„CzarLa. Poszukiwacze” – Tony DiTerlizzi [recenzja 327]

  • CzarLa Poszukiwacze
  • Tytuł oryginalny: The Search of WondLa
  • Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
  • Wydawnictwo: Znak
  • Rok wydania: 2013
  • Trylogia: CzarLa, księga I
  • Oprawa: twarda
  • Ilustracje: Tony DiTerlizzi
  • Liczba stron: 472
  • ISBN: 978-83-240-1955-7

„CzarLa. Poszukiwacze” jest pierwszym tomem trylogii science fiction dla młodych czytelników, której autorem, a zarazem ilustratorem jest znany wielu czytelnikom na całym świecie Tony DiTerlizzi. Spod jego pióra, przy współudziale Holly Black, wyszedł bestsellerowy cykl „Kroniki Spiderwick”, który w 2008 roku doczekał się ekranizacji w reżyserii Marka Watersa. Powieść „CzarLa. Poszukiwacze” za granicą została opublikowana w 2010 roku, a teraz dzięki Wydawnictwu Znak dostępna jest również na naszym rynku. Uważni czytelnicy dopatrzą się podobieństw do kilku innych znanych książek z literatury dziecięcej. Tworząc swą historię Tony DiTerlizzi inspirował się powieściami takich słynnych pisarzy jak bracia Grimm, James M. Barrie czy też L. Frank Baum.

„Głupotą ludzką jest wiara, że może się oprzeć zniszczeniu.” (s. 417)

Książka opowiada o dwunastoletniej dziewczynce, Evie Dziewięć. Całe życie spędziła ona w podziemnym Sanktuarium przygotowując się pod czujnym okiem robota o imieniu Mat do wyjścia w przyszłości na powierzchnię. W tym celu dzień w dzień bierze udział w specjalnie przygotowanych dla niej ćwiczeniach, które mają na celu nauczyć ją wszelkich potrzebnych umiejętności, które mogą jej się przydać po opuszczeniu ich bezpiecznego schronu. Dziewczynkę przez cały czas dręczą te same pytania, na które nie znajduje odpowiedzi. Czy poza Sanktuarium żyją inni ludzie? Czy też może jest ona ostatnim człowiekiem na Ziemi? W sekrecie przed Mat skrywa pewien obrazek, który niegdyś znalazła przeszukując Sanktuarium. Widnieje na nim mała dziewczynka trzymająca za rękę robota oraz jeszcze jedną osobę. Evie udaje się odczytać fragmenty tekstu widniejące na grafice: Czar La. Co to oznacza? Kto tu zostawił ten obrazek? Kolejne pytania, na które Eva nie potrafi udzielić odpowiedzi. Tymczasem ich dom zostaje zaatakowany przez dziwnego stwora o imieniu Bestill. Jego celem jest Eva. Dziewczynka zmuszona jest uciekać z Sanktuarium. Musi udać się na powierzchnię… Co tam znajdzie? Kogo pozna? Czy uzyska odpowiedzi na gnębiące ją pytania? W ślad za nią rusza Bestill. Dlaczego tak bardzo zależy mu na schwytaniu Evy?

„Jak taka nic nie znacząca roślinka umie przetrwać w wielkim świecie? (…) Jaki jest jej cel? Jaki jest mój cel?” (s. 16)

CzarLa Poszukiwacze2

Od dawien dawna wszyscy pragniemy poznać odpowiedzi na najbardziej dręczące ludzkość pytania: skąd pochodzimy? dokąd zmierzamy? jaki jest nasz cel? Są to pytania egzystencjalne, które do dziś dnia są dla nas jedną wielką niewiadomą. Bohaterowie powieści Tony’ego DiTerlizzi pod tym względem niczym się od nas nie różnią. Każdy z nich czegoś szuka. Własnej drogi… szczęścia… poczucia przynależności do czegoś większego i ważnego. Główna bohaterka czuje się samotna. Pragnie znaleźć innych ludzi. Udowodnić, że nie jest sama na świecie. Co prawda ma za towarzyszkę inteligentnego robota, jednakże nie zastąpi on nigdy prawdziwego człowieka, choćby nie wiem jak bardzo był do niego podobny. To z kolei rodzi w głowie dziewczynki kolejne pytania: dlaczego opiekuje się nią robot, a nie jakiś człowiek?. Z jakiego powodu znalazła się sama w podziemnym Sanktuarium? „CzarLa” jest dla niej motorem, bodźcem do działań. To dzięki niej dziewczynka znajduje w sobie siłę, aby podążać dalej, by odkryć prawdę. Poznany na powierzchni Tułaczowiec Kitt poszukuje z kolei swojego Solacium, czyli pociechy. W przeszłości spotkało go nieszczęście, po którym zdecydował się wyruszyć w daleką drogę. Liczy na to, że dzięki temu zdoła uleczyć swą strzaskaną duszę. Marzy, by odnaleźć spokój i poczuć, że może dalej żyć. Spotkanie tych dwojga odmieni życie każdego z nich. Połączą siły i wspólnie wyruszą w podróż, na końcu której mają nadzieję znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania, które sobie stawiają.

„Widzisz, tutaj lasy żyją. Obserwują. Przemieszczają się. Jedzą. Mają tętno. Tak jak ty. Tak jak ja. Tak jak wszystko.” (s. 213)

CzarLa Poszukiwacze3

Świat, do którego trafiła Eva po opuszczeniu Sanktuarium, niczym nie przypomina jej tego, o którym uczyła ją Mat. Bogactwo flory i fauny przerasta najśmielsze oczekiwania. Dziewczynka musi odkryć, które ze stworzeń są przyjaźnie nastawione, a czego należy bezwzględnie unikać. Na całe szczęście może liczyć na wsparcie ze strony Tułaczowca Kitta, który wielokrotnie pomaga jej uniknąć niebezpiecznych sytuacji. Trzeba przyznać w tym miejscu autorowi powieści, że odznacza się on niesamowitą wyobraźnią. Rzeczywistość, w której rozgrywa się historia, jest ciekawa, zaskakująca, momentami przerażająca. Wzbudzi zachwyt nie jednego młodego czytelnika.

„Ale taka już jest chyba natura przetrwania: żyjesz i istniejesz wbrew wszelkim przeciwnościom.” (s. 413)

Książka została bardzo starannie i pięknie wydana. Twarda oprawa oraz dobrej jakości papier są tego dowodem. Odpowiednio duża czcionka sprawi, że lektura powieści nie będzie stanowiła problemu dla dzieci. Do tego wewnątrz odkryją one mnóstwo ilustracji autorstwa samego Tony’ego DiTerlizzi’ego. Są one niezwykle szczegółowe i klimatyczne. Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy tego, iż mogłyby być bardziej kolorowe. Jak dla mnie są zbyt stonowane. Żywsze barwy nadałyby im blasku, pobudziły do życia i jeszcze bardziej przyciągnęłyby uwagę młodego czytelnika.

„CzarLa. Poszukiwacze” powinna spodobać się młodszym odbiorcom, fanom książek przygodowych i science fiction. Znajdą tu ciekawą historię, pełną tajemnic, osadzoną w fantastycznym świecie, który ciężko objąć umysłem. Osobiście jestem już chyba zbyt dorosła na tego typu książki. Jednak wierzę, że młodsi czytelnicy żywo zainteresują się tą powieścią. Ma ona im do zaoferowania doprawdy wiele. Nic, tylko czytać i odkrywać ten niesamowity świat stworzony dla nich specjalnie przez Tony’ego DiTerlizzi.

Moja ocena: 4/6

2 komentarze

  • MK Czytuje 7 października 2013 at 11:09

    nie moja tematyka, ale polecę kilku osobą w rodzinie, którzy mają mniejsze pociechy;) bardzo fajna recenzja Pozdrawiam

    Reply
  • Kiti 7 października 2013 at 21:21

    Mi się bardziej podobała i z chęcią przeczytam kolejne części:)

    Reply

Leave a Comment