“Grace i Grace” – Margaret Atwood

Powieść “Grace i Grace” Margaret Atwood była moim drugim (po “Opowieści Podręcznej”) spotkaniem z twórczością tej kanadyjskiej pisarki, poetki i krytyczki literackiej. Sięgnęłam po nią krótko po tym, jak zobaczyłam zapowiedź na Netflixie serialu powstałego na jej podstawie, który to mocno mnie zaintrygował. A jako że wyznaję zasadę “wpierw książka, potem film”, odłożyłam jego obejrzenie na późniejszy termin, chcąc wpierw zapoznać się z jego papierowym pierwowzorem.

Historia zabiera nas do początków lat 50-tych XIX wieku, a dokładniej do więzienia w Kingston, w którym karę dożywocia odsiaduje Grace Marks. Uznano ją współwinną zabójstwa swego pracodawcy – pana Thomasa Kinneara. Dzięki staraniom jej prawnika oraz życzliwych jej ludzi udało się jej uniknąć stryczka na szubienicy. Tego szczęścia nie miał jednak James McDermott, stajenny ofiary, wspólnik – i jak twierdzą niektórzy – również kochanek Grace.

Tylko czy faktycznie, w napadzie szaleństwa, które podobno wówczas ją opętało, popełniła ona zbrodnię, o którą została oskarżona? Czy też sama jest niewinną ofiarą, która ze strachu o własne życie zmuszona była wziąć czynny udział w brutalnym morderstwie?

“Ona wie, ona wie. Może nie wie, że wie, ale ta wiedza jest pogrzebana głęboko w niej.”

Kwestię tę rozstrzygnąć ma Simon Jordan, amerykański doktor i podróżnik, żywo zainteresowany chorobami umysłu, mózgu oraz nerwów. Czy mu się to jednak uda? Czy będzie w stanie dotrzeć do tej części umysłu Grace, który zamknął przed nią samą wspomnienia dotyczące tamtych wydarzeń? Odkryć, czy faktycznie jest ona jedynie utalentowaną aktorką i wprawną oszustką, jak twierdzi jeden z lekarzy domu dla obłąkanych, do którego swego czasu trafiła, czy też naprawdę jest ona niewinna zarzucanej jej zbrodni?

“Świadomość winy lub niewinności – obie te rzeczy można ukryć. On jednak z niej to wydobędzie. Zarzucił haczyk na jej usta, ale czy zdoła go wyciągnąć? Z otchłani, na światło dzienne. Z głębokiego niebieskiego morza. “

I tym też oto sposobem poznajemy historię Grace – nie do końca zmyśloną, gdyż opartą na prawdziwych faktach, uzupełnioną przez Margaret Atwood informacjami zaczerpniętymi przez nią z dostępnych źródeł oraz odpowiednią dawką fikcji na potrzeby powstania jej powieści. Dzięki rozmowom Grace z Simonem i jego spotkaniom z osobami żywo zaangażowanymi w jej sprawę, a także dzięki wewnętrznym przemyśleniom głównej bohaterki dzień po dniu, godzina po godzinie odtwarzamy wydarzenia, które nastąpiły tuż przed morderstwem. Cofamy się do czasów jej dzieciństwa, trudnych z uwagi na nędzę jej rodziny oraz brutalność i skłonność do sięgania po kieliszek przez jej ojca. Następnie jesteśmy świadkami ich przerażającej pod wieloma względami emigracji z Irlandii do Kanady, w której mieli nadzieję na poprawę swej sytuacji materialnej, a dalej jej drogi zawodowej jako służącej aż do momentu zatrudnienia u pana Kinneara. I przez cały ten czas zadajemy sobie pytanie: czy jest winna czy też nie.

Pewne jest jedynie to, iż trudy dzieciństwa, późniejsza ciężka praca oraz niepozbawione silnych emocji sytuacje, w których nierzadko się znajdowała, sprawiły, że Grace pod wieloma względami stała się silną kobietą (choć momentami bardzo zabobonną), świadomą swojego położenia i ciążących na niej powinności. Świadomą na tyle, by wiedzieć, iż dla wielu osób to, czy jest ona winna czy też nie, nie ma najmniejszego znaczenia. Ludzie chcą mieć po prostu winnego, jeśli popełniono jakąś zbrodnię. Chcą wiedzieć, kto to zrobił, choćby nie do końca przedstawione fakty potwierdzały winę oskarżonej osoby.

Inną kwestią jest to, iż “Postawy wobec niej odzwierciedlały ówczesne poglądy na temat dwoistości natury kobiecej: czy Grace była diabłem w ciele kobiety i kusicielką, inspiratorką zbrodni i prawdziwą morderczynią (…) czy też zastraszoną, niewinną ofiarą, zmuszoną do milczenia przez McDermotta, który groził jej śmiercią?”. Dlatego też nie bez powodu zapewne wśród osób zaangażowanych w jej sprawę znalazł się wielebny Verringer, którego stanowisko na ten temat możemy poznać dzięki wspomnianym prędzej rozmowom doktora Simona z osobami najbardziej związanymi z Grace.

Jeśli zaś chodzi o samego Jordana, to poznajemy go jako ambitnego młodego człowieka, który ma przed sobą jasno i wyraźnie wytyczony cel i który z nadzieją zabiera się za przypadek Grace, wierząc, że dzięki niemu zdoła dokonać czegoś wielkiego, co pozwoli mu zadziwić cały świat. Rzeczywistość jednakże daleka jest od jego pierwotnych założeń. Czas spędzony z Grace, ich rozmowy, odkrywane sekrety sprawiają, że zamiast być bliższym odkrycia prawdy, coraz bardziej błądzi w ciemnościach, chwyta się aluzji i symboli, znaków i zwodniczych szeptów; które z czasem zaczynają mieć wpływ również na jego późniejsze prywatne życie i decyzje, które podejmuje.

Gdyby teraz, kiedy mam za sobą dwie powieści Atwood, ktoś spytał mnie, która z nich bardziej mi się podobała, to wskazałabym na “Opowieść Podręcznej”, która wywołała we mnie o wiele więcej emocji podczas jej lektury i która bardziej zmuszała do refleksji nad rolą kobiety w społeczeństwie i przyszłością, która – (mam nadzieję że nie…) – może dla niej nadejść. “Grace i Grace” bez dwóch zdań jest powieścią dobrą, którą czyta się z zaciekawieniem i która porusza po raz kolejny trudny temat. Są w niej jednak momenty, które zwyczajnie nużą i same w sobie niewiele wnoszą do głównej historii. Choć do ostatniej strony powieść ta pozostawia czytelnika w niewiedzy, błądzącego w domysłach, co oczywiście działa na jej korzyść, to jednakże brakuje w niej tego “czegoś”, nienazwanego i nieuchwytnego, co sprawia, że historią tą się żyje i chce się ją na dłużej zapamiętać. Nie zmienia to jednak faktu, iż warta jest ona poznania. Dlatego też nie mogłabym jej nie polecić – na raz, na te kilka godzin spędzonych nad lekturą, by móc później powiedzieć, że i owszem, przeczytałam/em tę książkę nim zdecydowałam/em się obejrzeć serial nakręcony na jej podstawie.

Moja ocena: 4/6

Tytuł oryginalny: Alias Grace
Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Liczba stron: 576
ISBN: 978-83-8123-080-3


1Shares

One Reply to ““Grace i Grace” – Margaret Atwood”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *