Coś takiego przyszło do mnie pocztą…

Startuje konkurs dla autorów najciekawszych w polskim Internecie stron poświęconych literaturze pięknej – Blog z książkami. Jesteśmy przekonani, że na styku tekstu tradycyjnego i wirtualnego świata powstają inspirujące materiały dotyczące pisarstwa. Konkurs nie ogranicza się jedynie do oceny nadesłanych stron – dla uczestników przewidzieliśmy zadania i przygotowaliśmy Bank książek, z którego będą wybierać publikacje do recenzji. Najlepsi blogerzy zostaną zaproszeni na 18. Europejski Port Literacki Wrocław, wtedy też odbędzie się finał projektu. Nagroda główna to 5 tysięcy złotych. Zapraszamy do udziału w konkursie!

PISZ BLOGA I ZGARNIJ 5 TYSIĘCY ZŁOTYCH!
Startuje konkurs dla autorów najciekawszych w polskim Internecie stron poświęconych literaturze pięknej – Blog z książkami. Jego celem jest wyłonienie literackiego bloga roku oraz zachęcanie innych czytelników do tworzenia swoich dzienników lektur. Projekt jest częścią literackiego programu Europejskiej Stolicy Kultury 2016.  Nagroda główna to 5 tysięcy złotych.
Jesteśmy przekonani, że na styku tekstu tradycyjnego i wirtualnego świata powstają inspirujące materiały dotyczące literatury pięknej. Przez Blog z książkami chcemy pokazać, że Internet wypełniony jest ciekawymi, wartymi uwagi treściami o pisarstwie.
Blog z książkami różni się od tradycyjnych projektów poświęconych blogom – nie chcemy ograniczyć się jedynie do oceny nadesłanych stron przez jurorów, lecz zachęcić internautów do wspólnego tworzenia i zabawy, recenzowania, realizacji zadań, kręcenia spotów a nawet do uczestnictwa w Festiwalu.
Aby wziąć udział w konkursie, należy do 7 grudnia zgłosić swój blog wypełniając formularz dostępny na stronie projektu. Warto zauważyć, że mogą to być zarówno strony istniejące w sieci od dawna, jak również te założone specjalnie dla uczestnictwa w konkursie – jednak w chwili zgłoszenia musi się na nich znajdować co najmniej 5 wpisów.
Do drugiego etapu zostanie zakwalifikowanych 50 osób, które będą rezerwować maksymalnie 6 książek do zrecenzowania. Przy konkursie współpracują z nami najważniejsze polskie wydawnictwa, dlatego w Banku książek obok pozycji Biura Literackiego znalazły się publikacje Wydawnictwa Czarne, Spółdzielni Wydawniczej
“Czytelnik”, Korporacji Ha!art, Wydawnictwa Karakter, WBPiCAK oraz Wydawnictwa Znak.
W ostatnim, trzecim etapie weźmie udział 5 do 10 najlepszych zdaniem jurorów blogów, którzy dokonają wyboru stron konkursowych biorąc pod uwagę realizację zadań obowiązkowych oraz dodatkowych. Szczegółowy spis oraz punktację można znaleźć na stronie konkursu w portalu www.portliteracki.pl.
Wyzwanie, które będzie czekać na finalistów, połączy w sobie zarówno elementy multimedialne jak i recenzenckie – będzie polegać na przygotowaniu w formie wizualnej, dźwiękowej lub filmowej prezentacji książek i artystów zaproszonych na 18 edycję Europejskiego Portu Literackiego Wrocław.
Wszyscy uczestnicy trzeciego etapu zostaną zaproszeni na Port, a ich prezentacje staną się częścią festiwalowego programu. Wtedy też finaliści zaprezentują swoje prace, a jury wskaże zwycięzcę, którego blog zdobędzie tytuł Literackiego Bloga Roku, a sam autor 5 tysięcy złotych.
Swoją nagrodę przyznają także internauci – wyróżnienie w postaci bonów na zakup książek o wartości do 5 tysięcy złotych w księgarni Poezjem.pl powędruje do autora bloga, który wygra w głosowaniu publiczności.
Wyboru dokona jury w składzie: Zofia Król (wiceredaktor naczelna Dwutygodnik.com), Juliusz Kurkiewicz (sekretarz Nagrody Literackiej Nike), Radosław Wiśniewski (poeta, krytyk literacki i bloger) i Filip Zawada (poeta, prozaik, muzyk i bloger).

Też dostaliście e-maila z informacją o tym konkursie? Co o nim sądzicie? Czy ktoś z Was po przeczytaniu powyższego planuje przystąpić do konkursu? 🙂

EDIT. godz 21:30
Zanim podejmiecie decyzję o przystąpieniu do w/w konkursu, przeczytajcie sobie wpierw jeszcze tekst z bloga Ala czyta [ALICE dzięki za zwrócenie uwagi na tę stronkę]

0Shares

46 Replies to “Coś takiego przyszło do mnie pocztą…”

  1. Zawsze głosuje na bloga, którego czytam, ale sama nie jestem na tyle odważna żeby sama się zgłosić. Wiadomo, że jest tyle dobrych stron, które zasługują na to 🙂

  2. Ja też to dostałam i szczerze to nie wiem, czy się zgłoszę, czy znajdę czas by spełnić wszystkie wymogi to jest recenzowanie książek od nich, wywiady z autorami, jakieś wideo-recenzje i inne projekty… Ech, sama nie wiem… A Ty Miłośniczko zamierzasz się zgłosić?

  3. Też dostałam, ale konkurs raczej nie dla mnie…niektóre zadania rzeczywiście do łatwych nie należą, są bardzo czasochłonne, ale ciekawa jestem jego rozwoju ;).

  4. Też dostałam tę wiadomość. Sama się nie zgłoszę, bo szykuje mi się spora zmiana w życiu, w którą będę musiała się mocno zaangażować i blog troszeczkę zejdzie na boczny tor, ale jeśli zgłosisz swojego bloga na pewno będę głosować 🙂

  5. Bardzo pozytywne zmiany na blogu! Cieszę się, że je wprowadziłaś, bo białych liter na ciemnym tle nie dało się czytać.

    Wiadomość o konkursie dostałam, ale wymagania są chore. Darmowa reklama kosztem cudzego wysiłku.

  6. Z ciekawości weszłam, ale jak patrzę na zadania i wymagania to brzmi, jak jakiś horror. No bo skoro prowadzimy w większości blogi stricte o tematyce książkowej to skąd mamy mieć siły, chęci i umiejętności do tworzenia prac audiowizualnych? Dodatkowo to zabawa dla osób z dużych miast albo mających sporo czasu na jeżdżenie po kraju, bo spotkania z autorami (z których relacji oczekują) w małych mieścinach zdarzają się baaardzo rzadko. Zgłoszenie zatem wydaje mi się powinno być dobrze przemyślane, bo wydaje się to strasznym pożeraczem czasu.

  7. PS. Zapomniałam powiedzieć, obecne zmiany na blogu zdecydowanie na wieelki plusik. Nie chciałam rezygnować z obserwacji Twojego bloga, ale tych skaczących literek na ciemnym tle nie mogłam znieść. Dzięki, że cenisz swoich czytelników i wróciłaś do bardziej przejrzystego wizerunku.

    1. Też czytałam regulamin, nawet wysłałam do nich kilka dodatkowych pytań po jego lekturze. Teraz czytam polecany post i widzę Bo recenzje i wywiady to się robi ZA PIENIĄDZE. co chyba bardziej podnosi mi ciśnienie niż konkurs. Bo piszę recenje i robię wywiady dla własnej frajdy i zaspokojenia własnej ciekawości. Cóż, chyba naiwna jestem :-/

    2. Alison, myślę, że błędnie zrozumiałaś autorkę. Sądzę, że Alicja miała na myśli, że zrzeczenie się praw autorskich do recenzji i wywiadów wymaga wynagrodzenia i w pełni się z tym zgadzam. Piszę na zlecenie od kilku lat, moje teksty krążą po sieci, choć praw do nich nie mam – te przechodzą na moich zleceniodawców. A ja otrzymuję za to wynagrodzenie. Za bloga za to nikt mi nie płaci, ale to moje hobby, na które poświęcam czas wolny. Nikt mi nie zabrania zaspokajania ciekawości i dzielenia się wywiadami. Jednak, gdy nie wiesz kto będzie dysponował danym tekstem, gdy Ty stracisz prawa, to przydałaby się rekompensata. Nie sądzisz?

    3. Wielu blogerów wstawia swoje recenzje w różne miejsca i jakoś nie zastanawia się, czy przez to przekazują prawa – chodzi głównie o zachętę dla wydawnictw i promocję własnego bloga. Więc w niektórych przypadkach robi się to całkowicie bezkrytycznie, w innych stwierdza się że to skandal. Dopytywałam się u nich o ten punkt i napisali że po pierwsze, nawet jeśli tekst będzie rozpowszechniany to z zaznaczeniem kto jest jego autorem, a ja ze swojej strony mogę też go wstawiać gdzie mi się podoba bo to nadal mój tekst. Tak mi się teraz przypomniała sytuacja w której została wydana książka, a w niej część blogerów znalazła wycinki swoich recenzji na jej temat. Jakoś nikt się nie pieklił o prawa (choć przecież większość z nas ma na blogu zapis zakazujący kopiowania naszych tekstów), wszyscy się cieszyli z takiego wyróżnienia.
      Inna sprawa to zadania obowiązkowe o których pisze autorka postu. Zadań jest 10, wybiera się 6 – myślę że to też powinna była napisać bo nie jest prawdą że bloger musi wykonać wszystkie zadania jakie wymieniła. Ma dużo racji pisząc że część zadań jest dość kosmicznych ale jeśli już się o czymś pisze to dobrze by było takie rzeczy doprecyzować a nie pokazywac tego w jeszcze gorszym świetle niż jest to konieczne.

      Nie dziwię się że konkurs budzi kontrowersje, choć czysto teoretycznie mozna by wziąść w nim udział dla sprawdzenia samego siebie, nabycia nowego doświadczenia. Może bym nawet to zrobiła gdybym wiedziała jakie książki będą dostępne. Oglądałam ofertę sklepu internetowego do którego bony mają być dodatkowymi nagrodami i w sumie nic mnie tam nie zainteresowało. Deklarować się, że przeczyta się 6 książek, nie wiedząc czy znajdzie się tam choć jedna, która nas interesuje nijak ma się do mojej koncepcji bloga. Piszę o tym co mnie interesuje a jeśli nie znajduję niczego godnego uwagi, po prostu nic nie biorę…

      Powoli odnoszę wrażenie że w konkursie wezmą głównie udział osoby, które bloga założyły właśnie na ten cel, względnie te, które nie zaznajomiły się z regulaminem. Trochę szkoda, bo w gruncie rzeczy wystarczyłoby kilka znmian a można by zrobić z tego bardzo stymulujące wyzwanie. Piszemy recenzje ale czy nie byłoby ciekawe zmierzyć się np. z esejem? Myslę że byłoby ciekawie ale nie na takich zasadach…

  8. tak, ja też dostałam tę wiadomość, ale jednak nie biorę w nim udziału 😉 bloga piszę dla własnej przyjemności i miło mi jeśli ludzie czytają i się podoba komuś to co robię, jednak mam ograniczony czas wolny – praca, dzieci, dom – a wymagania tego konkursu są dość spore…

  9. Także dostałam tę wiadomość i od początku coś mi nie pasowało… Te wymagania są strasznie wygórowane, więc osoby cierpiące na chroniczny brak czasu musiałyby wyrzec się wielu rzeczy, żeby tylko spełnić wymagania regulaminu i zdobyć szansę na te 5 tys. złotych. W konkursie na pewno nie wezmę udziału 🙂

  10. Owszem, dostałam taką wiadomość na e-maila, ale widząc wymagania – zwątpiłam. W najbliższym czasie będę miała mnóstwo rzeczy do zrobienia, więc wątpię, żebym miała możliwość wywiązać się z tych wszystkich zadań, więc pasuję. 🙂

  11. Dostałam mejla z informacją o konkursie, ale nie wezmę w nim udziału, dlatego że trafiłam na stronę, która przestrzegała i radziła mocno zastanowić się nad przystąpieniem do niego, notka była w stylu wpisu u Ali, więc poddałam to analizie, przeczytałam regulamin i szczęka mi opadał, za takie atrakcje to ja dziękuję, nie mam na to czasu, ani zdrowia.

  12. Maila nie dostałam, ale i tak jakoś trafiłam na stronę. W pracy byłam, więc nie wczytywałam się za bardzo, obiecując sobie, że wrócę do tego. Zamiast wrócić trafiłam do Ciebie, a później do Ali i zapewniam, że udziału w tym czymś nie wezmę.

  13. A ja postanowiłam się zgłosić 🙂 może być fajna zabawa, chociaż również przerażają mnie niektóre zadania 🙂 Ale co tam, będę się martwić jeśli zostanę zakwalifikowana:)

  14. Poza tym samemu wybiera się 6 zadań z 10 możliwych. Można wybrać 6 recenzji. Nikt was nie zmusi do robienia wywiadów, czy moderowania jakiejś tam dyskusji w necie. Więc myślę, że panika i oburzenie powstały trochę na wyrost. Czytałam regulamin kilka razy i nie zaszokował mnie aż tak bardzo. Szczególnie, że brałam udział w kilku konkursach fotograficznych i takich na kreatywność organizowanych przez różne wydawnictwa i tam też były takie regulaminy, że oczy na wierz wychodzą. W jednym musiałam podpisywać jakieś oświadczenia itp. Więc mam nadzieję, że z tym konkursem też wszystko będzie ok 🙂 No chyba, że jestem naiwna i po prostu za bardzo ufam ludziom 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *