Bożonarodzeniowy konkurs

Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej, dlatego też postanowiłam zorganizować dla Was konkurs bożonarodzeniowy, w którym do wygrania są oczywiście książki 🙂

Regulamin konkursu:

  • Organizatorką Bożonarodzeniowego konkursu jestem ja – Sylwia Węgielewska, autorka bloga “Magiczny Świat Książki i nie tylko”.
  • Konkurs przewiduje dwoje zwycięzców, a co za tym idzie – dwie nagrody.
  1. Laureat/ka pierwszego miejsca otrzyma zestaw książek (zupełnie nowych) złożony z następujących tytułów:

 

  • Laureat/ka drugiego miejsca otrzyma książkę (oczywiście nową):
  • Konkurs rozpoczyna się w dniu 17 grudnia 2014 roku i potrwa do 23 grudnia 2014 roku (do północy).
  • Udział w konkursie mogą wziąć wszystkie osoby posiadające adres na terenie Polski, na który będę mogła wysłać nagrodę.
  • Zwycięzcy zostaną wyłonieni spośród zgłoszeń spełniających wszystkie warunki wymienione poniżej, konieczne do zaakceptowania zgłoszenia do konkursu.
  • Ogłoszenie wyników pojawi się w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu, tj między 24-26 grudnia 2014 roku.
  • Dwoje zwycięzców będzie miało 3 dni na to, aby na mój adres e-mail: milosniczkaksiazek@onet.pl wysłać dane adresowe, na które ma zostać wysłana nagroda. W tytule e-maila należy wpisać “BOŻONARODZENIOWY KONKURS”. W razie nie otrzymania potrzebnych danych zostanie wyłoniona kolejna osoba, do której powędruje nagroda.

Co należy zrobić, aby wziąć udział w Konkursie Mikołajkowym:

  1. Należy w komentarzu wyrazić chęć uczestnictwa w konkursie poprzez zwyczajowe “zgłaszam się”.
  2. Należy w komentarzu podać adres e-mail w celu ułatwienia późniejszego kontaktu w razie wygranej w konkursie.
  3. Należy w komentarzu wypełnić następujące zadanie: “Zamieść dowcip o charakterze bożonarodzeniowym” -> Autorzy dwóch najzabawniejszych moim zdaniem dowcipów zostaną laureatami konkursu.

Będzie mi miło, ale nie jest to warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w moim konkursie, jeśli dołączycie do moich Czytelników 🙂 Możecie uczynić to na wiele sposobów: polubić stronę FB, profil Google+, zaobserwować na Twitterze bądź Instagramie. Jeśli chcecie możecie również zamieścić u siebie (na blogu, FB, itd) widoczny poniżej baner konkursowy, linkujący do tego posta, dzięki któremu więcej osób dowie się o konkursie i będzie mogło wziąć w nim udział 🙂

Zachęcam Was gorąco do udziału i życzę powodzenia! 😀

0Shares

12 Replies to “Bożonarodzeniowy konkurs”

  1. Zgłaszam się z dowcipem smutnym, ale prawdziwym:

    “Wigilia. Głowa domu zawta i gotowa, oczekuje wraz z rodziną na pierwszą gwiazdkę.
    Tradycyjnie, przy stole zostawione jest wolne miejsce. Nagle …
    – Puk,puk!
    – Kto tam!
    – Strudzony wędrowiec, czy jest wolne miejsce przy stole?
    – Jest.
    – A mogę skorzystać?
    – Nie.
    – Czemu?
    – Bo tradycyjnie musi być puste!”

  2. Zgłaszam się 😉
    klaudiaskiedrzynska@wp.pl
    baner na fb https://www.facebook.com/klaudia.skiedrzynskamatusiak

    “Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy…
    Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć… Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej … Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia… Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona… I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi… Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
    – Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
    Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?
    ….
    I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki….”

    Pozdrawiam 😉

  3. Oczywiście, że się zgłaszam ! 🙂 🙂

    – Mamo, choinka się pali! – woła Jasio z pokoju do mamy zajętej w kuchni.
    – Choinka się świeci, a nie pali – poprawia mama.
    Za chwilę chłopiec krzyczy:
    – Mamo, mamo, firanki się świecą!

    PS. Wyjeżdżam na święta, więc w razie wygranej (na co mam wielką nadzieję 😉 ), proszę o cierpliwość. 🙂

  4. Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
    – Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta.
    Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
    – Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
    Następnego dnia znowu telefon.
    – Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
    Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów i rozmowa wkrótce się kończy. Następnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie wkurzony.
    – Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych prezentów!
    Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
    – No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku. Naprawdę. Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego skandalu.
    Dwa dni później The NewYork Times publikuje:

    Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
    Niemiecki ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
    Francuski ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunków.
    Szwedzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego świata.
    Norweski ambasador chce koszyk owoców.

  5. Zgłaszam się

    Poszedł facet przed Świętami wyciąć choinkę do lasu. Tak szukał i szukał, że w końcu zabłądził.
    Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy a tu stoi wielki niedźwiedź, piana z pyska mu leci i mówi:
    – CO TU ROBISZ???
    – Zgubiłem się – odpowiada facet.
    – Ale czego się tak drzesz? – pyta znowu wściekły niedźwiedź?
    – Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. – mówi gość.
    – No to jaaa usłyszałeeeeem. Pooomooogłoooo ciii?

  6. To i ja się dorzucę:

    Pyta dziennikarz przechodnia:
    – Co pan dostał na święta?
    – Urodziło mi się dziecko.
    – To musi być pan szczęśliwy
    – Nie zupełnie…
    – A dlaczego?
    – Bo żona złożyła się na prezent z sąsiadem

  7. Zgłaszam się 😉
    bujaczekowna@gmail.com

    Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
    – Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz dvd…
    Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
    – Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
    Na to chłopiec:
    – Nie, ale babcia jest.

  8. Zgłaszam się 🙂
    daaguniaa@o2.pl

    Karolek pyta kolegę w przedszkolu:
    – Co dostałeś na gwiazdkę?
    – Trąbkę.
    – Mówiłeś, że dostaniesz lepsze prezenty!
    – To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie złotówkę!
    – W jaki sposób?
    – Tata mi daje, żebym przestał trąbić!

    Wesołych Świąt 🙂

  9. Zgłaszam się!
    edyta.cha@wp.pl
    baner: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=311128392418705&set=a.164718353726377.1073741830.100005646401380&type=1

    Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
    Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
    – O! …widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
    – Bo ja chciałem pieska albo kotka!
    – Niestety zabrakło! …inne dzieci też nie dostały.
    – Ale ja się boję tego bobra!

    Wesołych Świąt!

  10. A to i ja się zgłoszę:) Będzie prezent dla siostry jakby co:)
    Mój mail: jadzka@fejm.pl

    “W grudniu Jasio napisał pocztówkę do Mikołaja:
    – “Mikołaju! Mam biednych rodziców. Prosze Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego.”
    Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce. Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
    – “Mikołaju, dziękuję za klocki. Są piękne. A ten rower to pewnie ukradła ta jędza na poczcie.”

    Ciepłych Świąt! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *