„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” – Matthew Quick [recenzja 349]

  • Niezbędnik obserwatorów gwiazd
  • Tytuł oryginalny: Boy 21
  • Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
  • Wydawnictwo: Otwarte
  • Rok wydania: 2013
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 320
  • ISBN: 978-83-7515-270-8

Matthew Quick jest amerykańskim pisarzem, którego twórczość została doceniona i nagrodzona. W 2009 roku został finalistą nagrody Fundacji Hemingwaya. Zanim został pisarzem, pracował jako nauczyciel angielskiego. Zadebiutował powieścią „Poradnik pozytywnego myślenia”, która w 2012 roku została zekranizowana. Co prawda nie miałam okazji czytać tej książki, jednak widziałam film, który bardzo mi się spodobał. W tym roku na naszym rynku pojawiło się nowe dzieło autora pt „Niezbędnik obserwatorów gwiazd”. Rzut okiem na okładkę oraz zapoznanie się z krótkim opisem książki uświadomiło mi, że tym razem nie mogę sobie odpuścić lektury.

„Można się zatracić w powtarzaniu – wyciszyć myśli. Przekonałem się, jakie to cenne, w bardzo młodym wieku.” (s. 8)

Poznajemy Finley’a McManusa mieszkającego w Bellmont. W jego przeszłości wydarzyła się prawdziwa tragedia. W niewyjaśnionych okolicznościach zginęła jego matka, a dziadek stracił obie nogi. Poskutkowało to tym, że Finley zamknął się w sobie, stał się milczący, a jedyną pociechą stała się dla niego gra w koszykówkę pozwalająca mu zapomnieć o koszmarze, który dotknął jego rodzinę. Jedyną osobą, która tak na prawdę potrafi zrozumieć chłopaka, jest jego dziewczyna Erin. Nie przeszkadza jej, że milczy i prawie w ogóle się nie odzywa. Poza tym ona również gra w kosza, więc rozumie jego miłość do tego sportu. Razem wieczorami z dachu Finley’a spoglądają w rozgwieżdżone niebo i marzą tylko o jednym – aby wyrwać się z tego więzienia, jakim jest dla nich Bellmont. I nic w tym dziwnego, bowiem jak można być szczęśliwym w mieście, w którym widoczne są podziały rasowe, a na ulicach rządzi irlandzka mafia. To miejsce, w którym nie mówi się na głos o tym, co dzieje się w sąsiedztwie z obawy przed strasznymi konsekwencjami. Nie jeden mieszkaniec Bellmont przekonał się o tym na własnej skórze. Tymczasem życie Finley’a zmienia się w dniu, w którym jego trener koszykówki zaprasza go na obiad. Ma dla niego pewne zadanie i nalega, by chłopak zachował wszystko to, co od niego usłyszy, w sekrecie. Nie wolno powiedzieć mu ani słowa nawet Erin…

„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” Matthew Quicka to niesamowita powieść, która poruszyła me serce. Dawno nie czytałam tak mocnej, dogłębnie wzruszającej historii. To jedna z tych, o których się nie zapomina, na zawsze zapadających w pamięci czytelnika. Opowiada o nadziejach, pasji, więzach rodzinnych, sile przyjaźni, prawdziwej lojalności względem bliskich oraz miłości do bliźniego. Ale nie tylko. Mówi o strachu przed przyszłością, o konsekwencjach podejmowanych przez nas wyborów, a także o decyzjach wpływających na całe nasze życie. Jest to lektura, która zmusza czytelnika do refleksji nad własnym życiem. Każe nam zastanowić się, co tak na prawdę liczy się w naszym życiu. Dla kogo, bądź czego warto się poświęcić. Do czego należy dążyć, a w jakich momentach powiedzieć sobie „dość”. Życie to niestety nie bajka, o czym przekonują się bohaterowie powieści Matthew Quicka. Każdemu z nas przydarzają się straszne rzeczy, sprawiające ból, powodujące załamanie i poszukiwanie dalszego sensu życia. Autor swą historią stara się przekonać czytelników, że mimo ogromu cierpień, które dotykają nas każdego dnia, trzeba walczyć dalej, nie poddawać się, wierzyć, że gdzieś tam czeka na nas lepsze życie. Spodobało mi się porównanie głównego bohatera do Harry’ego Pottera, którego życie nie rozpieszczało i który nie jedno musiał wycierpieć w swoim życiu, zanim dostał bilet do Hogwartu, który odmienił jego przyszłość. Finley i osoby z bliskiego mu otoczenia również czekają na taką szansę. Pragną z całego serca wyrwać się z piekła, jakie zgotowało im Bellmont. Zanim jednak to się stanie, mogą jedynie spoglądać w bezmiar nieba przyglądając się pięknu migoczących na nim gwiazd. W obliczu ogromu wszechświata ich problemy zdają się maleć i nic nie znaczyć, tak jak i oni sami. Choć na jakiś czas mogą zapomnieć o wszelkich troskach, zatracić się całkowicie w tym cudzie, jaki każdej nocy rozgrywa się na nocnym niebie.

