Recenzja: „Złodziej dusz” – Aneta Jadowska

Recenzja: „Złodziej dusz” – Aneta Jadowska

„Trwam w przyjemnej codzienności, korzystając z tego, co najlepsze w życiu na pograniczu.”

Poznajcie Dorę Wilk – z jednej strony skuteczną w wyłapywaniu przestępców toruńską policjantkę, z drugiej zaś charakterną i nieuginającą przed nikim karku wiedźmę obdarzoną wieloma talentami, doskonale znaną w alternatywnym mieście Thorn zamieszkałym przez istoty magiczne.

To właśnie jej ludzka profesja skłania Starszyznę z Thornu do tego, aby to właśnie Dora zajęła się sprawą, która ostatni czasy spędza sen z powiek istotom z alternatywnego świata. Ktoś bowiem porywa nadprzyrodzonych i to nie tylko tych słabszych, ale również silniejszych, wiekowych. Tylko Dora – z uwagi na jej podwójne życie, mogąc dostać się tam, gdzie inni nie mają dostępu – będzie ich zdaniem w stanie odkryć, kto za tym wszystkim stoi. Dodatkowym bodźcem jest fakt, iż wśród ofiar porywacza jest osoba bliska jej sercu.

Mając u swego boku diablo przystojnego przyjaciela – wnuka samego Lucyfera – Dora wyrusza na łowy i nie spocznie, póki nie dorwie winnego. Pytanie tylko: jak to się wszystko dla niej skończy…

Tak oto rozpoczyna się iście szalona przygoda rozpisana na kartach „Złodzieja dusz” – pierwszego tomu fantastycznej heksalogii z Dorą Wilk w roli głównej autorstwa naszej rodzimej pisarki fantasy i doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – Anety Jadowskiej, która ma w swym literackim dorobku jeszcze inne znane i lubiane przez czytelników cykle powieściowe (szamański, o Nikicie, Garstce z Ustki) oraz liczne opowiadania. Dla mnie jednak „Złodziej dusz” był pierwszym spotkaniem z jej twórczością. I na pewno nie ostatnim!

Aneta Jadowska zaprasza swych czytelników do iście fantastycznej rzeczywistości pełnej istot nie z tego świata. Prócz naszej wiedźmy żyją w nim m.in. wampiry, wilkołaki, nekromanci, szamani, szyszymory, yiccanki, strzygi, cyklopi, czarty, a nawet diabły i anioły – choć one akurat należą do innego systemu politycznego 😉 Autorka nie szczędzi szczegółów przedstawiając ten alternatywny świat, dzięki czemu czytelnik ma szansę dowiedzieć się czegoś więcej o każdym z tych gatunków, jak chociażby tego… jakie zasady mody obowiązują tych, którzy decydują się zapuścić w rejony do nich należące. To sprawia, że niezwykle łatwo jest wyobrazić sobie wszystko to, co otacza główną bohaterkę. W ten sam sposób ukazane zostały emocje targające Dorą w każdej z sytuacji, w której akurat się ona znajduje, dzięki czemu czytelnik lepiej rozumie ją samą – jako postać, ale też jej motywację oraz kroki, które ta podejmuje.

„Może czas przestać mierzyć się ich miarą, patrzeć na siebie ich oczyma. (…) Nie możesz być szczęśliwa, zaprzeczając temu, kim jesteś.”

