"Podwieczność" – Brodi Ashton – przedpremierowo [recenzja, 212]


Tytuł oryginalny: Everneath
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Trylogia: Podwieczność, tom 1
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wydania: premiera maj 2013
Oprawa: miękka
Ilość stron: 383
ISBN: 978-83-613-86-292




Nieśmiertelność. Chyba od zawsze kusiła ona ludzkość. Nie jeden człowiek pragnął odkryć jej tajemnicę. Oszukać śmierć. Stać się Wiecznym. Czy gdyby istniała możliwość, aby żyć wiecznie, zdecydowalibyście się na to?

Nikki Beckett pewnego dnia była świadkiem czegoś, co sprawiło, że jej serce rozpadło się na kawałki. Była pewna, że jej ukochany Jack zdradził ją z inną dziewczyną. Rozżalona i dogłębnie załamana Nikki postanowiła poszukać pomocy u jedynej osoby, która mogła uśmierzyć jej wewnętrzny ból. Już kiedyś Cole Stockton zdołał sprawić, że wyzbyła się ona cierpienia. Teraz postanowiła poprosić go ponownie o pomoc. Jednakże nie była ona bezinteresowna. Cole zabrał ją ze sobą do Podwieczności. Nikki stała się Dawcą dla Wiecznego, którym był Cole. Przez cały wiek pozostała ona w ścisłym związku z Wiecznym, który dzień po dniu karmił się jej emocjami. Dziewczyna utraciła wszelkie wspomnienia ze swojego życia na Powierzchni. Wszystkie poza jednym. Nadal pamiętała twarz chłopaka, na którym zależało jej najmocniej na świecie. Pamiętała Jacka.
Nikki decyduje się opuścić Podwieczność, aby raz jeszcze zobaczyć ukochanego. Poza tym pragnie tym razem pożegnać się z rodziną tak, jak należy. Wie bowiem, że jej pobyt na Powierzchni jest jedynie czasowy. Ma dokładnie sześć miesięcy zanim przyjdą po nią Tunele. A wówczas nie będzie już dla niej żadnego ratunku.
Tymczasem Cole usilnie stara się nakłonić dziewczynę do powrotu do Podwieczności. Pragnie, aby pomogła mu ona objąć władzę w podziemnym świecie. Zdaje sobie bowiem sprawę, że Nikki jest wyjątkowa. Tylko z jej pomocą będzie w stanie osiągnąć swój cel. Jeśli Nikki zgodziłaby się do niego dołączyć, stałaby się nieśmiertelna… Sami przyznajcie, że to kusząca propozycja. Tylko czy aby warto?
Czym właściwie jest Podwieczność? O co chodzi z Tunelami i dlaczego tak bardzo przerażają one każdego Dawcę? Jak zareaguje Jack na powrót Nikki? I co takiego niezwykłego jest w dziewczynie, że Cole’owi tak bardzo na niej zależy?

„Cole zabrał wszystko, dzięki czemu byłam… sobą. I tylko z nim mogłam być sobą.”

„Podwieczność” jest pierwszym tomem ciekawie zapowiadającej się trylogii autorstwa Brodi Ashton. Jest to jej debiutancka powieść i muszę przyznać, że pisarka doskonale sobie poradziła tworząc niezwykłą historię o głębokiej miłości, stracie oraz nieśmiertelności. Najważniejszym elementem tej historii jest fakt, że została do niej wpleciona mitologia, a dokładniej mit o Orfeuszu i Eurydyce. Ukochana Orfeusza zeszła do podziemi, podczas gdy on pozostał na Ziemi. Jednakże nigdy nie przestał kochać wybranki swego serca i zdecydował się podążyć za nią do piekła, aby ją uratować. Chyba nie ma osoby, która nie znałaby tej historii. Dlatego tak bardzo spodobało mi się wykorzystanie jej w opowieści o Nikki i Jacku. Jest to przecież jedna z najpiękniejszych historii miłosnych, jakie zna ludzkość. Wiara, nadzieja i niezachwiana głęboka miłość obojga utrzymująca ich przy życiu. Dokładnie to przyświeca głównym bohaterom „Podwieczności”.

„(…) kiedy decydujesz się zostać Dawcą, stajesz się własnością Podwieczności i żadna siła nie może tego odwrócić.”

