„Kostuszka” – Carla Mori

Prawdą jest, iż książki, w których bohaterami są dzieci mocno oddziałują na ludzką wyobraźnię. Od kiedy sama zostałam mamą jeszcze bardziej przeżywam wszystko to, co spotyka małych bohaterów, a już zwłaszcza, kiedy dzieje im się krzywda – jak w przypadku ośmioletniej Konstancji, zwanej przez bliskich Kostuszką, głównej bohaterki powieści grozy autorstwa Carli Mori.

Dziewczynka ta wiodła szczęśliwe życie w jednym z angielskich miast, otoczona opieką kochających rodziców, którzy świata poza nią nie widzieli. Wszystko jednak zmienia się w dniu, w którym dochodzi do prawdziwej tragedii. Mama Konstancji zostaje w brutalny sposób zamordowana, a głównym podejrzanym staje się jej ojciec. Mężczyzna, pragnąc zaoszczędzić córce tułaczki po rodzinach zastępczych, decyduje się wysłać małą do ojczystego kraju, by tam zajęła się nią babcia, a jego teściowa. Jest przekonany, iż mimo tego, że kobieta ta nigdy nie widziała wnuczki i od wielu lat nie utrzymywała z nimi najmniejszego kontaktu, będzie dla niej najlepszą opiekunką. Wszak nie ma to jak w rodzinie.

Po przylocie do Polski dziewczynka szybko przekonuje się, iż utrata ukochanej matki to nic w porównaniu z tym, czego doświadczy pod dachem babci. Prawdziwy koszmar dopiero miał bowiem nadejść…

Muszę przyznać, iż „Kostuszka” naprawdę miło mnie zaskoczyła. Choć wygląda niepozornie (licząc nieco ponad 270 stron) zawiera w sobie ładunek emocji, który potrafi przytłoczyć człowieka. A już zwłaszcza matkę…

Carla Mori pokazuje jak wiele zła wyrządzić może źle pojmowana, wypaczona pobożność – kiedy to, odwołując się do Ewangelii, u kogoś widzi się drzazgę w oku, a u siebie zaś nie dostrzega w nim belki. Jeśli do tego dołożymy przemoc domową, zarówno fizyczną jak i psychiczną, otrzymujemy prawdę o tym, jak bardzo okrutny potrafi być człowiek względem drugiej istoty ludzkiej. To, co zgotują Kostuszce jej babka oraz ciotka, daleko przechodzi ludzkie pojęcie, a czytając o wszystkim tym, co spotyka tę małą dziewczynkę, która przecież właśnie co zaznała największej życiowej straty, serce człowieka boli i zęby zaciskają się ze złości. Człowiek ma ochotę własnoręcznie ukatrupić te dwie podłe kobiety, które otoczyć miały Konstancję opieką i zapewnić poczucie bezpieczeństwa, a nie dokładać jej więcej cierpień.

Niesamowitego klimatu powieści dodają wplecione w nią elementy mitologii słowiańskiej. Dzięki nim już i tak przerażająca historia staje się jeszcze mroczniejsza, bardziej hipnotyzująca i o wiele mocniej oddziałująca na naszą wyobraźnię. Po lekturze tej książki inaczej spojrzycie na legendy opowiadane przez stare pokolenia i znów zaczniecie bać się ciemności. Wystarczy zresztą spojrzeć na jej okładkę, której autorem jest nieoceniony Dariusz Kocurek, by poczuć dreszcze na skórze i uświadomić sobie, że na jej stronicach skrywa się zło. Czy jesteście na nie gotowi?

Carla Mori oddając w ręce czytelnika „Kostuszkę” udowadnia, że nie tylko potrafi pisać, ale też że robi to równie dobrze jak wielu innych znanych i cenionych zagranicznych pisarzy powieści grozy. Wróżę jej świetlaną przyszłość w tej dziedzinie i z góry zapowiadam, że z chęcią sięgnę po każdą kolejną jej książkę.

Moja ocena: 5/6

Wydawnictwo: Videograf
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-7835-511-3

Videograf

No Comments

Leave a Comment