Recenzja: „Oko nieba” – Arne Dahl

Arne Dahl jest pisarzem, krytykiem literackim i redaktorem. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych autorów kryminałów w Szwecji. Zdobył wiele prestiżowych nagród literackich, a jego dzieła przetłumaczono na ponad 20 języków. Największą popularność przyniosła mu seria o Drużynie A – specjalnej jednostce policji do zwalczania przestępstw międzynarodowych, w której skład, na dzień dzisiejszy, wchodzi dziesięć tomów. Ostatnim z nich jest „Oko nieba”.

Coś unosiło się ze ścian. Pożeglowało w dół i opadło przy nich. To był czysty ból.

Kto by pomyślał, że zwykły napad na wypożyczalnię wideo może stać się początkiem śledztwa, od którego zależeć będzie życie kilku osób. Że w tak przypadkowy sposób można trafić na ślad seryjnego mordercy. Z całą pewnością nie spodziewała się tego Lena Lindberg, członkini Drużyny A, kiedy znalazła się na miejscu przestępstwa. Zauważyła tam coś, co pozwoliło im wpaść na trop nie tylko makabrycznego zabójcy, ale również nowej, przerażającej formy przestępczości – czegoś, z czym dotąd się nie zetknęli i co całkowicie ich zaskoczyło.

Tymczasem były członek Drużyny A, Paul Hjelm, ze względu na swe doskonałe umiejętności śledcze oraz bystrość i otwartość umysłu, zostaje poproszony o odnalezienie jednego z najważniejszych pracowników SÄPO. Szybko przekonuje się, że został wciągnięty w grę pozorów i misternych intryg, od których zależeć będzie nie tylko jego przyszłość, ale przede wszystkim to, czy zachowa życie.

Nasi najgorsi wrogowie zawsze są ludźmi takimi jak my, dokładnie takimi samymi, z tym jednym maleńkim wyjątkiem, że zatracili granice.

„Oko nieba” jest nie tylko wielowątkową, ale również wielowymiarową powieścią. Z jednej strony mamy część typowo kryminalną, czyli śledztwo prowadzone przez Drużynę A, podczas którego krok po kroku odkrywamy kolejne elementy układanki prowadzące nas do zaskakującego i nieprzewidywalnego zakończenia. Z drugiej mamy połączenie Jamesa Bonda z Sherlockiem Holmesem, czyli wątek Paula Hjelma, który powinien zadowolić miłośników zagadek detektywistycznych. Ale jest coś jeszcze. Drugie dno. Próba zwrócenia uwagi na problemy dotyczące współczesnego świata – zarówno te typowo polityczne, jak i dotykające jednostek ludzkich. Autor porusza m.in takie tematy jak:

  • Demokracja – czym jest i jak daleko sięgają jej granice? Jak wiele można poświęcić dla jej utrzymania?
  • Autodestrukcja – dlaczego w społeczeństwie trafiają się ludzie do niej dążący? Skąd w nich bierze się potrzeba wyrządzania sobie krzywdy i ta cała pogarda dla samego siebie?
  • Kontrola – czy można zachować anonimowość w świecie, w którym na każdym kroku jest się monitorowanym? W rzeczywistości, w której śledzą nas kamery, a satelity zaglądają w każdy najmniejszy zakamarek? Gdzie „telewizja wdziera się coraz głębiej w nasze prywatne życie, urządzenia do podsłuchu stają się coraz bardziej wyrafinowane, nasze komórki dokładnie pokazują, w którym miejscu kuli ziemskiej się znajdujemy, nasze rozmowy, esemesy i maile są przechowywane” ?

Wcale nie dziwi mnie to, iż dzieła Arne Dahla cieszą się tak dużą popularnością na całym świecie. Mając za sobą trzy jego powieści (prędzej „Ciemna liczba” oraz „Wstrząsy wtórne”) z czystym sumieniem stwierdzić mogę, iż podoba mi się dosłownie wszystko w jego książkach. Ma doskonały styl. Potrafi stopniować napięcie i przyciągnąć uwagę czytelnika. Pozwala nam śledzić krok po kroku poczynania policji, przyglądać się poszczególnym procedurom, zgodnie z którymi zmuszeni są postępować przedstawiciele prawa. Dzięki temu widzimy, co im wolno, a w jakich przypadkach mają związane ręce. Jego bohaterowie są barwni i ciekawi. O żadnym z nim nie można powiedzieć, że jest nudny. Mamy wgląd w ich osobowość, historię oraz motywy, którymi się kierują.

„Oko nieba” jest przykładem tego, jak powinien wyglądać porządnie napisany kryminał. Gratka dla miłośników gatunku. Obowiązkowa lektura dla amatorów pióra tego szwedzkiego pisarza. Polecam.

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: HIMMELSÖGA
Tłumaczenie: Robert Kędzierski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2014
Seria: Drużyna A, tom 10
Oprawa: miękka
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-7554-519-7

6 komentarzy

  • Alicja 15 stycznia 2015 at 16:07

    Skoro polecasz, że dobry kryminał, to chętnie po niego sięgnę!

    Reply
  • Chiyome 15 stycznia 2015 at 19:29

    Ciekawie się zapowiada. Ale w tym roku fantastyka, więc ona musi poczekać 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 16 stycznia 2015 at 09:10

      Przez cały rok fantastyka? Żadnych odchyleń? 😉 Czasem trzeba przeczytać coś innego 🙂

      Reply
  • Dominika S. 16 stycznia 2015 at 07:51

    Nie miałam jeszcze okazji poznać twóczości Arne Dahla, ale z tego, co zdążyłam zorientować się z recenzji blogerów, warto sięgnąć po jego książki. Postaram się to uczynić w najbliższym czasie 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 16 stycznia 2015 at 09:10

      Zdecydowanie polecam 🙂 Mam za sobą trzy jego powieści i ani razu się nie zawiodłam 🙂

      Reply

Leave a Comment