Yankee Candle – Black Coconut

O tym, że przyjemne aromaty mają dobroduszny wpływ na nasz nastrój i samopoczucie nie muszę chyba Wam przypominać, bo zapewne doskonale zdajecie sobie z tego sprawę. Tylko jak wybrać odpowiedni dla siebie zapach spośród tak szerokiej oferty świec, wosków i innych produktów dostarczających nam aromatycznych doznań? Jedną z możliwości (co polecam!!) może być odwiedzanie mojego bloga i zaglądanie do Kącika Zapachowego, w którym to specjalnie dla Was testuję, a potem opisuję kolejne produkty, które sama otrzymałam do wypróbowania dzięki uprzejmości sklepu cozazapach.pl . Lubię się dzielić z Wami moimi spostrzeżeniami, wrażeniami i liczę na to, że dzięki temu pomogę Wam zamienić Wasze mieszkania w cudowne aromatyczne miejsca. Tym razem chciałabym zaprezentować wam wosk Yankee Candle Black Coconut  z linii zapachowej o nazwie „Świeża”.

Mając w pamięci inną czarną tartę („Midsummer’s Night”zapach prawdziwego mężczyzny :D) postanowiłam nie ryzykować i na górę kominka położyłam niewielki fragment omawianego dziś wosku. Umieszczony na dole bezzapachowy tealight szybko nagrzał wnętrze kominka, dzięki czemu umieszczony powyżej kawałek wosku roztopił się i zaczął wydzielać z siebie aromat. Pierwsze skojarzenie? Bardzo delikatny i niezwykle kwiatowy. Przyjemny i niegryzący. Ta kwiatowa nuta przypomniała mi pewne perfumy, których używałam lata temu, kiedy byłam jeszcze nastolatką. Nie pamiętam ich nazwy, zatarła się w mej pamięci, ale tego zapachu nie sposób zapomnieć. Uwielbiałam te perfumy. Dziś niestety nie mogę ich już dostać:( Zgodnie z nazwą wosk powinien wydzielać woń kokosu. Jeśli mam być szczera, to w ogóle go nie czułam. Za to wyraźnie przebijają się nutki kwiatowe (o których już wspomniałam) oraz aromat drzewa cedrowego – lubicie? Spotkałam się ze stwierdzeniem, że wyczuć tu można zapach rumu. Hmm… Musielibyście sprawdzić to osobiście, bowiem będąc abstynentką nie mam zielonego pojęcia, jak pachnie ten alkohol 😛

„Black Coconut” idealnie nadaje się na romantyczny wieczór we dwoje. Jest zmysłowy i otulający. Z całą pewnością wprawi dwoje zakochanych ludzi w odpowiedni nastrój do… no, wiadomo 🙂 Wosk ten zapewni Wam niesamowite doznania, wierzcie mi. Gdy odpalicie ten wosk i zamkniecie oczy, przeniesiecie się na rajską wyspę, gdzie siedząc na piasku pod palemką podziwiać będziecie wschód (bądź zachód) słońca – w zależności, co bardziej lubicie – do wtóru z delikatnym szumem oceanu i fal uderzających o brzeg plaży. Mhmm… ale się rozmarzyłam 😀

Zachęcam Was do odwiedzin sklepu cozazapach.pl, gdzie kupicie nie tylko ten wosk, ale również całą masę innych produktów, które sprawią, że Wasze domy staną się po prostu wyjątkowe 😀 Możecie przy okazji skorzystać ze specjalnego kodu: „magicznyswiat”, który przygotowany został specjalnie dla moich Czytelników, a który pozwoli Wam dokonać zakupów z 15% rabatem! Kod ważny do końca lipca 🙂

6 komentarzy

  • Kiti 18 lipca 2014 at 11:56

    Już czuję ten zapach. musi być boski:)

    Reply
  • monweg 18 lipca 2014 at 14:04

    Niestety nie dla mnie. Mam „alergię” na kokosy 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 18 lipca 2014 at 14:06

      O kurcze… to szczerze współczuję 🙁 Kokosy są takie cudowne ^^

      Reply
  • barwinka 20 lipca 2014 at 21:35

    Będę miała na uwadze ten zapach, bo coś mi się wydaje, że z przyjemnością go powącham 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 20 lipca 2014 at 22:58

      Jest niepowtarzalny 🙂 Zresztą jak wszystkie dotąd testowane przeze mnie woski. Każdy z nich jest inny. Każdy z nich ma w sobie to coś. Trzeba spróbować, by określić się co do tych, które akurat nam pasują.

      Reply

Leave a Comment