"Królewna Lenka czeka na wróżkę" – Aneta Krella-Moch [recenzja, 242]

Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2013
Oprawa: miękka, szyta
Liczba stron: 36
Ilustracje: Aneta Krella-Moch
ISBN: 978-83-7437-930-4
Grupa wiekowa: 3-5


Lenka to mała królewna. Pewnego dnia obudziła się i zauważyła, że jeden z jej ząbków zaczął się ruszać. Bardzo ją to wystraszyło. Nie wiedziała, co się dzieje. W takim przypadku najlepiej pobiec szybciutko do mamy, która zawsze potrafi pomóc swojemu ukochanemu dziecku. I tak też zrobiła królewna. Opowiedziała mamie o bolącym i ruszającym się ząbku. Mama, ku jej zaskoczeniu, wcale się tym nie przeraziła. Wręcz przeciwnie, zaczęła się cieszyć, czego Lenka nie mogła zrozumieć. Żeby uspokoić swoje dziecko, królowa wyjaśniła córeczce, że w życiu każdego dziecka przychodzi taki moment, kiedy następuje wymiana ząbków mlecznych na stałe i że to całkowicie naturalne. Królewna nadal nie dowierzała mamie. Martwiła się, że jednak dzieje się z nią coś złego. Aby uspokoić dziewczynkę, mama dodała szybciutko, że kiedy dziecku wypadnie ząbek, należy go schować przed snem pod poduszkę, a wówczas ktoś ją w nocy odwiedzi i zabierze ze sobą mały ząbek. Tajemniczy gość ma również w zwyczaju pozostawić jakiś upominek w miejscu, w którym znajdował się ukryty ząbek. Czy Lenka uwierzyła mamie? Kto odwiedza nocą dzieci, które pod poduszką schowały ząbek? I po co tajemniczemu gościowi potrzebne są malutkie dziecięce mleczaki?

Bardzo fajna książeczka. Moja córeczka jest w takim wieku, że być może już niedługo i ona zacznie gubić mleczaki. Dlatego z zainteresowaniem słuchała historii o królewnie Lence, aby dowiedzieć się, co też dzieje się dalej z ząbkami, które wypadają z dziecięcej buzi. Od razu też zaczęła sprawdzać swoje własne ząbki, czy przypadkiem któryś już nie zaczął się ruszać, aby i ona, tak jak królewna, mogła schować go na noc pod swoją poduszkę. Cieszyłam się jej zainteresowaniem tą historią. Moja córcia dzięki niej zdała sobie sprawę, że wypadanie ząbków wcale nie musi oznaczać czegoś złego i  że nie ma się absolutnie czego obawiać. Wręcz czeka teraz na dzień, kiedy to się stanie! Chciałaby, aby i ją odwiedził tajemniczy gość, który pewnej nocy pojawił się w pokoju Lenki. Już sobie wyobraża, co też schowa dla niej pod poduszkę, kiedy odbierze mleczny ząbek. Dziecięca wyobraźnia jest niesamowita. Tak nie wiele potrzeba, aby ją rozbudzić. Wystarczy niedługa i ciekawie napisana historia, aby tak się stało. Oczywiście przyczyniły się do tego również kolorowe i sympatyczne ilustracje znajdujące się w książeczce wykonane przez samą autorkę historii.

„Królewna Lenka czeka na wróżkę” powinna spodobać się wszystkim maluchom oraz dzieciom w wieku przedszkolnym. W prosty sposób tłumaczy im, co któregoś dnia je spotka. Dzięki tej historii każde dziecko zrozumie, iż wymiana ząbków jest naturalnym procesem, przez który każdy z nas musi przejść. Cieszę się, że ta książeczka trafiła do mojej biblioteczki. Lubię mądre opowieści, a taka właśnie jest historyjka o królewnie Lence. Serdecznie polecam!

Moja ocena: 5/6
Za książkę dziękuję wydawnictwu

19 komentarzy

  • Ewa Książkówka 8 czerwca 2013 at 12:05

    Cudne rysunki! Choć nie mam dzieci to coraz bardziej przekonuje się do książek dla dzieci. 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 10 czerwca 2013 at 01:34

      Warto porobić zapasy na przyszłość 😀 Stworzyć dziecku dobrze dobraną mini biblioteczkę 🙂

      Reply
  • Cohrri 8 czerwca 2013 at 12:08

    Już dawno jestem poza przedziałem 3-5, więc tą książeczkę sobie daruje 😛

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 10 czerwca 2013 at 01:35

      Też jestem 😉 o jakieś ćwierć wieku 😀 Ale bycie mamą zobowiązuje 😉

      Reply
  • Tosia 8 czerwca 2013 at 12:31

    Jakie ilustracje śliczne- chciałoby się tak pięknie rysować 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 10 czerwca 2013 at 01:36

      Od dziecka chciałam potrafić rysować. Cóż, nie dane mi było 😉

      Reply
  • Ola Santa 8 czerwca 2013 at 12:59

    Idealna dla mojej córki!! 😀 Ostatnio przybiegła do mnie z krzykiem ,że ząb jej się rusza. Na czasie 🙂

    Reply
  • Karolina Małkiewicz 8 czerwca 2013 at 13:35

    Kurczę, córeczka kuzyna ma na imię Lenka – taka książeczka byłaby dla niej świetnym prezentem 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 10 czerwca 2013 at 01:37

      Czyli idealnie się składa 🙂 Masz więc gotowy pomysł na prezent 🙂

      Reply
  • Alojka 8 czerwca 2013 at 14:43

    aż sama bym przeczytała
    Miło cie widzieć na twitterze
    jak odezwie się tam do Ciebie MikakitaJola to będę ja

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 10 czerwca 2013 at 01:38

      Dziękuję 🙂 Zauważyłam właśnie, że ktoś taki się do mnie odezwał 🙂 Teraz choć wiem, że to Ty 🙂

      Reply
  • Recenzje Kiti 8 czerwca 2013 at 19:29

    Do zapamiętania na przyszłość:)

    Reply
  • alicjamagdalena 8 czerwca 2013 at 22:36

    Moja chrześnica Lenka:)) Chyba jej kupię na urodziny 😀

    Reply
  • Tala Z 9 czerwca 2013 at 10:24

    Seria jest naprawdę bardzo fajna 😀 Moja córeczka ją uwielbia 😀 Muszę chyba uzupełnić jej zbiorek o Lence o kolejną książeczkę 😀

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 10 czerwca 2013 at 01:42

      Też będę musiała sprawić mojej małej inne historyjki z Lenką 🙂 Ta jej się spodobała, więc wierzę, że i reszta przypadnie jej do gustu 🙂

      Reply
  • Barbara Pelc 12 czerwca 2013 at 14:14

    Świetna, a ten rozwalony buziak rozwalił mnie na łopatki 🙂

    Reply

Leave a Comment