Książkę czyta się bardzo dobrze. Losy głównych bohaterów śledzimy dwutorowo. Oprócz wglądu w teraźniejsze wydarzenia, cofamy się również do przeszłości, aby poznać dokładnie historię związku Nikki i Jacka oraz powody, dla których zdecydowała się ona podążyć za Cole’m do Podwieczności. A wszystko to dzięki pierwszoosobowej narracji głównej bohaterki. Bardzo lubię ten sposób prowadzenia opowieści, gdyż dzięki niemu jestem w stanie dokładniej wczuć się w położenie danego bohatera, zrozumieć wszelkie motywy, które kierowały jego życiowymi wyborami. Dlatego z zainteresowaniem śledziłam trójkąt Cole – Nikki – Jack. Ich starania osiągnięcia tego, na czym najbardziej im zależało. A ta walka momentami była wręcz desperacka, gdyż cała trójka zdawała sobie sprawę z tego, że mają ograniczony czas, aby dopiąć swego. Tunele z każdym dniem były coraz bliżej… Każdym z nich targały silne emocje i to zarówno te dobre, jak i nie. A ja, jako czytelniczka, odczuwałam wszystko to, co czuli oni, zwłaszcza Nikki.

„To ludzkie decyzje herosów podejmowane w sytuacjach bez wyjścia sprawiają, że mówimy o nich setki lat później. O bohaterstwie tych postaci świadczą ścieżki, którymi kroczą, a nie podarowane im zdolności.”

Historia opisana przez panią Ashton jest doprawdy wyjątkowa. Porwała mnie od pierwszej strony. Sprawiła, że przyjemnie spędziłam czas wolny. Miło było przeczytać coś nowego i doprawdy interesującego. Wplecenie odniesień do mitologii sprawiło, że ta książka w moich oczach zyskała na niezwykłości. Z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnego tomu trylogii, zwłaszcza po tym, jakie zakończenie autorka zaserwowała czytelnikom w tej części. Co prawda podejrzewałam, że coś podobnego może się stać, jednakże i tak byłam pod wrażeniem, kiedy dotarłam do końca powieści. Przyzwyczaiłam się już, że wydawnictwo Papierowy Księżyc serwuje wszystkim molom książkowym bardzo dobre książki. Jeszcze nie zdarzyło się tak, aby któryś z tytułów wydanych przez nich zawiódł mnie pod jakimś względem. W tym wypadku było dokładnie tak samo. Czuję się jak najbardziej usatysfakcjonowana tym, co dane mi było przeczytać i liczę na to, że wydawnictwo nie będzie kazało mi długo czekać na kontynuację. Gorąco polecam.

Moja ocena: 5/6

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu:

 

48 komentarzy

  • Tetiisheri 28 kwietnia 2013 at 11:50

    Och Ty, już przeczytałaś 🙂
    Nie wczytuję się w recenzję, bo niedługo będę miała okazję zatopić się w lekturze tej kuszącej okładką i opisem książki 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:19

      A tak, już przeczytałam 😉 A skoro sama niedługo będziesz czytać, to życzę przyjemnej lektury i czekam na wrażenia 🙂

      Reply
  • Bezimienna 28 kwietnia 2013 at 12:02

    Zazdroszczę, że miałaś okazję przeczytać tę książkę 🙂
    Z niecierpliwością wyczekuję premiery!

    Reply
  • Sheti 28 kwietnia 2013 at 12:11

    Wkrótce się za nią zabieram! Cieszę się, że wypada dobrze 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:18

      O, to świetnie! Jestem strasznie ciekawa, czy Ci się spodoba 🙂 Napisz mi tu później, jak było 😛

      Reply
  • Piotrek 28 kwietnia 2013 at 12:29

    Kolejna całkiem dobrze zapowiadająca się książka wydana przez Papierowy Księżyc 🙂 Mają tam niezły instynkt przy wyborze tytułów 🙂

    Reply
  • Dosiak 28 kwietnia 2013 at 12:34

    Skoro polecasz, to będę musiała się przekonać jakie wrażenie wywrze na mnie ta powieść. Czerpanie z mitologii wydaje się interesujące 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:17

      Nie wiele książek czerpie inspiracje z mitów, dlatego warto zapoznawać się z tymi, które decydują się na ten krok 🙂

      Reply
  • jusssi 28 kwietnia 2013 at 12:34

    Zainteresowałaś mnie tą pozycją, nieśmiertelność to rzeczywiście twardy orzech do zgryzienia. Niby korci, ale ma swoje konsekwencje.

