„Pragnienie wyzwolone” – Larissa Ione [recenzja 279]

  • Pragnienie wyzwoloneTytuł oryginalny: Desire Unchained
  • Tłumaczenie: Kinga Składanowska
  • Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
  • Rok wydania: 2013
  • Seria: Demonica, tom 2
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 396
  • ISBN: 978-83-61386-28-5

Larissa Ione, amerykańska pisarka, okrzyknięta jedną z najlepszych autorek książek z gatunku paranormal romance. Jej seria „Demonica”, której pierwszym tomem jest „Rozkosz nieujarzmiona”, przez długi czas utrzymywała się na listach bestsellerów New York Timesa oraz USA Today. Zanim pani Ione została pisarką, imała się wielu różnych zawodów: meteorolog, sanitariuszka, trenerka psów. Oprócz tego jest ona weteranką sił powietrznych Stanów Zjednoczonych. Pewnie nigdy bym o niej nie usłyszała, gdyby nie napotkane przeze mnie pozytywne recenzje w/w książki. Przyznam, że zainteresowała mnie ta pozycja, zatem postanowiłam czym prędzej po nią sięgnąć. Pamiętam, że w chwili, w której rozpoczęłam lekturę, przepadłam z kretesem. Książka niesamowicie mnie wciągnęła. Nawet się nie obejrzałam, a już dotarłam do końca. Po skończonej lekturze czułam niedosyt. Chciałam od razu wziąć do ręki kolejny tom, ale niestety wówczas nie był on jeszcze dostępny na naszym rynku. Na całe szczęście Wydawnictwo Papierowy Księżyc nie pozwala na to, aby jego czytelnicy zbyt długo cierpieli męki rozstania z ulubionymi bohaterami. Niedawno do naszych księgarń trafił drugi tom z serii Demonica – Pragnienie wyzwolone”.

Od wydarzeń, które rozegrały się w pierwszej części, minął rok. Tayla jest szczęśliwa u boku Eidolona, który dalej prowadzi wraz ze swymi braćmi Podziemny Szpital dla demonów. Ona sama doskonale radzi sobie na stanowisku Regenta w Aegi po tym, jak Kynan odszedł ze służby. Były zwierzchnik Tayli nie potrafi jednak dojść do siebie po zdradzie i stracie ukochanej żony Lori. Z pomocą przyszedł mu Eidolon, który zatrudnił go w swoim szpitalu jako lekarza. Ironia losu. Wpierw ścigał i zabijał demony, a teraz pomaga je leczyć. Wydarzenia sprzed roku udowodniły mu, że nie każdy demon jest na wskroś zły. Jego cały światopogląd legł wówczas w gruzach, a on sam zaczął częściej zaglądać do kieliszka, aby choć na chwilę zapomnieć o dręczącym go bólu. Czy istnieje jeszcze dla niego nadzieja? Czy odnajdzie w sobie siłę i chęć do dalszego życia? Zdoła wybaczyć Lori i zrozumie, że jego życie trwa dalej i szkoda je marnować?

Tymczasem Eidolon i Wraith są zaniepokojeni. Nie mogą skontaktować się ze swoim bratem Shade’m. Kiedy w końcu im się to udaje, na jaw wychodzą przerażające rzeczy. Ktoś więził jego oraz kobietę o imieniu Runa, z którą rok temu się spotykał, w lochu. Oboje zostali skuci łańcuchami, a Shade’a dodatkowo torturowano. Okazało się, że Runa nie jest już tą samą łagodną i bezbronną kobietą, jaką niegdyś poznał Shade. Dowiaduje się od niej, że po ich ostatnim spotkaniu została zaatakowana na ulicy przez wilkołaka… Najgorsze jednak jest to, że ich porywacz doprowadził do spojenia Shade’a z Runą. Bracia doskonale zdają sobie sprawę, jakie mogą być tego konsekwencje. Jeśli Shade zakocha się w swojej partnerce, aktywuje ciążącą na nim miłosną klątwę Maluncoeur. Co się z nim wówczas stanie? Kto stoi za porwaniem Runy i Shade’a? Dlaczego w ogóle do niego doszło? I czy uda się zapobiec klątwie

„Pragnienie wyzwolone” jest doskonałą kontynuacją pierwszej części serii Demonica. W niczym jej nie ustępuje. Jest równie dobra, a może i nawet lepsza. W momencie, w którym rozpoczęłam lekturę, ponownie przepadałam. Zupełnie tak samo, jak to miało miejsce w chwili, w której w mych rękach znalazła się „Rozkosz nieujarzmiona”. Larissa Ione stworzyła niesamowitą historię, która wciąga od pierwszych stron i nie wypuszcza ze swych objęć aż do samego końca. A wówczas? Znów niedosyt, bo ma się ochotę na więcej. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na część trzecią. Gdyby to było możliwe, już teraz zatopiłabym się w lekturze.

Pierwsza część poświęcona była Eidolonowi i Tayli. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Shade oraz Runa. Dane jest nam bliżej poznać każde z nich. I to dość dogłębnie. Odkrywamy bowiem ich przeszłość oraz bolesne tajemnice, które każde z nich w sobie nosi. Oboje żyją w poczuciu winy. Zarówno w życiu Shade’a, jak i Runy miały miejsce wydarzenia, o których chciałoby się zapomnieć, ale po prostu nie jest to możliwe. Wypadki z przeszłości odbiły się mocno na ich psychice. Noszą w sobie głębokie blizny, których uleczenie będzie bardzo ciężkie, a może nawet i niemożliwe? Spojenie ich ze sobą uaktywnia w obojgu system samoobronny. Żadne z nich nie chce być bowiem ponownie skrzywdzone. Za dużo w swym życiu przeszli, aby dokładać sobie kolejnej dawki bólu. Shade dodatkowo ma większą motywację, aby trzymać się z dala od Runy. Przez cały czas jest świadom tego, że jeśli zapała do niej uczuciem, pojawią się pierwsze objawy klątwy, które krok po kroku doprowadzą do… To zbyt przerażające, aby o tym wspominać. Tylko jak walczyć z instynktem rządzącym Seminusami? Jak powiedzieć sercu, aby nie kochało?

„Pragnienie wyzwolone” wręcz ocieka seksem. Już rzut okiem na okładkę może spowodować rumieńce na twarzy. Jednakże to, co znajduje się wewnątrz… nie jedną osobę doprowadzi do szybszego bicia serca. Wyobraźnia oszaleje od nadmiaru szczegółów przesuwając nam przed oczami obrazy, które mogą jedną osobę podniecić, a inną zawstydzić. Muszę przyznać autorce, że ma talent, jeśli chodzi o budowanie napięcia seksualnego pomiędzy bohaterami. I nie mam tu na myśli rzecz jasna Wraitha i jego jednorazowych skoków w bok w celu zaspokojenia swoich potrzeb. Mówię tu o przedstawieniu relacji męsko – damskich, które dotyczą osób pałających do siebie większym uczuciem, niż tylko zwierzęcym instynktem.

Seria Demonica autorstwa Larissy Ione jest po prostu niesamowita. Romans paranormalny w najlepszym wydaniu. Nie żałuję ani chwili poświęconej lekturze zarówno tej części, jak i poprzedniej. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu. Chcę znów poczuć ten dreszcz emocji, przyspieszone tętno i gęsią skórkę podczas lektury. To prawdziwy zastrzyk niezapomnianych wrażeń zmysłowych. Polecam.

Moja ocena: 6/6

Za książkę dziękuję wydawnictwu

6 komentarzy

  • AnnieK 26 lipca 2013 at 11:13

    Nie tak dawno ją sobie kupiłam i wprost nie mogę się doczekać, kiedy znajdę czas na jej przeczytanie.

    Reply
  • Ewa Książkówka 26 lipca 2013 at 11:17

    Nie ciągnie mnie ostatnio do tego typu książek.

    Reply
  • Iwisia 26 lipca 2013 at 11:34

    Lubię tego typu pozycje, zapewne się z nią bliżej zapoznam : )

    Reply
  • S. 26 lipca 2013 at 12:26

    Czytałam pierwszą część i było ok, ale bez szału, dlatego raczej podziękuje za ciąg dalszy.

    Reply
  • Kiti 26 lipca 2013 at 15:21

    Pierwszą część mam na półce, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać, muszę narobić;)

    Reply
    • Kiti 26 lipca 2013 at 15:22

      Nadrobić miało być:)

      Reply

Leave a Comment