89. "Vademecum Tarota" – Barbara Antonowicz – Wlazińska


Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Data wydania: 2011
Oprawa: miękka
Ilość stron: 256
ISBN: 978-83-7377-458-2
Dodatki: płyta cd

Tarot. Czym że tak naprawdę jest? Dlaczego od wieków fascynuje ludzi i przyciąga do siebie kolejne osoby pragnące zgłębić jego tajemnice? Cóż takiego jest w tych kartach, że wielu z nas sięga po kolejne książki na jego temat, aby móc zapoznać się dokładniej z tematem, nauczyć się samodzielnie korzystać z tej niezwykłej talii? Sama nie potrafię na to odpowiedzieć i może dlatego też z chęcią sięgam po kolejne tytuły uchylające przed czytelnikiem rąbki tajemnicy. Nie tak dawno temu miałam okazję zapoznać się z książką naszej rodzimej tarocistki – pani Barbary Antonowicz – Wlazińskiej pt „Przepowiednia z jednej karty TAROTA”. Moja przygoda z autorką nie zakończyła się jednak na wspomnianym tytule. Zapragnęłam dowiedzieć się więcej, móc bardziej zrozumieć Tarota i dlatego też sięgnęłam po kolejną jej książkę – „Vademecum Tarota”. Czy wzbogaciłam swą wiedzę o Tarocie dzięki tej pozycji?

„Nigdy tak naprawdę nie wiesz, za którym zakrętem drogi czeka na ciebie szczęście. Dlatego warto ciągle iść na jego spotkanie…” [1]

Barbara Antonowicz – Wlazińska już od ponad piętnastu lat zajmuje się zagadnieniami związanymi z Tarotem, a na naszym rynku dostępnych jest kilka wydanych przez nią książek. Jest psychoterapeutką oraz trenerką. Prowadzi warsztaty i sesje indywidualne. Dzięki wiedzy oraz życiowym doświadczeniom zyskała sobie grono zwolenników, którzy docenili zarówno ją – jako człowieka, jak i jej pracę.

„Karty Tarota […] są specyficznym lustrem, w którym możemy przyglądać się sobie i innym ludziom. Zaglądać pod powierzchnię świata widzialnego i czerpać wiedzę z tego niewidzialnego. Najpierw jednak trzeba nauczyć się widzieć siebie w tym lustrze, by móc widzieć innych.” [2.]

Autorka oddała w ręce czytelników, osób zainteresowanych zagadnieniami związanymi z Tarotem, prawdziwe kompendium wiedzy w pigułce zawarte w „Vademecum Tarota”. Znajdziemy tu dosłownie wszystko, co jest nam konieczne, aby móc lepiej poznać tajemnice skrywane przez karty. Zagłębiając się w lekturę dowiemy się sporo o nas samych, o naszej naturze, umiejętnościach, sposobach na radzenie sobie z życiowymi problemami. Zapoznamy się ze szczegółowym omówieniem znaczenia oraz interpretacji każdej z kart wchodzących w skład talii Tarota. Ale nie tylko. Znajdziemy tu również symbolikę poszczególnych kolorów, mowy ciała, czy nawet Kodeks Tarocisty – czyli to, co nam wolno, a czego powinniśmy unikać rozkładając karty osobom trzecim. Zdobędziemy wiedzę pozwalającą nam na samodzielne korzystanie z tych tajemniczych kart dzięki omówieniu wielu różnych rozkładów kart i przytoczonym przykładom. Wszystko to wyjaśniane jest przez panią Barbarę w sposób prosty, wyrazisty, przystępny dla każdego potencjalnego czytelnika. Jest to pozycja, która zasługuje na uwagę, gdyż będzie ona pomocna zarówno początkującym tarocistom, jak i osobom bardziej doświadczonym w temacie. Dodatkowo w książce nie zabrakło cytatów wielu znanych osób, dotyczących nie tylko Tarota, ale i codziennego naszego życia, które autorka zamieściła również w poprzedniej książce, jaką dane było mi czytać. Wspomnieć należy również o tym, że do niniejszej książki dołączona została płyta cd, na której znajduje się program umożliwiający czytelnikowi na samodzielną naukę rozkładów Tarota i jego interpretacji. Jest to zwłaszcza przydatne na początku przygody z kartami, kiedy nie jesteśmy jeszcze pewni swoich własnych umiejętności w interpretowaniu poszczególnych wyników, wskazówek, które starają się nam przekazać karty.

Polecam „Vademecum Tarota” każdej osobie, która zamierza sięgnąć po książkę, która będzie pomocna w zrozumieniu i nauczeniu się zastosowania Tarota na co dzień. Z pewnością jest to pozycja, która zadowoli początkującego, jak i bardziej doświadczonego w temacie czytelnika. Sama mam za sobą kilka innych pozycji dotyczących kart, ich rozkładów i wszelkich zagadnień związanych z Tarotem. Wg mnie książka zasługuje na uwagę, gdyż jest doprawdy bogata w treści. Dlatego napiszę krótko – polecam!

[1] „Vademecum Tarota” Barbara Antonowicz-Wlazińska, Studio Astropsychologii, 2011r, s. 249
[2] „Vademecum Tarota” Barbara Antonowicz-Wlazińska, Studio Astropsychologii, 2011r, s. 13

Moja ocena: 5/6
Za książkę dziękuję

16 komentarzy

  • Kruszynka Wrzesień 10, 2012 at 13:38

    Uwielbiam to wydawnictwo,z innej beczki – wejdziesz na GG? 😉

    Reply
  • malcziki Wrzesień 10, 2012 at 13:43

    ostatnio strasznie zainteresowałam się tarotem, więc i tę książeczkę z chęcią przeczytam;)

    Reply
  • Melania Wrzesień 10, 2012 at 13:47

    Niestety ale tego typu książki nie dla mnie. Pozdrawiam.

    Reply
  • Sylwia_85 Wrzesień 10, 2012 at 14:13

    No i znów coś, co mnie zainteresowało 🙂

    Reply
  • alison2 Wrzesień 10, 2012 at 14:25

    Kiedyś ten temat bardzo mnie interesował, dziś już zdecydowanie mniej…

    Reply
  • Hordubal Wrzesień 10, 2012 at 14:48

    Jejku,a się ja się ajkoś boję tego tarota.

    Reply
  • Książkowe zauroczenie Wrzesień 10, 2012 at 15:36

    Ja nie wierzę w tego typu sprawy i nie sięgam , po taką literaturę MIłego dzionka:)

    Reply
  • kasandra_85 Wrzesień 10, 2012 at 16:11

    Tym razem nie moje klimaty. Pozdrawiam!!

    Reply
  • Madame K. Wrzesień 10, 2012 at 17:42

    Kompletnie nie moja tematyka. Po tego typu książki raczej nie sięgam

    Reply
  • marichetti Wrzesień 10, 2012 at 18:03

    Jak tarot to domówić nie mogę! 😀

    Reply
  • Blueberry Wrzesień 10, 2012 at 20:35

    Tarot to coś czego szczerze nie znoszę( pewnie już to pisałam wcześniej :).

    Reply
  • Jane Wrzesień 10, 2012 at 20:57

    Niestety nie dla mnie, bo tarot mnie mnie nie interesuje.

    Reply
  • Scarlett Wrzesień 10, 2012 at 21:52

    O zdecydowanie coś dla mnie!
    Może niebawem sięgnę 🙂

    Reply
  • symtuastic Wrzesień 11, 2012 at 09:01

    Chętnie bym przeczytała, w ciągu ostatniego miesiąca bardzo dużo wróżę 🙂

    Reply
  • diunam Wrzesień 11, 2012 at 22:29

    To zupełnie nie moje klimaty.

    Reply
  • Czytelniczka Wrzesień 12, 2012 at 11:23

    Chyba nie dla mnie…

    Reply

Leave a Comment