“Mroczny trop” – Alex Kava (recenzja 593)

Alex Kava jest amerykańską pisarką, autorką wielu bestsellerów z gatunku thrillerów psychologicznych. Zadebiutowała w 2000 roku powieścią pt “Dotyk zła”, która zapoczątkowała serię wydawniczą z udziałem agentki FBI Maggie O’Deel w roli głównej. Maggie jest profilerką, której specjalnością stało się ściganie seryjnych morderców i która zupełnie przypadkowo zdobyła reputację eksperta od rozczłonkowanych ciał. Dzieła Kavy wyraźne wyróżnia połączenie dwóch czynników – grozy i psychologii, zbrodni i ludzkiej psychiki. Od zawsze zafascynowana była mechanizmem powodującym, iż niektórzy ludzie ulegają wewnętrznym podszeptom i przekraczają granice zła dopuszczając się okrutnych zbrodni. Pisząc swoje historie niejednokrotnie bazuje na wydarzeniach, które miały miejsce w rzeczywistości oraz prawdziwych sylwetkach zbrodniarzy.

“Mroczny trop” jest 12 tomem serii o przygodach Maggie O’Deel. Warto jednak zaznaczyć, że nie potrzeba znajomości poprzednich części, aby odnaleźć się w fabule. Kiedy jest to konieczne, autorka przypomina najważniejsze wydarzenia z przeszłości bohaterki, aby obecna historia była w pełni zrozumiała dla czytelnika.

Historia toczy się na kilku torach.

Maggie O’Dell ma przed sobą nie lada wyzwanie. Musi rozwiązać sprawę wyłowionych z rzeki zwłok mężczyzny, którego obrażenia jasno wskazują na to, iż przed śmiercią był poddawany torturom. Na ciele zmarłego agentka zauważa pewien tatuaż. Coś jej mówi, a do tej pory jej przeczucia się sprawdzały, że może mieć on związek z kartelem narkotykowym. Czy i tym razem może zaufać swojej intuicji? Wkrótce odnalezione zostają kolejne zwłoki i wszystko wskazuje na to, że mają do czynienia z seryjnym zabójcą. Tylko czy aby na pewno?

Ryder Creed, były żołnierz piechoty morskiej, a obecnie jeden z najbardziej znanych na świecie psich treserów, wraz z jednym ze swoich psów pomaga Amerykańskiej Straży Wybrzeżnej w przeszukaniu zatrzymanego na wodach Zatoki Meksykańskiej statku rybackiego o nazwie Blue Mist podejrzanego o przemyt narkotyków. Zamiast nich pod pokładem znajdują pięcioro wystraszonych, brudnych, wygłodniałych dzieci. Dokąd miały trafić i jaka miała czekać je przyszłość?

Podczas rutynowego przeszukiwania jednego z lotnisk Ryder Creed spotyka Amandę, która wyraźnie szuka u niego pomocy. Ta zaledwie czternastoletnia dziewczyna wpadła w sidła kartelu narkotykowego, który zrobił z niej jednego ze swoich kurierów przemycających kokainę. Przed laty Creed stracił młodszą siostrę, która wyszła do toalety na stacji benzynowej i przepadła bez śladu. Tamten tragiczny dzień mocno odbił się na jego zdrowiu psychicznym. Nigdy nie przestał szukać siostry, dlatego też patrząc teraz na Amandę widzi w niej swoją małą Brodie i zastanawia się, czy czasem i jej nie spotkał podobny los, czy nie żyje gdzieś tam zmuszona pracować dla jakiegoś kartelu. Dlatego też, wbrew zdrowemu rozsądkowi i grożącemu mu niebezpieczeństwu, postanawia pomóc Amandzie.

Jest jeszcze Jason, młody chłopak, weteran wojenny, który podczas misji w Afganistanie stracił rękę. Wraz z kolegami, których los doświadczył równie mocno jak jego, mieszka w ośrodku prowadzonym przez Hannę, wspólniczkę i przyjaciółkę Rydera Creeda. To ona, chcąc mu pomóc i  pokazać, że nie jest wcale bezwartościowym człowiekiem, który do niczego się już nie nadaje z powodu swego kalectwa, sprowadza go do ich firmy, gdzie ma pracować u boku Rydera. Czy chłopak sobie poradzi? I jak przebiegać będzie jego współpraca z człowiekiem, któremu bardziej zależy na psach, niż na innych ludziach?

Czworo bohaterów i cztery z pozoru różne historie. Jednakże Alex Kava nie byłaby sobą, gdyby ich ścieżki w którymś momencie się ze sobą nie skrzyżowały i nie pobiegły jednym torem. Tak też się dzieje i w tym przypadku. Śledząc ich losy odkrywamy kolejne tajemnice, jedne bardziej mroczne od drugich, coraz bardziej niebezpieczne nie tylko dla nich samych, ale również dla bliskich im osób. Autorka umiejętnie stopniuje napięcie i cały czas trzyma nas w niepewności co do tego, co za chwilę się wydarzy. Wykreowany przez nią świat jest mroczny i duszny, a wszystkie wydarzenia opisane są w taki sposób, że z łatwością można je sobie wyobrazić i to do tego stopnia, że podczas lektury czuć dreszcze i jeżący się włos na skórze. Bohaterowie są wyraziści, pełnowymiarowi, z krwi i kości. Mają swoje zalety, ale też słabostki. Nie są idealni, ani w żaden sposób przerysowani. Warto w tym miejscu wspomnieć i o tym, że nie tylko ludzie są tu bohaterami, ale również psy, które odgrywają bardzo dużą rolę w całej historii i z których każdy odznacza się wyrazistym charakterem. Dla autorki bliska sercu jest postać Rydera Creeda, który dzieli z nią miłość do tych czworonogów i który czuje się w ich towarzystwie o wiele szczęśliwszy niż wśród innych ludzi.

“Mroczny trop” to nie tylko pełna napięcia historia, ale również piękny obraz psiej lojalności i miłości względem człowieka. Wartka akcja, doskonałe dialogi, interesujący bohaterowie, zaskakująca i nieprzewidywalna fabuła to największe atuty tej powieści. Książka w sam raz dla wszystkich miłośników prozy Kavy, jak i amatorów thrillerów, historii powodujących skoki adrenaliny podczas lektury.

Moja ocena: 5/6

Mroczny trop [Alex Kava] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Tytuł oryginalny: Breaking Creed
Tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Rok wydania: 2014
Seria: Maggie O’Deel, tom 12
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-276-0986-1


1Shares

20 Replies to ““Mroczny trop” – Alex Kava (recenzja 593)”

  1. Jest to jedna z moich ulubionych pisarek i ten thriller także dorwałam w swoje łapki .Jak na Alex wypadł nieco gorzej od pozostałych , ale nadal jest stworzony bardzo dobrze . Miło spędziłam z nią czas i dochodzę do wniosku ,że po każdą jej książkę mogę zawsze sięgać w ciemno 😉

  2. Jak dotąd czytałam tylko pierwszą część cyklu, ale polubiłam styl Kavy i główną bohaterkę, więc na pewno będę poznawać kolejne tomy. Oczywiście postaram się zachować chronologię, więc na 12 tom będę musiała jeszcze poczekać 🙂

    1. Też bym chciała zachować chronologię, jednak wiadomo jak to czasami bywa – nie ma w bibliotece wszystkich tomów, czasem nie złapiesz w księgarni. Wolę czytać już to, co dostępne, niż odkładać na nie wiadomo kiedy, byle po kolei. Gdyby jeszcze chronologia była konieczna do zachowania jakiegoś porządku, bo człowiek pogubiłby się w fabule, no to wiadomo – wówczas trzeba by było trzymać się numeracji tomów. Ale tak? Skoro da się czytać jako osobne części? Po co?

      1. Masz rację z chronologią, nie jest to wymagane, ale ja po prostu tak lubię 😀 Lubię orientować się w życiu prywatnym bohaterów poszczególnych serii kryminalnych i jakoś tak zawsze staram się czytać po kolei. Ale faktycznie czasami jest to niemożliwe, dlatego niedługo sięgnę po ostatni tom serii autorstwa Kathy Reichs, mimo że nie czytałam wcześniejszych.

    1. Szczerze? Jeśli nie gustujesz w gatunku, to nie czuj się zobligowana sięgać po książkę tylko dlatego, że autorka zyskała ogromną popularność 🙂 Byłoby to nieco bez sensu, jak przymuszanie się 🙂

  3. Proza tej autorki nadal przede mną. Naczytałam się już tylu dobrych recenzji o jej książkach, że na pewno niebawem zajrzę do jej twórczości.

  4. Osobiście uwielbiam Alex Kavę i jej książki z tej serii. Na mnie Mroczny trop jakiegoś piorunującego wrażenia nie zrobił, ale z przyjemnością przeczytałam. Uważam jednak, że autorka miewała lepsze tomy. Bardzo podobała mi się historia opisywana z punktu widzenia Rydera Creeda. Ciekawe, co też będzie w kolejnym tomie. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *