„Agnes Grey” – Anne Brontë [recenzja 353]

„Agnes Grey” należy do klasyki literatury angielskiej. Napisana została przez Anne Brontë, jedną z trzech sławnych sióstr pisarek. Jednakże w obliczu nowych dowodów i badań przeprowadzonych przez Eryka Ostrowskiego („Charlotte Brontë i jej siostry śpiące”) podejrzewa się, że wszystkie powieści, które wyszły spod piór pań Brontë były tak na prawdę dziełami najstarszej z nich, Charlotte. Odstąpiła siostrom autorstwo kilku ze swych książek, aby zabezpieczyć je finansowo w razie jej śmierci.

Książka opowiada o córce duchownego, Agnes Grey. Jej rodzinie żyło się w miarę dostatnie dopóki ojciec nie postanowił pomnożyć ich majątku, aby zabezpieczyć przyszłość swoich dwóch córek. W tym celu oddał wszystkie oszczędności pewnemu kupcowi, który miał je zwielokrotnić. Jednakże w czasie potężnej burzy, statek kupca oraz on sam został pochłonięty przez morze zabierając ze sobą nadzieję pana Grey’a na lepszą przyszłość dla jego rodziny. Od tej chwili musieli liczyć się z każdym groszem i starać się jakoś spłacić zaciągnięte długi. Agnes, chcąc dopomóc finansowo swym bliskim, podejmuje decyzję o zostaniu guwernantką. Podjęcie pracy u państwa Bloomfield okazuje się być przeciwieństwem tego, czego spodziewała się panna Grey po tym zawodzie. Jej płonne nadzieje, że wystarczy „pamiętać siebie taką, jaką była w wieku swoich podopiecznych, by zdobyć ich zaufanie i przyjaźń”, szybko zostają zgaszone przez brutalną rzeczywistość w jakiej się znalazła. Agnes liczy na to, że praca u bardziej zamożnej rodziny, gdzie opiekować się będzie starszymi dziećmi, będzie zupełnie inna i da jej powód do dumy i zadowolenia z wykonywanego zajęcia. Czy państwo Murray spełnią jej oczekiwania?

W czasach, w których żyła autorka powieści, zawód guwernantki był jedynym zajęciem, którego bez ściągnięcia na siebie i swą rodzinę hańby mogła podjąć się młoda i niezamężna kobieta. Nie była to prosta praca, o czym dobitnie przekonała się tytułowa bohaterka. Dzięki pierwszoosobowej narracji Agnes jesteśmy w stanie dokładniej wczuć się w jej położenie, przywdziać na jakiś czas jej skórę i przekonać się, jakie życie zmuszona była wieść. Rolą guwernantki było ustępować i służyć rodzinie, w której była zatrudniona. Zaś przywilejem jej podopiecznych było dbać o swoją własną wygodę, bez zważania na potrzeby osoby odpowiedzialnej za ich wychowanie. Anne Brontë wyraźnie rysuje przed czytelnikiem, jak wyglądało życie społeczeństwa w tamtych czasach; jak traktowano przedstawicieli poszczególnych klas. Nie boi się przy tym wytykać wszystkich przywar, jakimi cechowały się osoby urodzone w majętnych rodzinach. Śledząc losy Agnes możemy przekonać się o tym, że byli to ludzie małostkowi, próżni, zadufani w sobie, myślący jedynie o własnych przyjemnościach, nie liczący się ze zdaniem innych, bawiący się uczuciami bliźnich ku własnej uciesze. Ludzi stojących niżej od nich traktowali wyniośle, z zimną obojętnością oraz wyrachowaniem. Uważali, że służący nie są w stanie samodzielnie myśleć i stworzeni są jedynie po to, aby swe życie poświęcić dla zaspokajania wszelkich zachcianek ich państwa. W tych trudnych i jakże nieprzyjemnych czasach przyszło żyć młodziutkiej Agnes. Mimo przeciwnościom losu starała się ona dbać o własne wykształcenie i stać się niezależną kobietą. Wykazywała się przy tym niezachwianą stanowczością, niestrudzoną wytrwałością oraz niesłabnącą troskliwością. Kolejne niepowodzenia i upokorzenia, jakich zaznawała w swym życiu, zamiast ją załamywać, tylko aby bardziej hartowały jej ducha i dodawały sił w walce o samą siebie.

