"30 dni z książkami" – Dzień 12-15

„30 dni z książkami” to blogowa zabawa mająca na celu przybliżenie upodobań blogera. Na czym polega? Mamy listę 30 pytań, po jednym na każdy kolejny dzień miesiąca, na które należy odpowiadać w kolejno następujących po sobie notkach.

Z racji tego, że czasem tego typu notka jest niezbyt obszerna, postanowiłam nieco zmienić zasady i zamiast odpowiedzi na jedno pytanie, udzielić jej na kilka kolejno po sobie następujących. Troszkę przyspieszymy zabawę 🙂

 

Dzień 12

Książka, która tak Cię wycieńczyła emocjonalnie, że musiałaś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas.



„Dziewczyna z sąsiedztwa” autorstwa Jacka Ketchuma

Co prawda podczas czytania nie odłożyłam jej z powodu tego, że była to dla mnie zbyt ciężka lektura, aby brnąć przez tę historię dalej, ani też nie przerwałam zupełnie czytania, bynajmniej jest to książka, która powaliła mnie jeśli chodzi o emocje, które we mnie wzbudziła. Stąd też jej nominacja pod tym pytaniem.
Zainteresowani: recenzja

Dzień 13
Najukochańsza książka z dzieciństwa
 
„Kubuś Puchatek” autorstwa A.A.Milne
Do historii Kubusia i jego przyjaciół ze Stumilowego Lasu mam jakiś nieodgadniony sentyment. Zawsze miło wspominam tę książkę. Żałuję tylko, że nie zachował mi się egzemplarz książki z moich dziecięcych lat. Swego czasu książka znalazła się wraz z innymi w piwnicy z braku miejsca w domu i jak na złość mieliśmy awarię bojlera… pękł… woda poszła na całe pomieszczenie… Nie muszę chyba tłumaczyć, co się dzieje z papierem w zetknięciu z wodą… No cóż. Może kiedyś sobie odkupię podobne wydanie 🙂
Dzień 14
Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej
 
„Miasto Śniących Książek” autorstwa Waltera Moersa
Znów niestety nie jestem oryginalna z odpowiedzią. Książkę uwielbiam. Ma w sobie jakąś magię i głębsze przesłanie. Poza tym jest to książka z gatunku tych, które kocham: książka opowiadająca o książkach. Zauważyłam, że nie wiele osób miało z nią styczność, a wielka szkoda. Więc stąd mój wybór, żeby była ona obowiązkową lekturą 🙂
Dzień 15
Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach
 
„W pustyni i w puszczy” autorstwa Henryka Sienkiewicza
Ciekawe, czy chociaż tym wyborem Was zaskoczę 🙂 W zasadzie przyznać się szczerze muszę, że zwyczajnie nie przychodzi mi do głowy żadna inna książka, w której miałabym do czynienia z innymi kulturami… Stąd zapewne mój wybór. Książkę wspominam dobrze. Pamiętam, że nie stawiałam oporów, kiedy musiałam ją czytać do szkoły. Historia mi się podobała i książkę czytało się bardzo dobrze 🙂
Hmm… jak tak patrzę na te pytania z „30 dni z książką” to nie da się nie zauważyć, że sporo pytań można by było zwyczajnie wyrzucić z listy. Wielokrotnie bowiem mogę odpowiadać w ten sam sposób… a przez to w zasadzie nie piszę nic nowego. Troszkę wieje nudą nie? Mam nadzieję, że kolejne pytania będą ciekawsze…

8 komentarzy

  • Trinity801 24 kwietnia 2012 at 11:01

    Muszę sobie wpisać na listę życzeń „Miasto Śniących Książek”… widzę, że już nie pierwszy raz ją zachwalasz, więc trzeba przeczytać 🙂

    Reply
  • Jadźka 24 kwietnia 2012 at 11:10

    „W pustyni i w puszczy”? Ciekawy wybór:P Ja nie mogłam przebrnąć przez książkę, nie wiem dlaczego…

    Reply
  • Ania 24 kwietnia 2012 at 12:03

    Muszę w końcu przeczytać Miasto Śniących Książek;)

    Reply
  • marichetti 24 kwietnia 2012 at 13:09

    Ja właśnie dostałam „Dziewczynę z sąsiedztwa” – ciekawe czy będę mieć co do niej podobne uczucia jak ty 😉

    Reply
  • kasandra_85 24 kwietnia 2012 at 13:28

    Interesujące pozycje!! Niestety „W pustyni i w puszczy” jakoś nie zrobiła na mnie wrażenia, za to „Dziewczyna z sąsiedztwa” i mną wstrząsnęła i miejscami musiałam przerwać jej czytanie. Pozdrawiam!!

    Reply
  • safiree 24 kwietnia 2012 at 15:55

    „Kubuś Puchatek” jest świetny, mam rozlatujące się wydanie jeszcze po mojej mamie, obydwie kolorowałyśmy obrazki:):) W „Pustyni i w puszczy” natomiast nie cierpię, wynudziłam się strasznie:) Innych książek z tego zestawienia nie czytałam.

    Reply
  • Blair 24 kwietnia 2012 at 16:06

    „W pustyni i puszczy” to była moja ulubiona lektura 😛

    A „Dziewczynę z sąsiedztwa” bardzo chętnie poznam …

    Reply
  • Marcepankowa 25 kwietnia 2012 at 14:45

    Także miło wspominam „W pustyni i w puszczy” 🙂

    Reply

Leave a Comment