„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” to przepiękna książka, która od teraz dołącza do grona moich ulubionych powieści. Wierzcie mi, warto sięgnąć po tę książkę. Historia w niej opisana zmieni Was, Wasze spojrzenie na codzienność, na Wasze kłopoty i całe życie. Tego typu historie kształtują nas, zmieniają, otwierają oczy. Dlatego też nie wahajcie się, tylko czym prędzej sięgnijcie po powieść Matthew Quicka. Gwarantuję Wam, że się nie zawiedziecie i pokochacie ją tak samo mocno jak ja.

Moja ocena: 6/6

Otwarte

20 komentarzy

  • Sara Stachowiak Listopad 6, 2013 at 15:19

    No, muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś… a dotychczas nie brałam tej książki jakoś szczególnie pod uwagę :).

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 6, 2013 at 15:36

      Cieszę się 🙂 Dlatego sama lubię czytywać recenzje innych. Zawsze można znaleźć tytuł, na który w pierwszym odruchu nie zwróciło się w ogóle uwagi 🙂

      Reply
      • Kiti Listopad 7, 2013 at 17:06

        Podobnie, jak ja. Wcześniej nie zwracałam na nią szczególnej uwagi, a teraz to się pewnie zmieni:)

        Reply
        • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:47

          Cieszę się. Doprawdy warto 🙂

          Reply
  • Książkówka Listopad 6, 2013 at 15:30

    Jak się cieszę, że mam ją w bliskich planach. 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 6, 2013 at 15:35

      I masz ku temu powód. Książka jest warta każdej minuty poświęconej na lekturę 🙂

      Reply
  • Tetiisheri Listopad 6, 2013 at 15:43

    Cieszę się, że powieść już na mojej półce. Czeka niestety w kolejce, ale może uda mi się sięgnąć po nią szybciej.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:48

      Skoro masz ją już u siebie, to najgorsza rzecz za Tobą – zdobycie książki. A przeczytasz w wolnym czasie. Nie pali się 🙂 Grunt, że poznasz tę historię 😀

      Reply
  • kasia23112511 Listopad 6, 2013 at 19:01

    Nie czytałam „Poradnika pozytywnego myślenia” tego autora, chociaż miałam taki plan. Myślę jednak, że na „Niezbędnik…” szybciej się skuszę po tak pozytywnej recenzji 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:49

      „Poradnika..” i ja nie czytałam. Może kiedyś to nadrobię, kto wie? A po „Niezbędnik…” sięgnij 🙂 Nie powinnaś żałować 🙂

      Reply
  • AnnieK Listopad 6, 2013 at 21:39

    Jestem przekona do tej książki już od jakiegoś czasu, więc będę musiała jej poszukać.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:49

      I to koniecznie 🙂

      Reply
  • Dominika S. Listopad 7, 2013 at 06:19

    Tak wysoka ocena o czymś świadczy, więc bez wahania sięgnę po tę powieść, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Powoli nabieram też ochoty na poznanie „Poradnika..” 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:50

      No tak, 6-tek nie daję ot tak sobie. Książka musi mieć w sobie to COŚ, a „Niezbędnik..” TO ma! 😀

      Reply
  • Ola C. Listopad 7, 2013 at 17:12

    Będę płakać, no ! Chyba zaraz zwariuję .. Muszę mieć tą książkę! Albo chociaż MUSZĘ ją przeczytać! Ah.. te recenzje. Tylko co raz większej ochoty potrafią narobić! 😉
    Świetna recenzja !

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:50

      Nie płacz, proszę… Nie chciałam nikogo doprowadzać do łez 😛
      I dziękuję za miłe słowa odnośnie mojej recenzji 🙂 Aż chce się pisać dalej ^^

      Reply
  • Oczarowana Książkami Listopad 7, 2013 at 18:36

    Świetna recenzja! Aż ma się ochotę wszystko rzucić i iść czytać tę powieść 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 18:51

      Bardzo dziękuję 😀 Takiż był mój cel, kiedy pisałam recenzję 😀

      Reply
      • Oczarowana Książkami Listopad 7, 2013 at 19:04

        Czyli cel został osiągnięty 🙂

        Reply
        • Miłośniczka Książek Listopad 7, 2013 at 19:06

          Na to wygląda 😛

          Reply

Leave a Comment