“Ptaszydło” – Max Bentow [recenzja 289]

Ptaszydło

Recenzja bierze udział w konkursie organizowanym przez serwis Zbrodnia w Bibliotece dla Syndykalistów

  • Tytuł oryginalny: Der Federmann
  • Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
  • Wydawnictwo: Dolnośląskie
  • Rok wydania: 2013
  • Seria: Ślady Zbrodni
  • Cykl: Nils Trojan, część 1
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron: 336
  • ISBN: 978-83-245-9496-2

 

 

“Pewnego dnia obudzimy się, nie przeczuwając, że będzie to ostatni dzień w naszym życiu.” (s. 15)

Zaniepokojony brakiem kontaktu ze swoją dziewczyną, młody mężczyzna dzwoni do jej przyjaciółki, aby ta sprawdziła, co dzieje się z jego ukochaną. Na miejscu okazuje się, że właścicielka mieszkania została zamordowana. Przybyły na miejsce zbrodni komisarz Nils Trojan dawno nie był świadkiem czegoś tak okropnego. Młodą kobietę znaleziono martwą na łóżku. Była naga, a na jej ciele widoczne były ślady po nacięciach jakimś ostrym narzędziem. Oczodoły ziały pustką, wszędzie widoczna była zastygła krew. Napastnik obciął, albo ogolił jej głowę – czaszka była prawie łysa, gdzieniegdzie widoczne były pozostałości po włosach. Jednak najbardziej przerażający był widok jej brzucha. W głębokim nacięciu znajdował się martwy, oskubany ptak… Trojan zdaje sobie sprawę, że tym razem mają do czynienia z prawdziwym psychopatą, który na domiar złego wydaje się dokładnie wiedzieć, co robi, nie pozostawiając na miejscu zbrodni żadnych śladów, które mogłyby do niego doprowadzić. Komisarz jest świadom jeszcze jednego. Musi jak najszybciej uporać się ze swoim stanem psychicznym, gdyż dręczące go nocne koszmary doprowadziły go niemal na skraj załamania nerwowego. W tym celu zaczyna spotykać się z psycholożką Janą Michels. Czy kobieta zdoła mu pomóc? Tymczasem zabójca uderza ponownie. Policja znajduje kolejne zmasakrowane ciało młodej kobiety, a przy niej następnego martwego ptaka. Dlaczego zabójca pozostawia je przy ciałach zamordowanych? Czyżby chciał tym samym przekazać coś policji? Czy zdołają go dopaść, zanim zginie kolejna niewinna osoba?

“Ptaszydło” jest debiutem literackim Maxa Bentowa. Ukończył on studia aktorskie i przez jakiś czas występował na deskach teatralnych. Zdarzało mu się również pisać scenariusze. Wkrótce jego praca została doceniona i otrzymał za nią kilka nagród oraz stypendiów. “Ptaszydło” to pierwszy tom serii książek opowiadających o losach berlińskiego komisarza Nilsa Trojana. Po lekturze tej książki wiem już, że z chęcią sięgnę po kolejne części tego cyklu.

Książka należy do gatunku thrillera psychologicznego. Podczas lektury przez cały czas zastanawiamy się wraz z Trojanem nad tym, co skłoniło mordercę do popełnienia tak strasznych czynów. Co nim kierowało? Dlaczego w tak bestialski sposób okalecza swoje ofiary? Czemu na miejscu zbrodni pozostawia martwe i oskubane ptaki? Staramy się przeniknąć do jego psychiki, aby móc zrozumieć, co nim powoduje. Jedno jest pewne – jest on bezwzględnym człowiekiem, któremu sprawia przyjemność czynienie innym krzywdy. Do tego jest niesamowicie inteligentny. Gdyby tak nie było, już dawno wpadły w ręce policji, która zakończyłaby zapoczątkowany przez niego koszmar i uchroniła przed śmiercią kolejne ofiary. Oprócz sylwetki zabójcy, przyglądamy się zmaganiom samego komisarza w zwalczeniu ataków paniki, które ostatnimi czasy rujnują mu życie i nie pozwalają spokojnie pracować. Świadomy jest, że ze swoimi problemami nie może zwrócić się do żadnego z kolegów po fachu, bo gdyby wyszło coś na jaw, zostałby odsunięty od wielu spraw, a być może nawet usunięty z wydziału zabójstw. Zdaje sobie doskonale sprawę, że nikt nie zaufałby partnerowi, który nie jest psychicznie i emocjonalnie stabilny. Dlatego też szuka pomocy na zewnątrz i tak trafia na terapię u Jany Michels. Tylko czy aby te spotkania będą w stanie dopomóc mu na tyle, aby zdołał dorwać bestię pastwiącą się w brutalny sposób nad swoimi ofiarami? Niebawem zabójca wciągnie go w niebezpieczną grę, rozgrywkę, w której to on dyktuje zasady, a komisarz musi tańczyć, jak mu zagrają…

“Ptaszydło” to niezwykle emocjonująca powieść, która już od pierwszych stron trzymała mnie w napięciu. Przez cały czas z wypiekami na twarzy oraz uczuciem niepokoju śledziłam krok po kroku poczynania policji starającej się dopaść mordercę. Podziwiałam przy tym upór Trojana oraz jego błyskotliwość w odkrywaniu kolejnych tropów, które ostatecznie doprowadziły go do rozwiązania sprawy. Przyznaję, że zakończenie mnie zaskoczyło. Do tego pozostało w pewien sposób otwarte, co daje pewność, że to nie koniec, że coś jeszcze się wydarzy. Już teraz chciałabym móc sięgnąć po kolejną część serii, aby zobaczyć, jak dalej potoczą się losy głównego bohatera i z czym przyjdzie mu się zmagać. “Ptaszydło” to książka z gatunku tych, które najbardziej lubię. Trzyma w napięciu, powoli odkrywa przed nami pewną, a zarazem straszną tajemnicę, bohaterowie są ciekawi oraz doskonale przedstawieni, a sama historia jest tak świetnie napisana, że lektura jest czystą przyjemnością. Jeśli macie ochotę przeżyć coś mocniejszego, poczuć strach przed zabójcą czającym się w cieniu gdzieś za Wami, to czym prędzej sięgnijcie po powieść Maxa Bentowa. Coś czuję, że się nie zawiedziecie!

Moja ocena: 5/6

Ptaszydło [Max Bentow]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Baza recenzji Syndykatu Zbrodni w Bibliotece

 

0Shares

16 Replies to ““Ptaszydło” – Max Bentow [recenzja 289]”

    1. Za audiobookami nieszczególnie przepadam. Jakoś nie do końca potrafię się wczuć w odsłuchiwaną lekturę. Zawsze moją uwagę odwraca coś innego 🙂

  1. Lubię książki tego typu i muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś nią. Pierwszy raz o niej słyszę, a wydaje mi się, że miałabym czego żałować gdybym jej nie przeczytała…

    1. Dokładnie tak 🙂 Jestem bardzo ciekawa kolejnych książek z cyklu o tym komisarzu. “Ptaszydło” weszło z hukiem, więc mam nadzieję, że i reszta książek będzie równie mocna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *