“Syberyjskie przygody Chmurki” – Dorota Combrzyńska-Nogala (recenzja 537)

Czasy II wojny światowej były jednym z najcięższych okresów w dziejach naszego kraju. Z jednej strony zostaliśmy zaatakowani przez wojska niemieckie, z drugiej zaś przez Sowietów. Ludność polska znalazła się w potrzasku. Jedni trafiali do założonych przez Niemców obozów zagłady, inni zaś wywożeni byli bydlęcymi wagonami w głąb Rosji, na odległą i mroźną Syberię, gdzie czekała na nich praca ponad ich siły, ciągłe uczucie głodu oraz zimne izby, które odtąd miały stać się ich domem.

W jednym z takich pociągów znalazła się mała Polka o przezwisku Chmurka, jej mama, babcia oraz dwie ciotki. Resztę członków rodziny dopadli Niemcy. Dziewczynka miała zaledwie trzy latka, kiedy trafiła na Syberię. Niewiele pamięta z odległej ojczyzny. Jedyną jej pamiątką jest szklane, wielobarwne, kolorowe jajo, które uważa za magiczne. Miała jeszcze ukochaną lalkę, którą ze sobą w pośpiechu zabrała z rodzinnego domu, kiedy nocą przyszli Ruscy i kazali im się wynosić. Niestety odebrał ją jej jeden z sowieckich żołnierzy. Nie jest też do końca pewna, czy wspomnienia, które posiada, są jej własnymi, czy też może są to jedynie utrwalone przez jej bliskich opowieści z czasów przed zesłaniem. I choć sama nie potrafi zrozumieć, dlaczego właściwie znaleźli się na rosyjskiej ziemi, widzi, jak  jej bliscy na wspomnienie Polski dziwnie milkną, smucą się, a nawet ronią po cichu łzy. Jej samej się tu podoba. Zaprzyjaźniła się z kilkoma rosyjskimi dzieciakami, z którymi spędza każdą wolną chwilę, a także z kotem, do którego zwraca się per Katafiej Katafiejewicz. “(…) TERAZ Chmurki pełne było niesamowitych doznań i przeżyć. Jej teraz na Syberii różniło się od teraz jej babci, mamy i ciotek jak dzień od nocy.” I choć w odległej ojczyźnie trwa wojna, a jej samej oraz innym ludziom zesłanym na Syberię każdego dnia doskwiera uciążliwy głód, chłód oraz ubóstwo, ona sama nie przykłada do tego większej wagi, nie przejmuje się tym tak bardzo, po prostu przywykła, dla niej stało się to codziennością, niczym niezwykłym. Była przecież zbyt maleńka, kiedy opuściła ojczysty kraj, aby pamiętać, jak wiele zmieniło się w ich życiu i ile tak naprawdę straciła…

Dlaczego Chmurka oraz jej bliscy zostali zesłani na Syberię? Kim byli przed wybuchem wojny, że spotkał ich taki a nie inny los? Czy niezwykłe jajo dziewczynki naprawdę posiada czarodziejską moc? Dlaczego wszystkie dzieciaki stroniły od Krzywej Natki? Czy prawdą jest to, że Katafiej Katafiejewicz ma zadatki na szamana? I dlaczego Chmurce nie dane było na zawsze zostać na Syberii?

“Syberyjskie przygody Chmurki” autorstwa Doroty Combrzyńskiej-Nogali (polonistki, surdopedagoga, autorki książek obyczajowych dla młodzieży i dorosłych) należą do serii wydawniczej “Wojny dorosłych – historie dzieci”, w skład której wchodzą pozycje opowiadające o dziejach dzieci z czasów wojny. Każda z nich napisana jest w przystępny sposób, łatwy w odbiorze, ukazujący wszystko oczami dziecka w taki sposób, aby pokazać małym czytelnikom, jak straszne były to czasy, ale jednocześnie nie przerazić go, ani nie wywołać u niego traumy. “Syberyjskie przygody Chmurki” to autentyczna historia małej Anny Szwykowskiej-Michalskiej, która pewnego dnia wraz z bliskimi została zesłana na daleką Syberię. Autorka na jej przykładzie pokazuje, jak wyglądało życie ludzi wywiezionych w głąb Rosji – trudy codziennej pracy, nieodstępujące ich troski, czasem małe radości, ale również tęsknotę za ojczyzną i utraconymi na zawsze bliskimi. Chmurka większość czasu spędza na zabawach, jednak i one podszyte są znakiem czasu – jak np zabawa w śmierć babuszki, która stanowić może swoistą próbę poradzenia sobie ze stratą, oswojenia się z myślą o tym, że każdego dnia może odejść od nas ktoś, kogo kochamy.

Książka została pięknie wydana. Twarda okładka, dobrej jakości papier, a do tego przepiękne ilustracje Macieja Szymanowicza. Już przy okazji lektury takich książek jak “Asiunia” Joanny Papuzińskiej czy “Wszystkie moje mamy” Renaty Piątkowskiej miałam okazję podziwiać jego niesamowity talent, a teraz znów mogłam zachwycać się jego małymi dziełami sztuki. Szymanowicz potrafi przenieść na papier ludzkie emocje, a jego obrazy doskonale współgrają z tym, o czym w danej chwili czytamy.

“Syberyjskie przygody Chmurki” to książka, która stanowić może punkt wyjścia do rozmów z własnym dzieckiem na temat czasów II wojny światowej. Powinniśmy uświadamiać nasze dzieci, jak wiele złego niesie ze sobą wojna, ile bólu i cierpienia spotyka wówczas ludzi. “Syberyjskie przygody Chmurki” to piękna i mądra książka, prawdziwa perełka wśród literatury skierowanej do młodszego czytelnika, która moim zdaniem powinna znaleźć się na półce każdego dziecka. Gorąco polecam.

Moja ocena: 5/6

Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2014
Seria: Wojny dorosłych – historie dzieci
Oprawa: twarda
Ilustracje: Maciej Szymanowicz
Liczba stron: 72
ISBN: 978-83-7672-314-3
Grupa wiekowa: 7+

Literatura

8Shares

15 Replies to ““Syberyjskie przygody Chmurki” – Dorota Combrzyńska-Nogala (recenzja 537)”

  1. Interesująca seria. Dobry pomysł, skoro polecasz – pewnie też i dobre wykonanie. Mnie się najbardziej podoba szata graficzna. Sporo ilustracji w tym stylu ostatnio widuję – i wszystkie mi się niezmiernie podobają. Ciekawe, czy wszystkie stworzyła jedna osoba. Muszę to sprawdzić…

  2. Kojarzę tę serię z Twojego bloga, jednak nie miałam jeszcze okazji widzieć na żywo żadnej książeczki. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z książeczką dla dzieci o wojnie, więc tym bardziej jestem jej ciekawa. A ilustracje faktycznie piękne!

  3. Cieszę się, że prezentujesz książki z tej serii.
    To dobry sposób na lekcję historii, przedstawienie codzienności w czasach wojny.
    Fakt, że ta codzienność przedstawiona jest tu z punktu widzenia dziecka, ale przecież dzieci interesuje właśnie to jak czuły się i co przeżywały wtedy inne dzieci.

  4. Miałam na tę książkę ogromną ochotę, a po przeczytaniu Twojej recenzji mam jeszcze większą. I potwierdziłaś moje oczekiwania, że nie będzie to tylko płytka dziecinna historyjka, ale wartościowa i naładowana historią po brzegi, głęboka opowieść. I te cudowne ilustracje. Nie możemy się doczekać lektury:)Pozdrawiam Molly (Kartek szelest)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *