Recenzja: „Sixtine. Złoto Azteków” – Frédéric Maupomé

Album „Złoto Azteków” to pierwszy tom nowej serii komiksowej zatytułowanej „Sixtine”, która niedawno trafiła na półki księgarń nakładem wydawnictwa Egmont i w tłumaczeniu Marka Puszczewicza. Jej autorami są Frederic Maupome (scenariusz i rysunki) oraz Aude Soleilhac odpowiedzialna za kolory.

Jest to opowieść o nastoletniej Sixtine, którą poznajemy w czasie, gdy ta była jeszcze malutką dziewczynką (krótko po tym, jak umarł jej tata, a ona została z pogrążoną w bólu mamą oraz… z grupką dawno zmarłych piratów, którzy odtąd będą towarzyszyć jej podczas wspólnych zabaw oraz strzec jej przez kolejnych kilka lat), by następnie przenieść się w przyszłość.

Niechęć do szkoły, brak odrabianych lekcji czy wpadki przed nauczycielami to nic w porównaniu z prawdziwymi problemami, z którymi borykać się musi na co dzień mama Sixtine. Dotąd jakoś udawało im się wiązać koniec z końcem, jednak w ostatnim czasie coraz częściej na horyzoncie widać widmo komornika…

Ale od czego są przyjaciele! I to nie tylko ci żywi, ale przede wszystkim mniej materialni, którzy wpadają na iście szalony pomysł krótko po tym, gdy Sixtine wraz ze swoją klasą wybiera się na szkolną wycieczkę.

Jednak czy uda im się zaradzić problemom swej przyjaciółki? Jedno jest pewne – będzie się działo!

Lektura „Złota Azteków” daje nie tylko możliwość przeżycia wybornej przygody u boku zwariowanej grupki bohaterów, ale jest również opowieścią dotykającą tematów znanych wielu młodym czytelnikom. Problemy związane z dorastaniem, szkolne przyjaźnie i perypetie czy w końcu niechęć do nauki jako takiej to przecież kwestie bliskie niejednemu dziecku i nastolatkowi. Przez to też o wiele łatwiej będzie im znaleźć wspólny język z główną bohaterką komiksu czy po prostu lepiej ją zrozumieć.

Jednak poza powyższym historia ta dotyka jeszcze zagadnienia poszukiwania własnych korzeni – tego, jak ważna jest świadomość, skąd pochodzimy. Bo przecież każdy z nas ma prawo wiedzieć, skąd się wziął – nawet jeśli przy okazji poszukiwań odpowiedzi na dręczące nas pytania zranimy przy okazji bliskie nam osoby…

Duży format, twarda oprawa, przyjemne dla oka rysunki – to niezaprzeczalne atuty tego komiksu. Sama historia ma jednak jeden i to poważny minus… Kończy się w momencie, gdy na dobre się rozkręca i to w kulminacyjnym momencie! A jakby tego było jeszcze mało, to na dodatek pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami, na które póki co nie otrzymuje się żadnych odpowiedzi! Ja się pytam: jak tak można i kiedy kolejny tom???


Tytuł: Sixtine. Złoto Azteków
Autor: Frédéric Maupomé
Tytuł oryginalny: L’or des Azteques
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: kwiecień 2022
Seria/Cykl: Sixtine, tom 1
Seria: Klub Świata Komiksu
Oprawa: twarda
Format: 21,6 x 28,5 cm
Ilustracje: Aude Soleilhac
Liczba stron: 80
ISBN: 9788328155145

do kupienia na EGMONT.PL
oraz


1Shares