„Następcy” (Descendants, 2015)

Od czego tak naprawdę zależy to, jacy jesteśmy i kim staniemy się w przyszłości? Czy mają na to wpływ więzy rodzinne, odebrane wychowanie, przeznaczenie, a może jednak my sami – podejmowane przez nas decyzje? Bohaterowie filmu Disneya pt „Następcy” już niedługo mieli się o tym przekonać…

Przed dwudziestu laty wszystkich największych złoczyńców, jacy kiedykolwiek chodzili po ziemi, uwięziono na Wyspie Potępionych. Nie można na niej używać magii i nie ma dostępu do internetu. Mieszkańcy wyspy zostali raz na zawsze odcięci od reszty świata. A przynajmniej tak się dotąd wydawało…

Zbliżają się szesnaste urodziny księcia Bena (Mitchell Hope), syna Pięknej i Bestii, a co za tym idzie czas jego koronacji na króla. Pierwszym jego dekretem jest… umożliwienie wybranym przez niego dzieciom czarnych charakterów opuszczenia Wyspy Potępionych i rozpoczęcia nauki w szkole w ich idyllicznym Auradonie. Wybór pada na Evie – córkę Złej Królowej (Sofia Carson), Carlosa – syna Cruelli de Mon (Cameron Boyce), Jay’a – potomka Jafara (Booboo Stewart) i Mal (Dove Cameron)… córkę najgroźniejszego wroga całego królestwa, Diaboliny. Ich rodzice, na czele z Diaboliną, upatrują w tym realną szansę nie tylko na uwolnienie reszty mieszkańców wyspy, ale też na przejęcie władzy nad dobrem i złem na całym świecie. Wystarczy tylko, że ich dzieci zdobędą różdżkę Dobrej Wróżki.

Następcy (2)

Tylko czy postąpią one zgodnie z oczekiwaniami rodziców? A może zdecydują się podążyć własną ścieżką, dokonując wyborów, których nikt się po nich nie spodziewa? Czy jabłko zawsze musi spadać niedaleko od jabłoni?

Główni bohaterowie

Następcy (1)

Carlos jest synem Cruelli de Mon, którą świat zapamiętał jako tę, która porywała biedne, słodkie szczenięta dalmatyńczyków, by uszyć dla siebie z ich skór wymarzony płaszcz. Śmieszne jest to, że jej potomek panicznie boi się psów. Ale w sumie co się dziwić, kiedy od dziecka wpajano mu, że psy to okrutne bestie, które pożerają ludzi. Chłopak może nie jest za wysoki, za to nadrabia sprytem oraz szybkością, co niejednokrotnie przydaje mu się w życiu.

Jay, syn Jafara – byłego wezyra Agrabah i wroga Alladyna, jest twardzielem, utalentowanym złodziejaszkiem i intrygantem. Kiedy przybywa do Auradonu nagle okazuje się, że posiada jeszcze jeden wrodzony talent – do sportu, co z miejsca zostaje zauważone przez trenera szkolnej drużyny rugby i przekłada się na wzrost morale chłopaka, którego w końcu ktoś dostrzegł.

Evie, słodka, trzpiotowata Evie. Jest córką Złej Królowej – tak, tej od zatrutego jabłka i królewny Śnieżki, i marzy o tym, by zdobyć serce jakiegoś księcia. Dziewczyna zna się na modzie i ma dryg do szycia własnych kreacji. Do Auradonu zabiera czarodziejskie zwierciadełko (wersję mini), którego korzysta przy każdej nadarzającej się okazji.

Mal, jak wspomniałam prędzej, jest córką Diaboliny, a co za tym idzie na jej barkach spoczywa największa odpowiedzialność za powodzenie misji i przyszłość całego świata. Jest urodzoną liderką, utalentowaną rysowniczką oraz potrafi korzystać z magii. Z całej czwórki to właśnie ona jest najbardziej złożoną i godną uwagi postacią.

Świat przedstawiony

Osobami odpowiedzialnymi za to, jak wygląda Auradon oraz Wyspa Potępionych, są scenarzysta Mark Hofeling („High School Musical”, „Zakochana złośnica”) oraz reżyser Kenny Ortega ( „Ally McBeal”, „Kochane kłopoty”, „Hokus pokus” ). Hofeling stwierdził, iż:

„- Tworzenie światów, które nie istnieją, to niesamowite wyzwanie, pod względem koncepcyjnym i kreatywnym. Niewiele było rzeczy, których nie zbudowaliśmy od zera lub nie poddaliśmy radykalnej przemianie. „

Auradon, jak przystało na świat zamieszkały m.in przez książęta i księżniczki rodem z baśni, jest miejscem idyllicznym – pięknym, kolorowym, z ćwierkającymi ptaszkami, magicznymi jeziorkami, zamkami, partiami krykieta – iście bajkowym, gdzie panuje jedynie dobro i wszyscy są dla siebie mili oraz uprzejmi. Ma to jednak i swoje minusy, o czym jasno i wyraźnie mówi Hofeling:

„– Auradon jest odrobię dwuwymiarowy. Jest piękny, jest wspaniały, nikt nigdy nie dostaje próchnicy… ale nie ma w nim nic ekscytującego. Jest świętoszkowaty, to swego rodzaju zbyt idealne miejsce.”

Wyspa Potępionych z kolei jest nieprzyjazna, stworzona na wzór slumsów, gdzie panuje bieda, a kradzieże są na porządku dziennym.

„– Wyspa Potępionych jest w katastrofalnym stanie, bo złoczyńcy, którzy zostali na nią wygnani, nie wiedzą, jak cokolwiek naprawić. Jedyne co robią, to prowadzą handel wymienny i kradną. Wyobraziliśmy ich sobie uwięzionych w latach 70., w przed cyfrowej erze, która była tragiczna, ale w jakiś mroczny sposób majestatyczna” – wyjaśnia Hofeling.

Problematyka

Film porusza jeden z najważniejszych życiowych problemów – mianowicie stara się odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę ma wpływ na to, jacy jesteśmy i kim staniemy się w przyszłości. Czy to, że jesteśmy potomkiem kogoś złego do szpiku kości, automatycznie oznacza, że sami tacy będziemy?

Mal, Evie, Carlos i Jay opuszczając Wyspę Potępionych pragną jednego – sprostać zadaniu postawionym im przez rodziców. Chcą udowodnić im, że i oni potrafią być źli, okrutni, nie do zdarcia, że zasługują na to, by byli z nich dumni. I nie ma w tym niczego złego. Wszak każde dziecko pragnie być takie jak jego mama bądź tata.

Po przybyciu do Auradonu dzieci czarnych charakterów przekonują się, że świat i życie wyglądają inaczej, niż im dotąd wpajano. Nic więc dziwnego, że są rozdarci pomiędzy tym, czego się od nich oczekuje, a tym, czego sami pragną. Na oczach widza toczy się w nich wewnętrzna walka (co najbardziej widoczne jest w przypadku Mal), od której zależy nie tylko przyszłość ich samych, ale też rodziców oraz wszystkich mieszkańców Wyspy Potępionych. Mają sprzymierzeńca w osobie księcia, który mocno wierzy w to, że nie powinno karać się dzieci za winy popełnione przez ich rodziców. Niestety nie wszyscy są tego samego zdania, czego nie ukrywają przed nowo przybyłymi.

Prawda jest jednak taka, że to my sami dokonujemy wyborów – nie nasi rodzice, nie DNA, nie przeznaczenie – my sami i tylko od nas zależy, jak wyglądać będzie nasza przyszłość. Jest to najważniejsze przesłanie tego filmu.

