Każdy ma jakieś słabości 🙂
    Pozdrawiam Ciebie i Lunę 🙂

    Reply
  • Polaris 22 września 2012 at 19:13

    Ten kot jest cudowny, sam bym takiego chciał mieć! 😀 Ja niestety kota mieć nie mogę. Nie ma co, trochę Ci zazdroszczę 🙂

    Reply
  • Hanna 22 września 2012 at 19:13

    Och, jejku, przecudna! *-*
    Sama mam 2 koty i nie wiem co bym bez nich zrobiła… Trochę się rozpiszę 😉 Pierwszy, Bambi, pojawił się u nas niecały rok temu. Drugi, Gustaw (w skrócie Gucio) to znajdka, która jest u nas od połowy sierpnia. Bardzo jest podobny do Twojej Luny 🙂
    Widzę, że sporo bloggerów ma koty, więc łączy nas nie tylko pasja do czytania książek lecz również do tych zwierząt 🙂

    Reply
  • Natasha 22 września 2012 at 19:15

    Przesłodka! Kocham koty!:)

    Reply
  • Sol 22 września 2012 at 20:11

    Śliiiczna kicia! zdj. w tym kwiatku jest boskie 😀

    Reply
  • ejotek 22 września 2012 at 20:24

    ale słodziak 🙂

    Reply
  • kasandra_85 22 września 2012 at 20:46

    Ale śliczne maleństwo:))))

    Reply
  • diunam 22 września 2012 at 21:42

    Słodki kociaczek:)

    Reply
  • giffin 22 września 2012 at 21:43

    Mam w domu kota i psa, ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem z Demotywatora, bo bez zastanowienia „Kocham cię” mogłabym powiedzieć kilku osobom, a zwierzakom raczej nie. Luna wygląda świetnie :))

    Reply
  • toska82 22 września 2012 at 21:44

    W tej doniczce ma maksa 😀

    Reply
  • BlueRose 22 września 2012 at 22:16

    Śliczna kotka 😀 Zdjęcie, na którym śpi w doniczce cudne!

    Reply
  • Blueberry 22 września 2012 at 22:34

    Ale cudo! Ja mam psa, który jest takim bohaterem, że przed Twoim kotem uciekałby w te pędy z piskiem 🙂

    Reply
  • JULIA ORZECH 22 września 2012 at 23:22

    Słodziuchny:):):) I ma piękne imię:)

    Reply
  • malcziki 22 września 2012 at 23:25

    Słodziutka;) Zresztą ja kociarą jestem;)

    Reply
  • Dosiak 23 września 2012 at 08:15

    Piękna kicia 🙂 Zazdroszczę tej zgody między zwierzakami, bo to chyba rzadko się zdarza.

    Reply
  • Sheti 23 września 2012 at 08:42

    Jeeeej! Kochana jest!

    Reply
  • Naila 27 września 2012 at 10:38

    Moja Hena pozdrawia Lunę! Słodziutka jest, a już najbardziej urzekło mnie zdjęcie w doniczce!

    Reply

Leave a Comment