„Pamiętnik Czachy” – Joanna Jagiełło (recenzja 480)

Czacha, a właściwie Amelia Parch, to blisko dziesięcioletnia dziewczynka, której największym marzeniem jest posiadanie własnego psa. Na przeszkodzie w jego spełnieniu stoi mama Czachy, dla której pies to kolejny obowiązek, jaki spadłby na jej głowę. Wystarczy, że pracuje i  samotnie wychowuje dwie córki. Poza tym ich mieszkanie jest stanowczo za małe. Już i tak ledwo się w nim mieszczą. Jednak Amelka się nie poddaje i cały czas ma nadzieję, że pewnego dnia jej marzenie się ziści. Póki co postanawia prowadzić pamiętnik, zwłaszcza że już niedługo rozpoczynają się wakacje i z pewnością będzie wiele rzeczy wartych zapisania „ku pamięci”. Zamierza w nim nie tylko pisać, ale również rysować – bo podobno ma talent do rysunków. Z biegiem czasu stronice sekretnego dziennika powolutku się zapełniają. A o czym pisze Czacha? Opisuje m.in swoją przygodę w bibliotece, w której spotkała ducha… Zdaje nam relację z pobytu na obozie zuchów, gdzie natknęła się na Bardzo Złego Człowieka, a w stołówce podano Zestaw McEvil. Innym razem opisuje podróż z mamą i siostrą do Grecji, gdzie wybrały się na kilka wycieczek, a także trafiły do Badziewlandii. Jest też coś o bliskim spotkaniu z czarnym kolczastym stworzeniem…

„Pamiętnik Czachy” jest dziełem Joanny Jagiełło, absolwentki anglistyki UW. Współpracowała ona m.in z miesięcznikiem „Perspektywy” oraz „Cogito”. Obecnie jest redaktorką podręczników do języka angielskiego. Jagiełło zadebiutowała powieścią „Kawa z kardamonem”, za którą otrzymała wiele wyróżnień w prestiżowych konkursach. Jej najnowsza książka „Pamiętnik Czachy” należy do serii wydawniczej „To Lubię z kotem”, która skierowana jest do dzieci potrafiących samodzielnie czytać i poszukujących historii o ciekawych, nietypowych rówieśnikach. Posiada twardą oprawę, która zapewni jej większą trwałość, kolorowe brzegi stron, dzięki czemu książka wygląda doprawdy sympatycznie, oraz pełna jest zabawnych ilustracji wykonanych przez samą autorkę w taki sposób, jakby naprawdę namalowane zostały ręką dziecka. Każdy dzień, który opisuje główna bohaterka, posiada swoją nazwę odpowiednią do tego, co się wówczas wydarzyło. Poruszana w książce tematyka bliska będzie każdemu dziecku, gdyż Czacha pisze dosłownie o wszystkim – swoim życiu, codziennych problemach, mamie, siostrze i jej adoratorach, o tym, że ma dwa domy po rozwodzie rodziców (wymienia plusy i minusy takiego stanu rzeczy), o koleżankach i szkolnych perypetiach, swoich marzeniach oraz lękach. Jest przy tym bardzo sympatyczną, dociekliwą i otwartą dziewczynką, co sprawia, że nie sposób jej nie polubić. Wręcz trzeba bliżej ją poznać. Dlatego też zachęcam Was do tego, abyście zwrócili Waszym dzieciom uwagę na tę książkę. Powinna im się spodobać.

Moja ocena: 5/6

Literatura

decorative

Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2014
Seria: To lubię z kotem
Oprawa: twarda
Ilustracje: Joanna Jagiełło
Liczba stron: 184
ISBN: 978-83-7672-277-1
Grupa wiekowa: 8-12

decorative

12 komentarzy

  • Alicja Maj 28, 2014 at 09:47

    Świetna książka, kupiłabym chrześnicy, a wcześniej sama ją przeczytała :))

    Reply
  • Kiti Maj 28, 2014 at 14:58

    Ilustracje mnie nie zachwycają, więc od razu mówię nie.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 2, 2014 at 07:56

      To jeśli nie ma ładnych obrazków, to książka już jest do niczego? Tak też nie można. Wielokrotnie książki mają beznadziejne ilustracje, ale treść wszystko wynagradza.

      Reply
  • Gąska Maj 28, 2014 at 17:39

    Ze względu na pracę nie było mnie tu jakiś czas, a tu znów zmiany na blogu 🙂 Przez moment zastanawiałam się czy dobrze trafiłam ^^
    Pozdrawiam!

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 2, 2014 at 07:55

      Dobrze trafiłaś 🙂 Jeszcze trochę pokombinowałam z szablonem, bo jednak poprzednio coś mi zgrzytało (choć myślałam, że to będzie ostateczna wersja). Teraz jest lepiej, bo zniknęły te wszystkie banery z dołu (jak ktoś chce pooglądać, to są w ukrytej szpalcie bocznej :P), a i ikony udostępniania trochę inaczej zrobiłam. Na moje lepiej, ale to moje subiektywne odczucie 🙂

      Reply
  • Meme Maj 28, 2014 at 19:24

    Pierwsze co, to skojarzenie historyczne z Jagiellonami 🙂 W każdym razie kuzynka posiada „Kawę z kardamonem”, jednak nie wiem czy to jeszcze książka dla mnie 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 2, 2014 at 07:53

      Nie ma co się sugerować, że to książka dla dzieci. W każdym z nas drzemie przecież dziecko, nawet w dorosłych 🙂 Więc warto czasem mu poczytać 🙂

      Reply
  • M. Maj 30, 2014 at 22:35

    Mnie przyciąga już okładka. Bardzo chętnie przeczytam:)

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 2, 2014 at 07:50

      Właśnie okładka zwróciła moją uwagę, kiedy przeglądałam ofertę Wydawnictwa Literatura w poszukiwaniu książek do recenzji. Z miejsca przykuła wzrok 🙂

      Reply
  • magdalenardo Czerwiec 2, 2014 at 01:00

    Rozbrajające ilustracje! Już chociażby z tego powodu chciałabym ją mieć w bibliotece szkolnej.
    Tematyka jak najbardziej na czasie – trochę w stylu „Zosia z ulicy Kociej” jak sądzę.
    Obecnie bardzo pożądany typ literatury przez dzieci 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 2, 2014 at 07:49

      Tak, ilustracje są świetne 🙂 Autorce jak nic udało się namalować je tak, jakby faktycznie było dziełem 10 latki 🙂

      Reply

Leave a Comment