"Franklin i kółko przyrodnicze" – Paulette Bourgeois [recenzja, 188]

Wydawnictwo: Debit
Data wydania: 2012
Seria: Franklin i przyjaciele
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Ilustracje: Brenda Clark
Oprawa: miękka
Ilość stron: 24
ISBN: 978-83-7167-862-2

Któż z Was nie zna małego sympatycznego żółwika o imieniu Franklin? Chyba nie ma dziecka, które choć raz nie widziałoby serialu animowanego o przygodach Żółwika, albo nie czytało o nim książeczek. Na podstawie nowych odcinków w/w serialu powstała nowa seria książeczek dla dzieci pt „Franklin i przyjaciele”. Wraz z mą córeczką miałyśmy już okazję szukać wraz z żółwikiem i jego przyjaciółmi zaginionej kotki Mici, wybrałyśmy się w gwiezdną podróż dzięki wyobraźni cioci Emi, a nawet odbyłyśmy prawdziwą podróż kosmiczną! O czym tym razem przeczytałam memu dziecku?

Franklin i jego koledzy regularnie spotykają się na zebraniach kółka przyjaciół przyrody. Prowadzi je pani sowa. Dzięki jej opowieściom dowiadują się wielu ciekawych rzeczy o lesie, w którym mieszkają, oraz o innych miejscach i stworzeniach tam żyjących. Zbliżają się wakacje i pojawił się pewien problem. Ktoś przez całe lato będzie musiał zaopiekować się ich maskotką klubową – małym gekonem o imieniu Gekuś. Pani sowa postanowiła spytać dzieci, które z nich zechciałoby zaopiekować się zwierzątkiem podczas wakacji. Zarówno Franklin jak i bóbr zgłosili się jako chętni. W tej sytuacji sowa postanowiła, że reszta dzieci ma zagłosować, kto wg nich powinien zająć się Gekusiem. Głosy rozłożyły się po równo, gdyż gąska nie potrafiła się zdecydować i oddała swój głos zarówno na Franklina jak i bobra. Należało czym prędzej rozwiązać ten problem. Gąska wymyśliła, że Gekusiem zaopiekuje się ten, który wygra w jej konkursie. Co takiego Franklin i bóbr musieli zrobić w ramach konkursu gąski? I który z nich otrzyma szansę zaopiekowania się małym zwierzątkiem?

Czego dziecko nauczy się podczas lektury tej książeczki? Dowie się, jak wyglądają i co lubią gekony, czym się odżywiają oraz w jakich warunkach mieszkają. Książeczka niesie ze sobą również ważne i mądre przesłanie. Mianowicie takie, że jeśli musimy dokonać czasem wyborów, to nie powinniśmy kierować się tym, iż dana osoba jest naszym przyjacielem i z tego względu powinniśmy ją wybrać. Należy brać pod uwagę to, kto najbardziej nadaje się do wykonania danego zadania, nie ważne czy go lubimy czy też nie. Zatem ciekawi Was zapewne, kogo wybierze gąska? Do wyboru ma Franklina, który w domu ma rybkę Złotkę. Od dawna sam się nią opiekuje i z pewnością dałby radę zadbać również o Gekusia. Z drugiej strony jest bóbr, który nie posiada żadnego domowego pupila, a jedyne jego doświadczenie w opiece nad zwierzątkami sprowadza się do wspólnej opieki nad maskotką ich przyrodniczego kółka. Wybór nie jest łatwy, jednak gąska będzie musiała zdecydować, któremu z nich powierzyć zadanie zaopiekowania się gekonem przez okres wakacji.


Kolejna książeczka o przygodach małego żółwika za nami. Sympatyczne ilustracje wykonane przez Brendę Clark od samego początku przykuwały uwagę mojej córki. Z zainteresowaniem śledziła na nich poczynania małych przyjaciół. A ja, jako mama, byłam z uwagą śledziłam jej reakcje na to, o czym w danej chwili czytałyśmy. Widziałam radość na małej buzi i pojawiający się uśmiech. Bardzo mnie to ucieszyło. Franklin podbił serce mojego dziecka i obie wiemy już, że z pewnością będziemy sięgały po kolejne jego przygody.

Moja ocena: 5/6
za książeczkę bardzo dziękuję

13 Replies to “"Franklin i kółko przyrodnicze" – Paulette Bourgeois [recenzja, 188]”

  1. Myślę, że jeszcze z rok poczekam, a mój Mały zachwyci się Franklinem na całego. Już teraz uwielbia książeczki wszelkiego rodzaju, hmm..to może jednak spróbuję z żółwikiem wcześniej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *