PRZEDPREMIEROWO: „Zabójca” – Maria Nurowska [recenzja 392]

  • Zabójca
  •  
  • Wydawnictwo: Znak
  • Rok wydania: premiera 15.01.2014
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 288
  • ISBN: 978-83-240-2873-3
  •  
  •  
  •  

 

„(…) nie należy nikogo sądzić po pozorach. Jeśli ktoś trzyma w ręku zakrwawiony nóż, to nie znaczy, że kogoś zabił.”

Najnowsze dzieło naszej rodzimej autorki Marii Nurowskiej opowiada historię dwojga ludzi, których pewnego dnia zupełnie przypadkiem połączył los. Joanna Padlewska, dziennikarka pisząca dla jednej z większych polskich gazet, zmierza właśnie w kierunku Zakopanego, aby tam przeprowadzić wywiad z panią Stasią, salową z pewnego szpitala, która odsiedziała w areszcie dwa lata za to, że nie chciała podpisać dokumentu obciążającego winą jej przełożonego. W pociągu jej uwagę przykuwa pewien tajemniczy mężczyzna, który wysiada wraz z nią na tej samej stacji. Kobieta zauważa dość niespotykane zachowanie swego współtowarzysza podróży – po wyjściu z pociągu pada on na kolana i wygląda tak, jakby się modlił. Instynkt dziennikarki nakazuje Joannie podążyć za mężczyzną, aby dowiedzieć się, jaką skrywa tajemnicę. Nie spodziewa się, że historia, jaką opowie jej Adam Madej, bo tak się nazywa ów tajemniczy mężczyzna, może stanowić temat na pierwsze strony gazet. Oto bowiem po dwudziestu latach odsiadki wyszedł on z więzienia o zaostrzonym rygorze – San Quentin, gdzie odbywał karę za popełnienie morderstwa… Joanna szybko przekonuje się, że sprawa Adama nie jest taka prosta, jak się wydaje. Jest ona skomplikowana, przerażająca i niezwykle bolesna. Jak doszło do morderstwa? Czy faktycznie sprawcą był Adam? A może jest kolejną osobą twierdzącą, że siedział za niewinność? Odpowiedzi na wszystkie pytania skrywają jego dzienniki z czasu pobytu w więzieniu. Jednak i one nie zawierają wszystkiego. Czy Joannie uda się odkryć każdą z tajemnic, jakie skrywa przeszłość mężczyzny? Z czasem kobieta zaczyna zdawać sobie sprawę, że zaczyna czuć coś więcej do Adama poza zwykłą dziennikarską ciekawością. Tylko czy kogoś takiego jak on warto obdarzyć uczuciem?

Maria Nurowska to jedna z najbardziej znanych i poczytnych polskich pisarek, którą docenili czytelnicy nie tylko w naszym kraju, ale również za granicą (jej książki przetłumaczono na szesnaście języków). Mimo że swą karierę literacką rozpoczęła w 1974 roku, do tej pory sama nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Najnowsze jej dzieło „Zabójca” było zatem moim debiutanckim spotkaniem z piórem autorki. Książkę przeczytałam w ciągu zaledwie jednego wieczora i jeśli pozostałe powieści Nurowskiej są tak samo wciągające i elektryzujące, a do tego tak bardzo uczuciowe, to z chęcią po nie sięgnę i nadrobię czytelnicze zaległości.

„Zabójca” opowiada historię człowieka, którego los nie oszczędzał. Adama oraz jego rodzeństwo wychowała matka z pomocą babci. To z tą drugą kobietą wiązała go głęboka uczuciowa więź oraz nić porozumienia. Nawet dziś, po ponad dwudziestu latach, nadal z czułością w głosie wspomina tę starszą kobietę. Mężczyzna jest głęboko przekonany, że nad jego rodziną wisi klątwa. Stracił wszystkich, których kochał – wpierw babcię, później matkę, dalej siostrę, a na końcu brata. Jakby tego było mało, sam trafił na długie lata do więzienia, gdzie o przeżyciu decydowało to, czy zdołasz się podporządkować zasadom panującym wewnątrz jego murów. Dzienniki Madeja przedstawiają przerażającą rzeczywistość, w której nagle znalazł się główny bohater. Muszę przyznać, że lektura jego fragmentów była dla mnie o wiele bardziej interesująca niż cała reszta historii. Przyglądałam się temu, przez jakie piekło musiał przejść do czasu, aż ponownie ujrzał świat bez krat. Dogłębnie mu współczułam i bolałam nad jego losem. Nic więc dziwnego, że po powrocie przypominał wrak człowieka – nieufnego, uważającego siebie za niegodnego pokładanych w nim uczuć, pustego wewnętrznie, o roztrzaskanej duszy. Jedno, co pozostało w nim niezmienne, to bezgraniczna miłość do gór i otaczającej go podhalańskiej przyrody.

„Halny to najbardziej tajemnicza sprawa w tamtych okolicach (…) ma jakiś wyjątkowo depresyjny wpływ na psychikę ludzką.”

Autorka dużą uwagę skupiła na przedstawieniu czytelnikowi Podhala – piękna tutejszej przyrody oraz mentalności jego mieszkańców. Już na samym początku mamy okazję przekonać się, co na temat podhalańczyków myśli wybierająca się do Zakopanego Joanna – „O mieszkańcach Podhala miałam jak najgorsze zdanie, Gdyby odrzucić te wszystkie legendy o ich niezależności i honorze, pozostaliby ludzie mali duchem, zawistni, broniący swego nawet wtedy, kiedy przekracza to granice zdrowego rozsądku. Dwie rzeczy ludowi podhalańskiemu wychodziły: picie wódki i mnożenie potomstwa.” Wyobrażenie bohaterki w zderzeniu z rzeczywistością karze jej zmienić zdanie o tutejszych mieszkańcach. Nurowska wyraźnie udowadnia, aby nie sądzić po pozorach i nie wierzyć we wszystko, co się gdzieś usłyszało bądź przeczytało. Prawda bowiem wielokrotnie bywa zupełnie inna niż to, w co dotąd wierzyliśmy. Spodobał mi się również fakt, że tubylcy nadal porozumiewają się gwarą tak typową dla tego regionu. Nie starają się na siłę dostosowywać do reszty społeczeństwa, a dbają o zachowanie tradycji i własnej tożsamości.

„Zabójca” to powieść doskonała pod każdym względem. Posiada ciekawą fabułę, wciągającą czytelnika od samego początku aż do końca, oraz wielowymiarowych, wartych poznania bohaterów. Jest to opowieść o bólu, stracie, tęsknocie, poczuciu winy, ludzkich pragnieniach i potrzebie miłości oraz bliskości drugiego człowieka. To historia, która dogłębnie wzrusza oraz zmusza do głębszych refleksji, zastanowienia się nad własnym życiem, a także wartościami, którymi kierujemy się na co dzień. Dotyka tematów, które bliskie są nie jednej osobie, dzięki czemu czytelnicy być może odnajdą w niej cząstkę samych siebie. Dlatego też z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że warto sięgnąć po „Zabójcę” i poznać losy człowieka, którego zbyt mocno doświadczyło życie.

Moja ocena: 5/6

Znak

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: „Polacy nie gęsi 2” ; „Books lovers”

Recenzja opublikowana również:

lubimyczytac.pl ; nakanapie.pl ; webook.pl ; Gandalf

29 komentarzy

  • J. Styczeń 7, 2014 at 11:38

    Chyba muszę zacząć nadrabiać braki w rodzimych pisarzach, bo pierwszy raz o niej słyszę.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:06

      Hmmm… no to faktycznie musisz 😉 Skoro kobieta pisze od 40 lat, a Ty po raz pierwszy słyszysz o jej osobie 😛

      Reply
  • Książkówka Styczeń 7, 2014 at 11:53

    No, no…Świetnie się zapowiada nowość Nurowskiej. 🙂

    Reply
    • J. Styczeń 7, 2014 at 12:53

      Ja w ogóle o Nurowskiej mówię ;]

      Reply
      • J. Styczeń 7, 2014 at 12:54

        O, sorki. Myślałam, że to odp od Miłośniczki Książek.

        Reply
  • Lina Styczeń 7, 2014 at 14:04

    Czytałam „Nakarmić wilki”, które kompletnie mi się nie podobały i tak się zniechęciłam do te autorki, że omijam ją szerokim łukiem. Może warto ponownie dać jej szansę? 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:07

      Wiesz, nie można znów po jednej książce skreślać zupełnie jakiegoś autora. Jedna się nie uda, a druga może być bestsellerem. Spróbuj może jeszcze raz do niej podejść. Jak znów będziesz na „nie”, to będzie wiadomo, że to jednak nie dla Ciebie 🙂

      Reply
  • Kiti Styczeń 7, 2014 at 14:20

    Ja chyba miałam jedną książkę tej autorki, o ile dobrze kojarzę. Z tego, co pamiętam czytałam ją i mi się spodobała. A ta wydaje mi się też ciekawa. Jestem ciekawa przeżyć mężczyzny po wyjściu z więzienia i tego, czy faktycznie słusznie tam przebywał.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:08

      Ja Ci niczego nie zdradzę 😛 Sięgnij po książkę, to się dowiesz, czy był niewinny jak wszyscy więźniowie, czy też faktycznie nic nie zrobił 😉

      Reply
  • natanna Styczeń 7, 2014 at 14:45

    Zapowiada się intrygująco.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:09

      Bo i takaż jest ta książka 🙂

      Reply
  • Małgorzata Zaczytana Styczeń 7, 2014 at 16:34

    O Nurowskiej jedynie słyszałam i opinie zwykle były pozytywne. Ale tę książkę muszę przeczytać, bo mnie skutecznie zafrapowałaś tą recenzją.
    pozdrawiam 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:09

      Dziękuję 🙂 O to mi chodziło 🙂

      Reply
  • Agnieszka Winkler Styczeń 7, 2014 at 16:45

    Może później. Na razie spędzę jakiś czas w fantastycznych światach 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:09

      Też uwielbiam fantastykę, ale czasem mała odskocznia jest wskazana 😉

      Reply
  • Sara Stachowiak Styczeń 7, 2014 at 16:57

    Mhm, ciekawa recenzja. Nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Nurowskiej. Ale, kierując się opisami i opiniami dotyczącymi jej książek, na razie to właśnie „Zabójca” najbardziej przykuł moją uwagę.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:10

      Więc wygląda na to, że będziesz musiała po nią sięgnąć 😉

      Reply
  • Ola C. Styczeń 7, 2014 at 17:53

    O autorce dużo słyszałam, ale nic nie czytałam jej autorstwa. Ta książka zapowiada się ciekawie. Czemu więc nie spróbować? 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:10

      No właśnie, czemu? 🙂

      Reply
  • monweg Styczeń 7, 2014 at 20:41

    Nie bardzo znam twórczość Marii Nurowskiej. Czytałam tylko „Rosyjskiego kochanka” 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:11

      No to może czas pogłębić Waszą znajomość? 🙂

      Reply
  • Dominika S. Styczeń 7, 2014 at 21:13

    Czytałam cztery powieści Nurowskiej i niestety żadna mnie nie zachwyciła, co sugeruje, że twórczość tej pisarki raczej nie jest dla mnie. Może kiedyś sięgnę po najnowszą książkę, ale wielkiej ochoty na to nie mam.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:11

      No to faktycznie coś nie tak. Skoro cztery książki na cztery przeczytane Ci się nie spodobały, to jednak nie jest Wam po drodze.

      Reply
  • AnnieK Styczeń 8, 2014 at 19:16

    Polubiłam Nurowską, więc z pewnością się skuszę na tę książkę.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:11

      Cieszę się 🙂

      Reply
  • Alicja Styczeń 10, 2014 at 10:21

    zapowiada się ciekawie i mam chęć ją przeczytać 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 19, 2014 at 00:17

      Cieszę się 🙂

      Reply
  • Aleksandra Styczeń 18, 2014 at 23:16

    Ja kocham Nurowską, ale na tej książce trochę się zwiodłam.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 19, 2014 at 00:17

      A zdradzisz, dlaczego? Dla mnie to było pierwsze spotkanie z jej książkami, więc nie mam porównania 🙂

      Reply

Leave a Comment