"Wesołe wycieczki" – Liliana Fabisińska [recenzja, 174]



Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2007
Oprawa: twarda
Ilość stron: 32
ISBN: 978-83-7375-456-0

Każde dziecko uwielbia bawić się na świeżym powietrzu. Jeśli dodamy do tego możliwość wybrania się na wycieczkę, wówczas zapowiada się iście fantastyczna przygoda. Wybierając się wraz z opiekunem na wyprawę można zwiedzić interesujące miejsca, zobaczyć na własne oczy różne zwierzęta, a także poznać wiele ciekawych osób, z którymi można się zaprzyjaźnić. Książeczka Liliany Fabisińskiej opowiada nam o przygodach małych zwierzęcych przyjaciół, którzy pod okiem dorosłych wybrali się na wycieczki.

“Wesołe wycieczki” składają się z czterech opowiadań, z których każde odpowiada innej porze roku. Jesienią dzieci idą w góry wraz z panem Misiem, aby zobaczyć, jakie są piękne i poznać zasady dotyczące górskich wędrówek. Kiedy nadchodzi zima, wybierają się do babci misia Pyszczka, u której dowiadują się w co też można się bawić, kiedy za oknem leży śnieg. Razem z mamą kotki Kici dzieci wyruszają na poszukiwanie wiosny i dowiadują się, po czym można poznać, że ona nadchodzi. Lato jest z kolei idealne na urządzanie przyjęć, zabawy na huśtawkach czy grę w piłkę. A jeśli do tego dochodzą urodziny jednego z przyjaciół, to nie może być już nudno!

Mimo tego że książeczka jest niewielka objętościowo, udaje jej się przemycić na swych stronicach kilka mądrych rzeczy, które warto wpajać naszym pociechom już od najmłodszych lat. Dziecko dowie się do czego służy kompas i jak z niego korzystać. Pozna życiową mądrość na temat obdarowywania przyjaciół prezentami, że nie liczy się ilość wydanych na niego pieniędzy, a to, aby był on podarkiem z głębi serca. Dowie się również, że zimą należy dokarmiać zwierzęta, aby pomóc im przetrwać ten ciężki dla nich okres. Dzięki zapoznaniu się z wszystkimi opowiadaniami zrozumie, że każda pora roku jest fascynująca, ma swoje zalety i że podczas każdej z nich istnieje mnóstwo zabaw, w które dziecko może się bawić.

Książeczka jest bardzo ciekawą pozycją. Ilustracje zamieszczone w środku idealnie oddają to, o czym w danej chwili czytamy naszemu dziecku, dzięki czemu prościej jest mu wyobrazić sobie to, o czym w danej chwili czyta jego rodzic. “Wesołe wycieczki” powinny spodobać się każdemu małemu czytelnikowi. Sądzę jednak, że najbardziej przypadnie do gustu przedszkolakom 🙂

Moja ocena: 5/6

0Shares

11 Replies to “"Wesołe wycieczki" – Liliana Fabisińska [recenzja, 174]”

  1. Szkoda, że moje dzieci już sięgają po poważniejsze pozycje, a jeszcze niedawno czytałam im takie kolorowe, zabawne i jednocześnie mądre książeczki… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *