Kreatywna kolorowanka Tatuaże

Szaleństwo trwa i nie widać jego końca. Mój mąż, spoglądając na powiększający się stos książek do kolorowania, nic już nie mówi, tylko dziwnie mi się przygląda. Pewnie zastanawia się, czy ze mną aby wszystko w porządku 😉 Już nie raz się mnie pytał, po co mi tego tyle i kiedy ja to wszystko zdążę pokolorować. Hmm… Na tamten świat się jeszcze nie wybieram, a co do ilości – lubię mieć wybór, tak po prostu.

Tym razem w me ręce trafiły Tatuaże, które niedawno ukazały się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Kaktus. Książka liczy sobie 128 stron i jest formatu A4. Czerwona okładka z ciekawym wzorem skutecznie przyciąga do niej uwagę, jednakże fakt, iż jest miękka, sprawia, że nie uniknie się rozdwajania rogów oraz przełamania grzbietu podczas kolorowania (chyba że nie zależy wam na wygodzie i lubicie kolorować „z powietrza”, nie rozkładając na płasko kolorowanki, to wówczas to ostatnie wam nie grozi).

Wewnątrz kolorowanki znajduje się ponad 100 najprzeróżniejszych wzorów. Na tylnej okładce widnieją słowa, iż kolorowanka ta daje możliwość pokolorowania jednych z najbardziej skomplikowanych i fascynujących wzorów tatuaży, jakie można sobie wyobrazić. Muszę przyznać, że coś w tym jest, bowiem wśród grafik, takich zupełnie prostych i mało skomplikowanych, natrafić można na takie, które wymagają nie lada cierpliwości i umiejętności, by wypełnić kolorem te wszystkie drobniutkie elementy, które od samego patrzenia na nie sprawiają, że dostać można oczopląsu.

Co dane wam będzie kolorować? Czaszki, tribale, smoki, wzory kwiatowe, przeróżne postaci, ryby koi, ptaki, owady, zwierzęta, maski, serduszka i wiele, wiele innych. Jedno jest pewne – każdy znajdzie na kartach tej książki coś dla siebie.

Podczas kolorowania używałam zarówno kredek jak i pisaków. Hmm… papier jest dość gruby, co pozwala dociskać mocniej kredki bez strachu o to, że przebiją na drugą stronę. Jednakże już tak kolorowo nie jest w przypadku pisaków. Wybrałam jeden z obrazków, użyłam do jego wypełnienia pisaków PuffPuff i niestety po drugiej stronie wyraźnie widać przebijające kolory.

Jeśli chodzi o wypełnianie grafik kredkami, to i tutaj zauważyłam lekkie minusy. Używałam zarówno kredek z dolnej (BIC) jak i górnej (Faber Castell, Koh-i-noor) półki cenowej. Papier nie zawsze przyjmuje kolor – w sensie pozostają białe ślady, smugi na kolorowanym polu, które nijak nie chcą się zakryć, choćbym nie wiadomo ile razy poprawiała kredką. Problematyczne jest też rozmazywanie się kredek. Wystarczyło, że przez nieuwagę przejechałam dłonią przez obrazek, by pozostawić wyraźne smugi kolorów poza jego konturami.

Na koniec pozwolę wam rzucić okiem na kilka przykładowych stron z w/w kolorowanki 🙂

Klik w zdjęcie powiększy je.

Moja ocena: 3/6

Tytuł oryginalny: Tattoo Designs: Creative Colouring for Grown-Ups
Wydawnictwo: Kaktus
Rok wydania: 2015
Oprawa: miękka
Ilustracje: Ivan Cruz, Matteo Buscicchio, Erik Batista, Ezster David,
Maz SpiralOut Art, Ale Abduelita, Greg Stevenson
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-65190-03-1

8 komentarzy

  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie 25 sierpnia 2015 at 16:30

    Śliczne te wzory i bardzo różnorodne. Szkoda jednak,że nie zawsze kredka łapie i że szybko się rozmazuje.

    Reply
  • AnnRK 25 sierpnia 2015 at 17:41

    Ta różnorodność obrazków jest fajna, ale póki co akurat ta kolorowanka nie jest na mojej liście „must have”.

    Reply
  • bazgrolek.pl 25 sierpnia 2015 at 18:15

    Ta publikacja jest świadectwem upadku człowieka inteligentnego. Dwadzieścia lat temu produkt zostałby wyśmiany, jakby cudem ktoś go sfinansował. Jednak najgorsze w tym jest łączenie kolorowanki ze pojęciem „kreatywny”. DNO!

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 25 sierpnia 2015 at 21:10

      A wytłumacz mi w takim razie, dlaczego kolorowanie nie jest kreatywnym zajęciem? Przecież kwestia doboru kolorów, ułożenia sobie wizji gotowego obrazka w głowie, jest przecież wyrazem kreatywności człowieka. No chyba że inaczej pojmujesz słowo „kreatywny”…

      Reply
  • Gab riela 25 sierpnia 2015 at 19:23

    Strasznie chcę te akurat kolorowanki, bo mam na jakieś takie ochotę już od długiego czasu. Te są z tatuażami, a ja tatuaż bardzo chciałabym mieć 😀 więc coś idealnego dla mnie 😛

    Reply
  • Niebieska zakładka 27 sierpnia 2015 at 12:35

    Wkrótce i do mnie trafi jedna kolorowanka. 🙂 Bardzo się cieszę i zastanawiam, czy to rzeczywiście jest taka świetna zabawa. 🙂 Szkoda, że spotkałaś się z kilkoma problemami podczas kolorowania. Jeśli kredki Faber-Caster zawodziły, to coś musiało być nie tak z książką. Znam tę markę kredek i ołówków. Są genialne 🙂

    Reply
  • Ania 28 sierpnia 2015 at 12:34

    hej, właśnie takiej kolorowanki szukałam dla siebie! inne przemawiają do mnie średnio. dziękuję 🙂
    pozdrawiam 🙂

    Reply

Leave a Comment