    Reply
  • Rosemarie 28 kwietnia 2013 at 12:37

    Bardzo, bardzo chcę przeczytać! Poza tym wiem, że książek nie ocenia się po okładce, ale ta ma wyjątkowo piękną. 🙂

    Reply
  • AnnieK 28 kwietnia 2013 at 12:54

    Mam wielką chrapkę na tę książkę.

    Reply
  • Natalia_Lena 28 kwietnia 2013 at 13:07

    Widzę, że nasze opinie na temat ,,Podwieczności” się pokrywają 😉 Fakt, Papierowy Księżyc ma nosa do ciekawych powieści, jak do tej pory nie zawiodłam się na ich książkach.

    Reply
  • Pręgusek 28 kwietnia 2013 at 13:14

    Uwielbiam takie powieści. Bardzo, ale to bardzo mnie zaciekawiła i nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam. 🙂

    Reply
  • Wiedźminka 28 kwietnia 2013 at 14:30

    hm.. ciekawe..

    Reply
  • ederlezi 28 kwietnia 2013 at 14:47

    Jakoś mnie fabuła nie przyciąga, ale skoro polecasz, to może sięgnę po nią, jak już wyjdzie…

    Reply
  • Cohrri 28 kwietnia 2013 at 15:41

    Chciałabym przeczytać 😀

    Reply
  • Kasia J. 28 kwietnia 2013 at 16:39

    Bardzo lubię nawiązania do mitologii i baśni, więc ksiażka na start zyskuje u mnie plusa, chętnie się za nią rozejrzę 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:13

      Właśnie też to lubię. Dlatego tak bardzo zależało mi, aby móc przeczytać tę historię 🙂

      Reply
  • Blueberry 28 kwietnia 2013 at 18:32

    Widzę słowo mitologia i nie mam więcej pytań 😀 Ja chcę już premierę tej powieści!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:13

      Papierowy Księżyc chyba nie będzie nas długo męczył z czekaniem na premierę i książka pojawi się w miarę szybko w księgarniach 🙂

      Reply
  • miqaisonfire 28 kwietnia 2013 at 18:40

    Bardzo podoba mi się okładka, a Twoją recenzją jestem zachwycona i zachęcona do przeczytania tej książki. Super! 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:11

      Dziękuję Ci za miłe słowa 🙂
      I cieszę się, że zdołałam Cię przekonać do tej książki 🙂

      Reply
  • Recenzje Kiti 28 kwietnia 2013 at 19:31

    Widzę, że jak najbardziej warto:)

    Reply
  • Sol 29 kwietnia 2013 at 08:26

    Książkę na pewno przeczytam. Totalnie moje klimaty 😀

    Reply
  • Klaudyna 29 kwietnia 2013 at 11:08

    Ostatnio debiuty zaskakują. 😉 Ten tytuł musi być naprawdę świetny, fabuła wydaje się interesująca i całkiem nowa. Mam nadzieję, że będę miała okazje przeczytać. 😉

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:10

      W końcu coś innego, co się jeszcze nie przejadło, więc miło się czytało 🙂

      Reply
  • MalaEmily 29 kwietnia 2013 at 15:07

    Cieszę się bardzo, że ją już posiadam:) Zaraz biorę się za czytanie:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek 30 kwietnia 2013 at 21:10

      O, to fajnie 🙂 Zatem będę czekać na Twoją recenzję. Ciekawe, czy i Tobie się ona spodoba 🙂

      Reply
  • Alice 29 kwietnia 2013 at 16:11

    Na pewno zapamientam ten tytul 🙂

    Reply
  • Lilien 29 kwietnia 2013 at 21:51

    Musze ją mieć! Zapowiada się idealnie, jak dla mnie 🙂

    Reply
  • Elen 4 maja 2013 at 22:40

    W końcu coś nowego, zapowiada się smakowicie 🙂 Zazdroszczę, że już przeczytałaś!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 maja 2013 at 22:49

      Polecam 🙂 Jest świetna 🙂
      W pełni szczęśliwa będę dopiero, jak w me ręce trafi finalna wersja, a nie bialutka sprzed korekty 🙂

      Reply
  • Akiria 8 maja 2013 at 10:41

    Ehhh, wręcz żałuję, że to przeczytałam^^ Nabrałam teraz ochoty, żeby ją przeczytac, a tu co? trzeba czekac;)

    Reply
  • Silencie 12 maja 2013 at 11:05

    Piękna ta okładka! Dawno już nie miałam na żadną książkę aż takiej ochoty 😉

    Reply

Leave a Comment