„Szóste piętro” – Alex Sinclair

„Szóste piętro” – Alex Sinclair

Dla większości matek dziecko jest ich największym skarbem na świecie. To dla niego są one gotowe do największych poświęceń, włącznie z narażeniem własnego życia, byle tylko móc zapewnić mu spokojną, pozbawioną wszelkich trosk i przede wszystkim bezpieczną przyszłość. Matczyna miłość nie zna bowiem granic.

Coś na ten temat wie Erika, główna bohaterka powieści pióra Alexa Sinclaira pt „Szóste piętro”, która niedawno trafiła na półki księgarń nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, w tłumaczeniu Bartosza Kurowskiego. Kobieta świata nie widzi poza swoją czteroletnią córeczką Alice, którą czule nazywa swoją Króliczką. Dlatego też tak niechętnie godzi się na jej spotkania z ojcem, z którym rozwiodła się przed kilku laty. Teraz też najchętniej odłożyłaby wizytę w jego mieszkaniu, gdyby nie to, że Alice pozostawiła w nim swoją ukochaną zabawkę i bardzo chce ją odzyskać.

Erika nie spodziewa się jednak, że już wkrótce rozegra się największy koszmar w jej życiu…

W drodze na ostatnie piętro apartamentowca Stonework Village, na którym znajduje się mieszkanie jej byłego męża, winda niespodziewanie staje w połowie drogi pomiędzy piętrami, a przestraszona Alice – korzystając z chwilowego rozsunięcia się drzwi kabiny – ucieka od matki. Erika obiecuje jej, że za chwilę do niej dołączy. Jednak gdy dociera w końcu na szóste pięto, jej dziecka nigdzie nie ma…

Zrozpaczona kobieta rozpoczyna desperackie poszukiwania córki. Jak jednak odnaleźć małe dziecko w tak ogromnym budynku? Zwłaszcza że jego mieszkańcy, zamiast pomagać, zdają się prowadzić własną grę i być zupełnie kim innym, niż twierdzili, że są? Czy czteroletnia dziewczynka może się rozpłynąć w powietrzu? A może to sprawka Michaela, którego od dawna podejrzewała, że chce jej odebrać Alice?

„Szóste piętro” Alexa Sinclaira to thriller psychologiczny i jako taki sprawuje się całkiem nieźle. Nie brak w nim pewnej dozy tajemniczości, a także niepewności odnośnie tego, co też tak naprawdę przydarzyło się malutkiej Alice. Sama jednak chyba zbyt wiele w swoim życiu przeczytałam tego typu książek, gdyż domyśliłam się prawdy, nim dotarłam do połowy książki. Dlatego też nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem rozwiązanie całej tej zagadki. Co prawda pojawił się jeden niespodziewany element, niemniej jednak stanowił on ostatecznie jedynie miły dodatek do tego, co już od dawna wiedziałam 🙂

Nie zmienia to jednak faktu, iż dla osób, które rzadko kiedy sięgają po tego typu historie, ta opowiedziana przez Alexa Sinclaira na kartach jego powieści będzie niepozbawioną napięcia literacką podróżą, która wywoła w nich szereg emocji. Bo nie da się ukryć, iż zaginięcie dziecka to temat koszmarów niejednego rodzica. Łatwo zatem można sobie wyobrazić tę mieszankę uczuć, które targają główną bohaterką pragnącą ocalić swoją córkę.

Całą historię czytelnik śledzi na dwóch płaszczyznach czasowych. Z jednej strony, dzięki licznym retrospekcjom, krok po kroku odkrywamy, dlaczego w ogóle doszło do rozpadu małżeństwa Eriki. Z drugiej zaś śledzimy bieżące wydarzenia i jesteśmy świadkami coraz to większej desperacji, a niejednokrotnie wręcz paranoi kobiety pragnącej odzyskać to, co dla niej najważniejsze w życiu. Trudno jest mi jednoznacznie powiedzieć, które z tych wydarzeń były dla mnie bardziej interesujące. Teraźniejszość bezsprzecznie wynika tu z przeszłości – niepozbawionej cierpienia i stopniowo budzących się lęków. Obie płaszczyzny czasowe przenikają się, wzajemnie uzupełniają i tworzą satysfakcjonującą całość – budując historię, która mogłaby wydarzyć się naprawdę.

Mimo tego iż, jak wspomniałam wcześniej, przewidziałam rozwój wypadków, to przyjemnie spędziłam czas podczas lektury tej powieści. Styl i lekkość pióra Alexa Sinclaira oraz fakt, iż opowiedziana przez niego historia po prostu mnie wciągnęła, sprawiły, iż książkę tę przeczytałam nadspodziewanie szybko. Jeśli zatem macie ochotę poznać prawdę na temat losów czteroletniej dziewczynki, która pewnego dnia zagubiła się w ogromnym apartamentowcu, sięgnijcie po „Szóste piętro” 🙂

Tytuł oryginalny: The Day I Lost You
Tłumaczenie: Bartosz Kurowski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2019
Oprawa: miękka
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-8169-176-5


2Shares
Powrót do góry