"Marysia. Księga mądrego malucha" – Nadia Berkane [recenzja, 240]

Tytuł oryginalny: Bebe Koala. Mon livre pour grandir.
Tłumaczenie: Elżbieta Krzak-Ćwiertnia
Wydawnictwo: Debit
Rok wydania: 2013
Ilustracje: Alexis Nesme
Oprawa: twarda, puszysta
Liczba stron: 96
ISBN: 978-83-7167-890-5

„Marysia. Księga mądrego malucha” to książka edukacyjna przeznaczona dla najmłodszych czytelników. Jej główną bohaterką jest sympatyczna mała dziewczynka o imieniu Marysia. Jest ona koalą. Wraz z nią nasze dzieci dowiedzą się wielu interesujących rzeczy o otaczającym je świecie.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po wzięciu książki do ręki, to jej piękne wydanie. Twarda puszysta okładka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Okładka jest bardzo kolorowa. Na pierwszy plan wysuwa się główna bohaterka książeczki, Marysia oraz tytuł ułożony jakby z kawałków plasteliny. Znajdziemy tu również informację, że książeczka należy do serii „mądra zabawa wesoła nauka”. Dla mnie, jako mamy, to bardzo ważne, aby nauka dla dziecka nie była niczym przykrym, żeby kojarzyła jej się z czymś przyjemnym. A co może być przyjemniejszego, niż wesoła zabawa?

W środku znajdziemy wiele interesujących treści, które zostały podzielone na poszczególne działy. Każda z części została dodatkowo wydzielona osobnym kolorem, dzięki czemu jeszcze prościej będzie nam znaleźć to, czego akurat szukamy. Dzieci z książeczki dowiedzą się wszystkiego o kształtach, kolorach, przeciwieństwach, abecadle, liczbach, własnym ciele, grożących im niebezpieczeństwach, porach dnia, przedmiotach znajdujących się w ich otoczeniu, porach roku, zwierzętach oraz pojazdach. Dla ułatwienia na stronicach znajdziemy szereg pytań i zadań do wykonania, które sprawią dziecku nie małą radość. Dołączono również rozdział poświęcony zabawom z Marysią, w którym to dziecko będzie mogło znajdować różnice na obrazkach, zrobić porządek w szafie głównej bohaterki, dopasować cienie do odpowiednich przedmiotów oraz brakujące fragmenty do obrazka, a nawet ułożyć w kolejności czynności, jakie wykonuje Marysia podczas kąpieli. Pod koniec książeczki znajdziemy jeszcze mały bonus – kilka sympatycznych rymowanek.

„Marysia. Księga mądrego malucha” to świetna pozycja dla naszych dzieciaczków. Sprawi im ona wiele radości. Moja córcia oszalała na jej punkcie. Kiedy pytam ją, po jaką książeczkę dziś sięgniemy, nie chce słuchać żadnej nowej bajki, tylko biegnie szybciutko do swojej półeczki i przynosi Marysię. Dzięki temu wiem, że sięgnięcie po „Marysię. Księgę mądrego malucha” nie było błędem. Uśmiech na buzi mojego dziecka jest dla mnie bezcenny. A pojawia się za sprawą właśnie tej książki. Polecam!.

 

Moja ocena: 5/6
 
Za książkę bardzo dziękuję

15 komentarzy

  • Bacha85 Czerwiec 6, 2013 at 11:26

    Brzmi faktycznie dobrze. Choć jak na jednej ze stron widzę konstrukcję: Marysia kąpie się, to mi stylistycznie zgrzyta. Ale wiem, czepiam się ;)(się na końcu zdania zbudowanego z dwóch wyrazów jest akceptowalne). Ale jeśli inne zalety tej pozycji przysłaniają tę niefortunną stylistycznie konstrukcję, to można przymknąć oko i wytłumaczyć dziecku, że ładniej brzmi: Marysia się kąpie. Jeżeli jest to fragment wierszyka, rymowanki, to co innego.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 7, 2013 at 11:23

      Tym razem to nie jest fragment wierszyka 🙂
      Fakt, nie zbyt udana konstrukcja, ale zawsze można dziecku przeczytać prawidłowo 🙂

      Reply
  • Zaczytana Czerwiec 6, 2013 at 12:01

    A mi się te książeczki spodobały i może sprezentuję je maluchowi kuzynki 🙂

    Reply
  • Paulina Kwiatkowska Czerwiec 6, 2013 at 13:58

    A Ty znów kusisz 😉

    Reply
  • Recenzje Kiti Czerwiec 6, 2013 at 15:19

    Sama bym z chęcią przeczytała 😀

    Reply
  • Upadły czy Anioł Czerwiec 6, 2013 at 15:28

    zapowiada się ciekawie, jednak moje dzieci już są na takie historie za duże 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Czerwiec 7, 2013 at 11:25

      To może dla kogoś na prezent? 🙂
      Dla mojej córki książka jest w sam raz. To pięciolatka, więc pasuje 🙂

      Reply
  • kasandra_85 Czerwiec 6, 2013 at 17:11

    Ale słodkie. Patryczek byłby zachwycony:)

    Reply
  • alicjamagdalena Czerwiec 7, 2013 at 23:12

    Bardzo fajna książeczka i obrazki świetne. Wprost dla mojej chrześnicy. Chociaż sama bym przeczytała hehe:))

    Reply
  • Barbara Pelc Czerwiec 12, 2013 at 14:16

    Cudna, moja córcia dostała w żłobku na dzień dziecka z tej serii książeczkę pt. „Marysia i wesoły dzień w przedszkolu, wspa-nia-ła 😀

    Reply
  • magdalenardo Czerwiec 18, 2013 at 20:23

    Och jakie cudne wydanie!
    Kupiłabym ją dla samych obrazków 🙂

    Reply

Leave a Comment