Główną bohaterkę poznajemy jako postać rozdartą pomiędzy dwoma światami. Gdyby od urodzenia wiedziała, że jest wiedźmą, zapewne nie miałaby problemu z zaakceptowaniem tego, kim jest. Jednakże wychowała się wśród ludzi, a to odcisnęło swe piętno na jej charakterze i motywacji do działania. Od zawsze jednak wiedziała, że coś jest z nią nie tak. Będąc niemal u progu dorosłości odkryła, że tak naprawdę nie jest człowiekiem, a istotą należącą do magicznych. Nie potrafiła jednak odciąć się od świata, w którym się wychowała oraz od ludzi, którzy w jakimś stopniu stali się jej bliscy. Do tej pory jakoś udawało jej się odgradzać od siebie te dwa odrębne światy, a co za tym idzie wieść dwa życia – jedno w ludzkiej rzeczywistości, jako policjantka i drugie, po alternatywnej stronie, będąc wiedźmą. Jednakże odkąd pojawiło się zagrożenie w postaci porywacza istot nadprzyrodzonych, coraz trudniej jest jej utrzymywać tę równowagę. Obserwując kolejno następujące po sobie wydarzenia, czytelnik jest świadkiem nie tylko drogi do odkrycia rozwiązania zagadki porywacza, ale również Dory do poznania samej siebie – tego, kim naprawdę jest i czego pragnie od swego życia.

„- Z kim przyjaźniła się mama?
– Mama nie znała tego czasownika. – Skrzywił się. – Mama miała wrogów, często niezdających sobie nawet z tego, że zaliczyła ich do tej kategorii.
– Jakiś przykład, bym wiedziała, o czym pan mówi?
– wszyscy niekatolicy, premier, prezydent, zwolennicy lewicy, rozwodnicy, pary mieszane rasowo, homoseksualiści, Żydzi, Rosjanie, Niemcy, Ukraińcy, ekspedientki poniżej trzydziestego roku życia, dziwki, czyli właściwie wszystkie nie mężatki, małe dzieci, rodzice małych dzieci, właściciele psów… To tylko najkrótsza lista, jaka przychodzi mi na myśl, mogłaby być znacznie, znacznie dłuższa.”

Humor – ta powieść jest nim dosłownie przepełniona! Nie raz i nie drugi nie tyle uśmiechałam się pod nosem, ile wybuchałam śmiechem podczas lektury książki. Poczucie humoru autorki idealnie zgrało się z moim, dzięki czemu potrafiłam wyłapać i docenić jej przytyki skierowane w różne strony, piętnujące pewne sfery życia, jak i ludzi znanych nam z realnego świata. Komizm sytuacyjny jest tu naprawdę przedni. I świetnie uzupełnia całą tę historię, nadając jej niepowtarzalnej atmosfery i dostarczając wiele przyjemności płynącej z lektury tej książki. Wielu autorów – pragnących np. pisać komedie kryminalne – mogło by się wiele nauczyć od Jadowskiej w tym temacie!

Na koniec wisienka na torcie, czyli Miron… diablo przystojny przyjaciel Dory i wnuk samego Lucyfera w jednej osobie, a po drugiej stronie barykady Joshua – wysłannik Niebios i wnuk Gabriela. Autorka świetnie przedstawiła ich wzajemne relacje oraz to, jak duży wpływ na siebie wywierają. Są tu prawdziwe emocje i chemia, tak wyczuwalna, że dosłownie aż skrzy się ze stron podczas lektury książki. Do tej pory moim ulubionym trio byli Wiktoria oraz diabły Beleth i Azazel z diabelsko – anielskiej serii książek autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk. Jednakże po lekturze „Złodzieja dusz” ich miejsce mają dużą szansę zająć właśnie bohaterowie Anety Jadowskiej. Nie mogę już doczekać się kolejnych ich przygód i naprawdę cieszę, że to dopiero początek heksalogii. Tyle tomów przede mną…! 🙂 I wszystkie dostępne na Legimi, więc nie pozostaje mi już nic innego, jak tylko znaleźć czas na lekturę 😀


Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2020
Seria/Cykl: Heksalogia o Dorze Wilk, tom 1
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-8129-713-4

Pamiętaj: #czytajlegalnie !
Książka dostępna jest w szerokiej ofercie Legimi 

a jeśli koniecznie chcesz mieć ją na półce, zawsze możesz ją kupić

0Shares
Powrót do góry