„Agnes Grey” Anne Brontë to powieść ukazująca determinację kobiety pragnącej zdobyć jak najlepsze wykształcenie oraz pracę, która pozwoliłaby jej się usamodzielnić, dzięki czemu mogłaby stać się niezależną osobą, która sama decyduje o własnym życiu. Książka mnie zachwyciła, a główna bohaterka jawi mi się jako wspaniała kobieta, silna i nieugięta, z której nie jedna z nas mogłaby wziąć przykład. Jej postawa oraz sposób, w jaki szła przez życie, są godne podziwu i naśladowania. Bardzo bym chciała, aby w obecnych czasach młode kobiety wyznawały wartości, jakimi kierowała się główna bohaterka powieści. Póki co mogę jedynie gorąco zachęcić je, aby sięgnęły po tę książkę, zapoznały się z piórem pani Brontë i być może po zakończonej lekturze zastanowiły nad własnym życiem i nad tym, co tak na prawdę się w nim liczy.

Moja ocena: 5/6

Agnes Grey [Anne Brontë]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Tytuł oryginalny: Agnes Grey
Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2012
Oprawa: twarda
Liczba stron: 256
ISBN: 978-83-7779-082-3

Recenzja opublikowana również:

lubimyczytac.pl ; nakanapie.pl ; webook.pl ; Gandalf ; Matras ; Selkar

Informacja o recenzji na:

profil główny FB ; stona FB ; Google+ ; Twitter

8 komentarzy

  • Tetiisheri 12 listopada 2013 at 11:12

    Mam tę powieść w planach. Jestem bardzo ciekawa stylu Anne Bronte.

    Reply
  • Sylwuch 12 listopada 2013 at 12:19

    „Agnes Grey” zauroczyła mnie tym spokojem, delikatnością z jaką przedstawione są poszczególne sceny. Ta powieść była pierwszym spotkaniem z twórczością sióstr Bronte. Bardzo dobrze ją wspominam. 🙂

    Reply
  • Kiti 12 listopada 2013 at 13:05

    Wciąż jestem ciekawa twórczości sióstr Bronte. Po ,,Wichrowych Wzgórzach” wciąż mam ochotę na więcej:)

    Reply
  • Anne18 12 listopada 2013 at 13:55

    Lubię klasykę więc książkę czytałam i wspominam bardzo miło. Zapraszam do wzięcia udziału w dyskusji na moim blogu.

    Reply
  • Donna Webner 12 listopada 2013 at 15:28

    Jakoś nie mogę uwierzyć, że wszystkie książki mogła napisać tylko i wyłącznie Charlotte. „Wichrowe Wzgórza” należą do grupy moich ulubionych książek i przyznam, że bardzo różniły się stylem od Jane Eyre. Ale najwidoczniej wszystko jst możliwe.
    „Agnes Grey” jest moim priorytetem. Już jakiś czas temu obiecałam sobie, że przeczytać wszystkie książki z klasyki angielskiej (taa, życzę sobie powodzenia w wypełnianiu tego zadania). Zastanawiam się, dlaczego kolejna bohaterka jest guwernantką ;d

    Reply
  • AnnieK 12 listopada 2013 at 17:09

    Ciekawi mnie inna twórczość sióstr Bronte, więc się skuszę kiedyś i na tę.

    Reply
  • Uszatka 12 listopada 2013 at 20:51

    Umieściłam logo Twojej akcji „Cmentarz Zapomnianych Książek” u siebie na blogu i z chęcią będę do niego zaglądała. 🙂

    (Zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu Czytamy Najlepsze Horrory!) 🙂
    czytam-wiecjestem.blogspot.com

    Reply
  • Ola C. 14 listopada 2013 at 16:54

    Ciągle się nad nią zastanawiam. Z jednej strony wydaje mi się, że to nic dla mnie, a z drugiej chciałabym chociaż spróbować ją przeczytać C:

    Reply

Leave a Comment