„Upiorna opowieść” – Peter Straub

Czasem w nasze ręce trafia powieść, z której lekturą staramy się nie spieszyć, a wręcz przeciwnie – dawkujemy sobie kolejne jej strony, smakujemy je, powoli i uważnie zagłębiamy się w opowiedzianą na jej kartach historię. I już wiemy, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie, a początek wspólnej przygody i wielu powrotów. Jedną z takich powieści będzie dla mnie „Upiorna opowieść” Petera Strauba, którą niedawno miałam przyjemność przeczytać i która to rozkochała mnie w sobie od pierwszych stron. Te mają w sobie bowiem coś tak tajemniczego i intrygującego, coś, co tak przemawia do wyobraźni czytelnika, iż z góry wiedziałam, że powieść tę przeczytam do końca.

Właściwa historia rozpoczyna się jednak dość niepozornie. Czworo przyjaciół – starszych panów współtworzących Stowarzyszenie Chowder – po raz kolejny spotyka się w mieszkaniu jednego z nich, aby opowiedzieć sobie mrożącą krew w żyłach historię. Początek każdej z nich poprzedza pytanie: „Jaka była najgorsza rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłeś?”.

Jednak tym razem jest inaczej. Z jednej strony zbliża się rocznica śmierci Edwarda, z którym przed wielu laty założyli Stowarzyszenie i z którego odejściem do dziś nie zdołali się do końca pogodzić. Z drugiej na jaw wychodzi prawda o tym, iż każdego z członków Stowarzyszenia od tamtego czasu dręczą koszmary, łudząco do siebie podobne, sprawiające, że każdy z nich żyje w coraz większym napięciu i po prostu się… boi, wręcz czuje się przerażony.

Śmierć Edwarda była bowiem dziwna… Nie tylko nagła, ale przede wszystkim niepokojąca i zupełnie niezrozumiała dla reszty jego przyjaciół. Teraz wydaje się zaś, że przeszłość postanowiła odżyć, a im samym przyjdzie zapłacić za to, co niegdyś wspólnie uczynili…

„Upiorna opowieść” Petera Strauba nie była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego amerykańskiego pisarza, wielokrotnego zdobywcy Nagrody Brama Stokera. Przed wielu laty bowiem miałam okazję sięgnąć po „Czarny dom” – dzieło napisane w duecie z człowiekiem okrzykniętym mianem króla horroru – Stephenem Kingiem. I choć powieść tę wspominam pozytywnie, to jednak owego czasu nazwisko „Peter Straub” – wówczas zupełnie mi nie znane – nie zapadło na długo w mej pamięci i nie wywołało pragnienia sięgnięcia po inne dzieła tegoż autora. „Upiorna opowieść” jednak wszystko zmienia. Po lekturze tak świetnej powieści nie sposób bowiem zapomnieć o jej autorze.

„Upiorna opowieść” będzie satysfakcjonującą lekturą dla wszystkich miłośników powieści gotyckiej. Nie brakuje w niej bowiem tajemnic, ani też poczucia narastającej grozy. Upiorną atmosferę narracji gwarantują nam członkowie Stowarzyszenia Chowder opowiadający sobie przerażające historie. Co prawda nie uświadczymy w dziele Strauba nawiedzonych zamków – tak typowych dla tegoż gatunku, jednakże nie braknie tu miejsc, których eksplorowanie wywołuje ciarki na skórze. Pułapki, śmierć, choroba, szaleństwo, obsesja, mroczna przyszłość i klątwa… na swój sposób każdy z tych elementów znalazł swoje miejsce w „Upiornej opowieści”. Istotne dla powieści gotyckiej jest również to, by pojawiły się w niej takie elementy jak zbrodnia, która głębokim cieniem położyła się na przyszłe życie bohaterów, a także walka pomiędzy istotą o demonicznych cechach a tymi, którzy pragną za wszelką cenę ją powstrzymać. Peter Straub zadbał o to, by żadnego z nich nie zabrakło w jego dziele. Jak zatem widać „Upiorna opowieść” ze wszech miar może być nazywana powieścią gotycką. Ale jest to również prawdziwe ghost story. Jednak nie tylko w znaczeniu takim, iż w historii tej pojawia się duch (choć daleko mu do typowych zjaw, które dobrze znamy z innych powieści grozy), ale też jako nadnaturalny horror.

Niesamowita jest też cała atmosfera panująca w powieści Petera Strauba. Z jednej strony mamy tu miejsce osadzenia całej opowieści, czyli niewielkie miasteczko o hermetycznym charakterze. Z drugiej to, iż otaczająca bohaterów powieści przyroda zmienia się stopniowo wraz z rozwojem wydarzeń, jeszcze mocniej potęgując uczucie grozy towarzyszące im na każdym kroku. Z kolei tajemnica dotycząca przeszłych zdarzeń, a także niewiadoma związana z tym, z czym przyjdzie im walczyć, sprawiają, że całość staje się jeszcze mroczniejsza i bardziej duszna.

„Upiorna opowieść” Petera Strauba jest ze wszech miar powieścią wielowątkową i wielowymiarową. Jest to bowiem nie tylko wspomniana prędzej doskonała powieść grozy, ale również dzieło, w którym nie zabrakło warstwy obyczajowo-psychologicznej. Lektura powieści pozwala bowiem nam nie tylko na śledzenie poczynań jej głównych bohaterów, ale też na dogłębne poznanie ich samych, a także większe zrozumienie otaczających ich ludzi , jak i całego miasteczka – ich mentalności, problemów, spojrzenia na świat. Autor zadbał o najdrobniejsze szczegóły – nadał każdemu ze swoich bohaterów indywidualne cechy sprawiając, że każdy z nich stanowi odrębną jednostkę wyróżniającą się na tle innych postaci pojawiających się na kartach powieści.

„Upiorna opowieść” jest czwartą w dorobku pisarza i trzecią z gatunku literackiego horroru powieścią, która zapewniła mu uznanie nie tylko wśród czytelników, ale przede wszystkim krytyków na całym świecie. Wydana po raz pierwszy za granicą w 1979 roku, w Polsce zaś w 1994 roku przez Dom Wydawniczy Rebis, w przekładzie Ireny Ciechanowskiej-Sudymont i Jana S. Zausa, teraz powraca na polski rynek, w tym samym tłumaczeniu, dzięki wydawnictwu Vesper. To powieść będąca wspaniałym hołdem dla największych twórców gotyckiej literatury grozy – Johna Irvinga, Nathaniela Hawthorne’a, Edith Wharton, Henry’ego Jamesa („Dokręcanie śruby”), Brama Stokera („Dracula”), M.R. Jamesa, Oscara Wilde’a („Portret Doriana Graya”), Mary Shelley („Frankenstein”) czy Arthura Machena. Dzieło, które powinien poznać KAŻDY miłośnik gatunku ceniący sobie literaturę na naprawdę wysokim poziomie.

Tytuł oryginalny: Ghost Story
Tłumaczenie: Irena Ciechanowska-Sudymont, Jan S. Zaus
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: premiera 17.10.2018
Oprawa: twarda
Liczba stron: 616
ISBN: 978-83-7731-301-5


2Shares