„Nie taki znowu zwykły kot” – Katarzyna Zychla

O tym, że wraz z córką bardzo lubimy książeczki pani Katarzyny Zychli świadczy chociażby liczba zamieszczonych na blogu recenzji ich dotyczących. Wpierw towarzyszyły nam książeczki dla młodszych dzieci z serii o hipopotamku Maksie, później zaś książka dla nieco już większych małych czytelników zatytułowana „Bardzo MAŁĄ dziewczynka i bardzo DUŻY miś”. Niedawno w ofercie wydawnictwa Skrzat pojawiła się nowa książka autorstwa pani Kasi będąca początkiem zupełnie nowej serii zatytułowanej „Pan Stópka i Zwierzaki”. Mowa o „Nie takim znowu zwykłym kocie”, książce, po którą po prostu musiałyśmy obie sięgnąć!

Główny jej bohater jest bardzo interesującą postacią. Tym co go wyróżnia spośród innych mieszkańców miasteczka są wyjątkowo duże stopy. Nie jest to jednak w żadnej mierze przykre dla ich właściciela i nikt też mu nie dokucza z tego powodu. Pan Stópka ma dość niecodzienne zajęcie. Naprawia zabawki. Co może wydawać się dziwne w dobie powszechnego konsumpcjonizmu, kiedy dzieci wolą różnego rodzaju elektroniczne gadżety, a popsute rzeczy po prostu wyrzucają zastępując je nowymi. Jednak Pan Stópka wie, że niektórym bardzo zależy na tym, aby naprawiono ich zabawki z dzieciństwa, które później mogliby podarować swoim własnym dzieciom.

Pan Stópka ma wiernego przyjaciela – pieska o imieniu Napoleon, który tak jak i jego pan posiada duże łapki. Podczas jednego ze wspólnych spacerów, psiak dokonuje bohaterskiego czynu. Ratuje topielca, który po odpowiednich zabiegach okazuje się być… kotem! Przygarnięty przez Pana Stópkę szybko wywoła nie małe zamieszanie w jego życiu. Okaże się bowiem, że potrafi mówić ludzkim głosem i… że w jego przeszłości kryje się pewna mroczna tajemnica.

Chcąc nie chcąc Pan Stópka będzie musiał wcielić się w rolę detektywa, by móc odkryć prawdę dotyczącą nowego domownika. W międzyczasie rozwiąże zagadkę ducha mieszkającego w szafie, a także stawi czoła wścibskiej sąsiadce…

Ta pięknie zilustrowana przez panią Ilonę Brydak (której prace znam chociażby z serii książek o Kropce) książka spodoba się wielu dzieciom, a już na pewno tym, które lubią przeżywać pełne emocji przygody wraz z bohaterami i nie boją się stawiać czoła niebezpieczeństwom. Moja córka jest nią zachwycona i nie raz prosi o to, byśmy raz jeszcze wspólnie ją przeczytały.

Jeśli chodzi o jakość wydania książki, to nie wzbudza ona moich zastrzeżeń. Co prawda znalazłam jedną literówkę w tekście (str 39, wers 9 od góry), jednak jestem skłonna przymknąć na nią oko. Cała reszta jest bowiem bez zarzutu. Książka jest w twardej okładce i ma przyjemną dla oka oprawę graficzną. Ilustracje zamieszczone wewnątrz książki, jak już wspominałam powyżej, są po prostu piękne. Sama historia zaś jest ciekawa i naprawdę wciąga. Jeśli natomiast chodzi o czcionkę, jaką został napisany tekst, to jest ona odpowiednio duża, by mogło sobie z nim poradzić dziecko w wieku lat 5-ciu, a także by stała się ona ułatwieniem dla tych małych czytelników, którzy chcieliby spróbować własnych sił w samodzielnym czytaniu.

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zachęcić was do sięgnięcia po najnowszą książkę Katarzyny Zychli. Sprawcie przyjemność własnym dzieciakom podarowując im ją w prezencie, nawet bez żadnej okazji. Po prostu by sprawić im radość.

Moja ocena: 5/6

Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2016
Seria/Cykl: Pan Stópka i Zwierzaki
Oprawa: twarda
Ilustracje: Ilona Brydak
Liczba stron: 56
ISBN: 978-83-7915-358-9
Grupa wiekowa: 5+

9Shares