Co może zdziwić

Następcy (3)Na powyższym obrazku widać znane wszystkim wizerunki rodziców naszych głównych bohaterów – od lewej: Zła Królowa, Cruella de Mon, Diabolina oraz Jafar. Oglądając film nie jedną osobę może zdziwić to, że aktorka wcielająca się w rolę Cruelli (Wendy Raquel Robinson) jest ciemnoskóra. Spotkałam się ze słowami krytyki, że przesadzono z poprawnością polityczną z obawy przed zarzutami o rasizm – gdyby zabrakło na ekranie Afroamerykanów.

Osobiście nie widzę w takiej kreacji tej bohaterki żadnego problemu, chociaż sama wyrosłam na tym, że postać ta była „biała” a nie „czarna”. Premiera filmu animowanego „101 dalmatyńczyków” miała miejsce w 1961 roku. Minęło więc ponad pół wieku. Na świat przyszły kolejne dwa, a może nawet i trzy pokolenia. Moja siedmioletnia córka nie widziała tej bajki. Kiedy więc obejrzałyśmy razem „Następców”, słowem nie zająknęła się o tym, że pani grająca Cruellę miała ciemną skórę. Dla niej to było coś zupełnie normalnego.

Faktem jest, że większość z nas nie lubi zmian. Przyzwyczajenie sprawia, że dziwne, a może i niesmaczne, wydaje się niektórym z nas to, że współcześni producenci filmowi idą z duchem czasu dostosowując się do tego, jak obecnie wygląda świat. Problemem nie jest więc sam film, ale my sami, nasze wyobrażenia i myślowe skostnienie.

Jedyne, co mi się w „Następcach” nie podobało, to…

W filmie jest kilka scen rodem z musicalu, kiedy to bohaterowie tańczą oraz śpiewają. I tu właśnie pojawia się problem. Wszystkie one są w języku angielskim. Zabrakło chociażby podkładu tekstowego, dzięki któremu osoby nieznające języka (zwłaszcza dzieci!!) mogły je w pełni zrozumieć. To naprawdę poważne uchybienie, gdyż bohaterowie przekazują w tych scenach m.in to, co dzieje się obecnie w ich sercach, o czym myślą, przed jakimi wyborami stoją, dzięki czemu możemy lepiej zrozumieć nie tylko ich samych, ale też motywy, którymi się kierują.

Podsumowując

„Następcy”, choć są filmem skierowanym głównie do młodzieży, z uwagi na brak przemocy oraz ponadczasowe przesłanie z dużym powodzeniem mogą być obejrzani również przez dzieci. Księżniczki, książęta, piękne stroje, tańce – te elementy z pewnością spodobają się nie jednej małej dziewczynce. Film jest kolorowy, niepozbawiony humoru i stanowi naprawdę przyjemne kino. Idealny do obejrzenia w kręgu rodzinnym bądź w towarzystwie przyjaciół.

gwiazdki (7)

 

Tytuł oryginalny: Descendants
Gatunek: akcja, komedia, przygodowy
Czas: 107 min
Produkcja: USA
Premiera: 23.10.15 (Polska – DVD), lipiec 2015 (świat)
Reżyseria: Kenny Ortega
Scenariusz: Josann McGibbon, Sara Parriott
Muzyka: David Lawrence

Film obejrzałam dzięki

Galapagos

 

 

4 komentarze

  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie 21 listopada 2015 at 13:23

    Przeczytałam ze 3 książki z tej serii i właśnie jak film był emitowany w telewizji to byłam w Krakowie. Całkiem przypadła mi do gustu ta opowieść, więc z chęcią obejrzę ekranizację.
    M.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 24 listopada 2015 at 17:29

      Trzy książki? Na LC widzę jedynie „Wyspę potępionych” Melissy de la Cruz w serii „Następcy”. O kolejnych tomach tam słowa póki co nie ma…

      Reply
  • Vicky 22 listopada 2015 at 04:07

    Najpierw przeczytałam książkę, a później obejrzałam film, który jest jej kontynuacją. Zrobiłam to z przyjemnością. 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 24 listopada 2015 at 17:27

      Ja książki nie miałam dotąd okazji czytać. Słyszałam jednak o niej dużo dobrego 🙂

      Reply

Leave a Comment