„Kłopoty z mlekiem dla kota” – Marcin Baran [recenzja 378]

  • Kłopoty z mlekiem dla kota
  • Wydawnictwo: EGMONT
  • Rok wydania: 2013
  • Seria: Czytam sobie: poziom 1
  • Ilustracje: Agnieszka Żelewska
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 32
  • ISBN: 978-83-237-7781-6
  • Dodatki: naklejki, dyplom
  • Grupa wiekowa: 5-7 lat

 

Czytam sobie to trzypoziomowy program wspierania nauki czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat, ale nie tylko. Jest to zarazem ogólnopolska akcja mająca na celu zachęcanie rodziców do tego, aby czytali książeczki swoim dzieciom już od najmłodszych lat. Ma to wspomagać rozwijanie u dzieci ich wyobraźni oraz zaszczepić w nich miłość do książek. Moja córka ma dopiero pięć lat. Jest to wiek, w którym dzieci chodzące do przedszkola rozpoczynają powolutku naukę literek oraz głoskowania króciutkich wyrazów. Książeczka Kłopoty z mlekiem dla kota autorstwa Marcina Barana spadła nam zatem jak z nieba. Idealnie nadaje się bowiem do ćwiczenia głoskowania przez dziecko w domu wraz ze swoim rodzicem.

Kłopoty z mlekiem dla kota (2)

W środku znajduje się króciutka historyjka o Adamie oraz jego ukochanej kotce Madzie. Mają oni nie lada kłopot. Okazało się bowiem, że zabrakło mleka dla małej przyjaciółki chłopczyka. Adam szukał wszędzie – w domowej lodówce, w pobliskim sklepie, a nawet wybrał się wraz z kotką do fabryki. Nigdzie jednak nie dostał mleka. Bardzo zasmuciło to zarówno chłopca, jak i jego kotkę. Nagle Adamowi zaświtał do głowy świetny pomysł. Postanowił wybrać się na wieś, a tam on i Mada spotkali najprawdziwszą krowę, od której otrzymali upragnione mleczko. Teraz oboje byli bardzo szczęśliwi.

Kłopoty z mlekiem dla kota (3)

Historie wchodzące w skład książeczek z serii Czytam sobie z poziomu pierwszego cechują się tym, iż na cały tekst składa się od 150-200 wyrazów. Poza tym zawiera on 23 podstawowe głoski. Opowiastki napisane są w prosty i przyjazny dla małego dziecka sposób. Krótkie zdania są w pełni zrozumiałe dla młodych czytelników. Kolorowe i miłe dla oka ilustracje pani Agnieszki Żelewskiej urozmaicają oraz idealnie uzupełniają czytany tekst. Na stronach znajdują się ramki z wybranym słowem, które nasze dziecko może próbować samodzielnie przegłoskować. Jeśli uda mu się poprawnie przegłoskować wszystkie wskazane wyrazy w książeczce, na końcu czeka na nie nagroda. Znajduje się tam bowiem Dyplom sukcesu oraz strona, na której do wyboru mamy aż sześć dużych kolorowych naklejek z sympatycznymi krótkimi hasłami np „Świat jest piękny!” albo „Jestem super!”. Oprócz tego na samym początku książeczki ukryte są pod skrzydełkiem propozycje pytań oraz zadań, które dziecko może spróbować zrobić na prośbę rodzica.

Kłopoty z mlekiem dla kota (5)

Książeczki z serii Czytam sobie to idealna propozycja nie tylko dla rodziców pragnących wspomóc swoje dzieci w nauce czytania, ale również dla nauczycieli. Jako mama gorąco polecam. Jestem bardzo zadowolona z tej pozycji, widzę bowiem poczynione postępy u swojej córki odkąd sięgnęłyśmy obie po książeczkę z tej serii. Dlatego też z czystym sumieniem polecam.

Moja ocena: 5/6

EGMONT literacki

9 Replies to “„Kłopoty z mlekiem dla kota” – Marcin Baran [recenzja 378]”

    1. Na półce czeka na mnie jeszcze „Wielka Księga. Czytam Sobie” skrywająca wewnątrz kilka historyjek poziomu 2 i jedną z poziomu 3. Za jakiś czas będzie można poczytać o niej u mnie na stronie 🙂

  1. Jakoś nie bardzo dla mnie. Z dziecka już wyrosłam (dorosły z niego facet). Nie mam na razie nikogo komu mogłabym czytać takie książeczki 🙂

  2. Trochę nie na temat, ale Jak tak widzę ile książek dla dzieci recenzujesz to myślę, że Twoja córeczka musi być prze szczęśliwa widząc każdą nową bajkę, którą ma dla niej Pan listonosz. To dla dzieciaka nie lada frajda zapewne

    1. Moja córka powoli staje się takim samym molem książkowym jak ja. Cieszy mnie to niezmiernie 🙂 Widzę jej radość z każdej kolejnej książki 🙂 Bezcenne uczucie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *