„Ciemna liczba” – Arne Dahl (recenzja 454)

Pornografia jest dla mnie czymś obrzydliwym, a już zwłaszcza dziecięca. Jest to trudny temat, gdyż dla większości społeczeństwa zachowania osób dopuszczających się przestępstw, w którym ofiarami są nieletni, są po prostu trudne do zrozumienia. Dlatego tym bardziej powinniśmy próbować dyskutować o tym problemie, starać się objąć rozumem to zjawisko, aby móc w przyszłości zapobiegać podobnym występkom. Dlaczego o tym w ogóle mówię? Bowiem temat dziecięcej pornografii stanowi główną oś historii opowiedzianej w powieści „Ciemna liczba”, której autorem jest Arne Dahl – pisarz, krytyk i redaktor, człowiek uważany za jednego z najwybitniejszych autorów kryminałów w Szwecji.

A wszystko zaczyna się od tego, że Drużynie A – jednostce specjalnej policji do zwalczania przestępczości międzynarodowej, formalnie kierowanej przez Gunnara Nyberga, a faktycznie przez Kerstin Holm – zostaje przydzielona sprawa odnalezienia czternastoletniej Emily Flodberg. Dziewczyna zaginęła w lasach Ångermanlandu podczas szkolnej wycieczki. Poszukiwania prowadzone przez opiekunów oraz pozostałych uczniów nie przyniosły oczekiwanego skutku, dlatego też zwrócono się o pomoc do policji. Niepokojące jest to, że w tym rejonie zamieszkuje trzech skazanych przed laty pedofilów, którzy dziwnym trafem osiedlili się w swoim sąsiedztwie. Dlatego też zespół Kerstin początkowo podejrzewa, iż to któryś z nich stoi za zniknięciem dziewczyny. Jednakże w czasie prowadzonego śledztwa na jaw wychodzą fakty, które rzucają zupełnie inne światło na postać czternastolatki. Okazuje się, że nie jest ona tak niewinna jak się wydawało. Prowadziła aktywne wirtualne życie (niekoniecznie legalne…) i wplątała się w aferę sięgającą swymi korzeniami XVIII wieku, która może zakończyć się dla niej tragicznie… Tymczasem na Mariaberg, w parku przy Monteliusvägen na jednej z ławek znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Nie wiadomo kim jest, znana jest jedynie przyczyna śmierci. Poderżnięto mu gardło z taką siłą, a zarazem precyzją, że prawie doszło do dekapitacji. Prawdopodobnym narzędziem zbrodni była struna fortepianu. Dlaczego zginął i kto za tym stoi? W międzyczasie Marja Willner zgłasza zaginięcie swojego męża Stefana. Wyszedł do pracy i już nie wrócił, a ostatnimi słowami wypowiedzianymi do żony było „Teraz, kurwa, zmienię całą pieprzoną historię! Zobaczysz, ty zdziro! Wszyscy zobaczą!.” O co mogło mu chodzić? I czy możliwe jest, by te wszystkie sprawy – zaginięcie Emily, nieboszczyk w parku oraz zagadkowe zniknięcie Willnera – mogły się w jakiś sposób ze sobą łączyć?

Autor porusza trudny temat jakim jest wspomniana na samym początku dziecięcia pornografia. Bez skrupułów pokazuje nam okropieństwa jakie ona za sobą pociąga. Obnaża ludzką psychikę, najbardziej mroczną stronę człowieczeństwa, nasze słabości i zwyrodniałe pragnienia. Zadaje przy tym pytania o to, co w dzisiejszych czasach uważamy za normalne, prawidłowe, zdrowe zachowanie. Bo czymże tak naprawdę jest owa normalność? Zwłaszcza w świecie, w którym nastąpiła seksualizacja przestrzeni publicznej. Seks jest obecny wszędzie – w gazetach, filmach, w internecie, a łatwość dostępu do tego typu materiałów jest przerażająca. Prowadzi to do tego, że nasze dzieci przestają być bezpieczne i narażone zostają na ataki seksualnych zwyrodnialców.

„Ciemna liczba” należy do tego typu kryminałów, które lubię najbardziej. Jest mocny, mroczny, świetnie napisany, przez cały czas trzyma w napięciu i do samego końca niepotrzebnie nie uprzedza faktów. Mamy możliwość śledzenia krok po kroku poczynań policji, przyglądania się poszczególnym procedurom, zgodnie z którymi zmuszeni są postępować przedstawiciele prawa. Widzimy, co im wolno, a w jakich przypadkach mają związane ręce. Na kartach powieści przewija się wielu bohaterów, jednakże nie stanowi to żadnego problemu i nie wprowadza chaosu. Każda osoba występująca w historii została doskonale przedstawiona przez autora. Każda postać ma swoją osobowość, własną historię i motywy, którymi kieruje się w swoim życiu. A my, Czytelnicy, dzięki temu mamy możliwość lepiej każdego z nich poznać, a przez to zrozumieć. Wiem już, że z przyjemnością sięgnę po inne książki autorstwa Arne Dahla. Widzę po prostu, że warto zainwestować swój czas na poznanie opowiedzianych przez niego historii.

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: MÖRKERTAL
Tłumaczenie: Robert Kędzierski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2014
Cykl: Drużyna A, tom 8
Oprawa: miękka
Liczba stron: 440
ISBN: 978-83-7554-517-3

Czarna Owca

Baza recenzji Syndykatu Zbrodni w Bibliotece

Ciemna liczba [Arne Dahl] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

9 komentarzy

  • Katarzyna K Kwiecień 16, 2014 at 09:26

    Ostatnio polubiłam kryminały, więc może skuszę się i na ten.

    Reply
  • Kasia Roszczenko Kwiecień 16, 2014 at 09:45

    Widzisz zastanawiałam się nad autorem i jak się okazuje warto poświęcić mu czas. Z tego co wnioskuję można te części o Drużynie A czytać bez kolejności, jednak ja się chyba skuszę na pierwszą część – niech jakiś sens będzie 😉

    Reply
  • awiola Kwiecień 16, 2014 at 10:25

    Przyznam, że nie słyszałam dotąd o tym autorze. Kryminał, o którym piszesz spełnia wszystkie moje wymagania odnośnie tego gatunku. Z chęcią zajrzę 🙂

    Reply
  • monweg Kwiecień 16, 2014 at 11:50

    Bardzo mnie zachęciłaś. Takie kryminały bardzo lubię – ma być mocno i świetnie napisany.

    Reply
  • Kiti Kwiecień 16, 2014 at 13:08

    Lubię kryminały z Czarnej Serii, ten także będę miała na uwadze. O pornografii chyba jeszcze żadnego nie czytałam.

    Reply
  • Marpleous Kwiecień 16, 2014 at 16:54

    Pierwszy raz o tej pozycji słyszę, ale brzmi kusząco. Choć to raczej nie moja bajka… 😉

    shelf-of-books.blogspot.com

    Reply
  • Alicja Kwiecień 16, 2014 at 21:54

    Chętnie przeznaczę mój czas na przeczytanie tej książki!

    Reply
  • AnnieK Kwiecień 17, 2014 at 12:15

    Także lubię takie kryminały, więc z chęcią kiedyś przeczytam tę książkę.

    Reply
  • Monika Kwiecień 17, 2014 at 12:30

    Kryminały uwielbiam!
    I z chęcią sięgnę po ten 😀

    Reply

Leave a Comment