15. "Rok w Poziomce" Katarzyna Michalak


Tytuł: Rok w Poziomce
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2010r
Stron: 312
ISBN: 978-83-08-04542-8
Oprawa: miękka
Moja ocena: 5/6

 

O książce Katarzyny Michalak „Rok w Poziomce” pisało już bardzo dużo czytelników. Spotykałam się z wieloma opiniami, recenzjami na różnych portalach poświęconych książkom, jak i wielu blogach. Praktycznie każda z nich była pochlebną oceną książki. Nie przypominam sobie, bym spotkała się z wyraźną krytyką pod kierunkiem powieści pani Michalak. Zaintrygowało mnie to na tyle, że postanowiłam sama sięgnąć po „Rok w Poziomce” i przekonać się osobiście, czy faktycznie historia wymyślona przez autorkę jest aż taka świetna jak ją opisują.

Książka to ukazany miesiąc po miesiącu rok z życia głównej bohaterki – Ewy Złotowskiej, romanistki, która ukończyła również zarządzanie na SGH. Poznajemy energiczną 32-letnią kobietę, która dotąd w życiu nie miała zbyt lekko. Wychowywana początkowo przez samotną matkę, Annę, oraz kochającą babcię – panią Zosię miała szczęśliwe dzieciństwo. Wszystko zmieniło się, kiedy matka wyszła za mąż za egoistycznego i apodyktycznego pana Romualda. Od tego momentu życie zarówno pani Anny, jak i córki nie było takie samo. Po wyjściu za mąż za pana K. Ewa sądziła, że w końcu odnalazła swoje miejsce, że stworzą szczęśliwą, kochającą się rodzinę. Jednakże i tym razem życie nie było dla niej łaskawe… Załamana kobieta, zniszczona psychicznie przez swojego ojczyma a następnie okrutnego byłego męża sądziła, że do niczego w życiu się nie nadaje i że nigdy nie spełni swojego największego marzenia, o którym śniła dniami i nocami odkąd tylko pamiętała – kupnie białego.. małego domku… gdzieś tam… gdzie w końcu poczułaby się jak u siebie…
Na całe szczęście Ewa posiadała prawdziwych przyjaciół – Izę oraz Andrzeja. To za sprawą tego ostatniego rozpoczyna pracę w wydawnictwie, a za cel ma wydanie książki, która ma stać się prawdziwym bestsellerem. Jest to warunek konieczny, aby mogła spełnić swoje marzenie o kupnie małego, białego domku. Wszystko zmienia się o 360 stopni, gdy próg wydawnictwa przekracza pewna młoda kobieta imieniem Karolina… Od tego dnia nic już nie będzie takie samo… To właśnie w tamtej chwili rozpocznie się prawdziwa przygoda!

„Rok w Poziomce” to niesamowicie ciepła i wzruszająca historia o pogoni za własnymi marzeniami. O tym, że o własne marzenia należy walczyć i nie wolno poddawać się przeciwnościom losu. Że po upadku zawsze należy podnieść się w górę jeszcze silniejszym, niż było się przed nim, bo naprawdę warto. W życiu za nic nie wolno się poddawać i odpuszczać sobie obranej drogi do celu, choćby nie wiem co miało się wydarzyć.
Sama autorka jasno daje nam to do zrozumienia w słowach:

„Tak, ścieżka mego życia wypełniona jest magią i marzeniami. Bez marzeń byłabym pyłem na wietrze. Bez magii nie byłoby marzeń. Krąg się zamyka.”
Bardzo spodobało mi się wplecenie jako pobocznej postaci w książce samej autorki, o której Ewa niezmiennie mówi „Ta. Michalak”. Pojawia się niczym wróżka, nie wiadomo skąd i nie wiadomo kiedy znika. A zawsze kiedy się zjawi, to ma do przekazania naszej bohaterce coś naprawdę istotnego, coś co pozwoli odmienić jej życie.
Sami bohaterowie książki są doskonale przedstawieni. Mimo, że nie o każdym dowiadujemy tyle samo, co o innym, to nie zmienia to faktu, iż głównych bohaterów polubimy od pierwszego momentu, a tych, których powinniśmy znienawidzić – znienawidzimy, napiętnujemy i będziemy życzyli im wszystkiego, co najgorsze za całe zło, które wyrządzili.
Język w „Roku w Poziomce” jest lekki, zrozumiały. Książkę czyta się z nieskrywaną przyjemnością w tempie ekspresowym. Czytając nie potrafiłam oderwać się od lektury, z taką łatwością mi to przychodziło i tak bardzo wciągnęło mnie w historię opisaną przez panią Michalak. Główna bohaterka ma tak cięty momentami język i tak potrafi chwilami doprowadzić czytelnika do łez ze śmiechu, że niczego więcej już nie potrzeba, aby czytać dalej i dalej…
„Rok w Poziomce” to książka niesamowita. Dotąd nie miałam przyjemności czytać żadnej powieści pani Michalak, ale po lekturze tej książki wiem już z całą pewnością (!!), że na jednym tytule się nie skończy. Będę chciała poznać inne powieści autorki. Polecam ją z czystym sumieniem wszystkim tym, którzy szukają dobrej lektury, przy której można się zarówno popłakać jak i uśmiać. Tak ciepłej i urzekającej historii nie miałam okazji dawno czytać!
„Dom jest w nas. Owszem: to wymarzone miejsce na ziemi, do którego tęsknimy całe życie, które nas przyzywa i jeśli mamy odwagę, to podążamy ku temu wezwaniu, ale dom niesiemy ze sobą. Dopiero z tym miejscem – naszą drobiną wszechświata – łączymy się w całość. Tworzymy dopełnienie. My: istoty zamieszkujące to miejsce, nasycające je emocjami, całym wachlarzem emocji, od miłości do gniewu, i on: mały, biały i bez łap. Mój dom.
N a s z dom”
Katarzyna Michalak

27 Replies to “15. "Rok w Poziomce" Katarzyna Michalak”

    1. Chciałabym móc przeczytać kolejne części, ale nie wiem, czy moja biblioteka nimi dysponuje… Jak pytałam pracującą tam kobietę o książki p.Michalak, to podała mi „Rok w Poziomce” i wspomniała, że „Sekretnik” jest wypożyczony. Słowem o innych już nie pisnęła..

  1. A ja jeszcze z książkami Katarzyny Michalak się nie zapoznałam. Wiele osób je chwali i twierdzi, że naprawę miło się je czyta, a ja im więcej takich opinii słyszę tym większą mam ochotę. Może zacznę od „Roku w poziomce”? Zobaczymy… 🙂

  2. Czytałam tę książkę i „Lato w Jagódce” i obie dobrze się wpasowały w moje ówczesne potrzeby czegoś lekkiego, ciepłego i przyjemnego. Nie jest to wybitna literatura, nie ubogaciła mnie też jakoś szczególnie, ale miło wspominam lekturę 🙂

  3. Ale ja nie rozumiem
    piszesz ze autorka pojawia sie jak wrózka a przecież wrozki powinny byc piekne
    wiec jak ?
    Kazik -wierny czytelnik

    1. w recenzji napisałam coś takiego:
      „Bardzo spodobało mi się wplecenie jako pobocznej postaci w książce samej autorki, o której Ewa niezmiennie mówi „Ta. Michalak”. Pojawia się niczym wróżka, nie wiadomo skąd i nie wiadomo kiedy znika. A zawsze kiedy się zjawi, to ma do przekazania naszej bohaterce coś naprawdę istotnego, coś co pozwoli odmienić jej życie. „

      nie za bardzo rozumiem twój komentarz… możesz wyjaśnić, o co Ci właściwie chodzi?

    2. no to ja wyjasnie moj komentarz

      wrozki powinny byc piekne wiec nie rozumiem jak autorka moze pojawiac sie w postaci wrozki???

      jesli ta osoba na zdjeciu to autorka i autorka pojawia sie pod postacia wrozki to przeciez chyba raczej wystepuje jako baba jaga niz wrozka.

      zaden facet nie nazwal by jej piekną

      popatrz na wielki nos, na olbrzymie usta ….

      moze wksiazce jest jako Baba Jaga

      pzdr wierny czytelnik Kazio

    3. wiesz co to jest przenośnia? porównanie? metafora?… tu nie chodziło w żadnym wypadku o urodę… chodziło o istotę stworzenia, jakim jest wróżka… nie o konkretny wygląd… zresztą co to ma w ogóle do rzeczy?
      Poza tym jeśli masz zamiar obrażać w jakikolwiek sposób autorkę książki, chociażby poprzez krytykę jej wyglądu, to nie zamierzam tego dłużej ciągnąc tej nic nie wnoszącej do tematu dyskusji, tylko zwyczajnie skasuje twój komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *