Recenzja: „Pamiętnik mojej siostry” – Loreth Anne White

„Nic nie jest pogrzebane na zawsze

Gdy pod kaplicą w górach zostają znalezione ludzkie szczątki, nikt nie jest gotowy na to, aby poznać prawdę. Dowody zbrodni sugerują, że odkrycie to może być powiązane z trwającą od dziesięcioleci sprawą zaginionej Annalise Jansen. Detektyw wydziału zabójstw Jane Munro ma nadzieję, że rozwiązanie tej zagadki przyniesie rodzinie dziewczyny długo wyczekiwaną ulgę.

Tymczasem grupa przyjaciół jest coraz bardziej przerażona, że w końcu wyjdzie na jaw ich straszliwa przysięga złożona pewnej ponurej nocy ponad czterdzieści lat temu. Czy któreś z nich się złamie? Czy zwrócą się przeciwko sobie?

Zaginiona dziewczyna. Złowroga przysięga. I jeden błąd, który będzie kosztował wszystko.” – opis z okładki

Loreth Anne White po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować historie, które wciągają czytelnika od pierwszych stron i nie pozwalają mu odetchnąć aż do końca. „Pamiętnik mojej siostry” to powieść, która łączy w sobie elementy kryminału, thrillera psychologicznego i dramatu rodzinnego, a jednocześnie porusza głębsze tematy – winy, lojalności, potrzeby przynależności i konsekwencji decyzji podjętych w młodości.

Punktem wyjścia jest odnalezienie ludzkich szczątków pod górską kaplicą. To odkrycie otwiera dawno zamkniętą sprawę zaginionej Annalise Jansen i zmusza bohaterów do zmierzenia się z przeszłością. Detektyw Jane Munro, której charakterystyka została świetnie zarysowana – „ona naprawia, rozwiązuje, działa” – staje się przewodniczką czytelnika w tej mrocznej podróży. Równolegle obserwujemy grupę przyjaciół, którzy od ponad czterdziestu lat żyją z ciężarem sekretu i przysięgi. „Przeszłość to przeszłość” – powtarzają, ale przeszłość nie daje im spokoju.

White nie ogranicza się do samej zagadki kryminalnej. W książce mocno wybrzmiewają refleksje nad naturą zła („Zło jest niepozorne i zawsze ludzkie…”), nad tym, jak trauma pokoleniowa może kształtować całe życie oraz nad tym, że przestępcy to często zwyczajni ludzie, którzy w pewnym momencie podejmują złe decyzje. Autorka pokazuje również, jak silna jest potrzeba przynależności – czasem silniejsza niż logika – i jak może prowadzić ona do dramatycznych konsekwencji – od sekt po destrukcyjne więzi.

Ważnym motywem jest również pamięć – zarówno ta zapisana w kościach, jak i ta ukryta w psychice bohaterów. Powieść przypomina, że „tak naprawdę nic nigdy się nie kończy” i że prawda, nawet po latach, ma moc burzenia fundamentów życia.

White mistrzowsko buduje napięcie. Jej język jest obrazowy, pełen metafor, które potrafią wstrząsnąć czytelnikiem – jak opis wspomnień „wijących się jak czerwie w nagłym słońcu”. Atmosfera powieści jest gęsta, niepokojąca, a jednocześnie niezwykle angażująca. To książka, która nie tylko opowiada historię, ale też zmusza do refleksji nad naturą winy, odpowiedzialności i sprawiedliwości.

To już trzecia powieść Loreth Anne White, którą miałam okazję przeczytać. Wcześniej sięgnęłam po Miasteczko Twin Falls” oraz Dziennik pokojówki”. Obie książki bardzo mi się podobały i gorąco polecam je uwadze czytelników, którzy cenią sobie thrillery z mocnym psychologicznym tłem. „Pamiętnik mojej siostry” potwierdza, że autorka konsekwentnie rozwija swój styl, potrafi zaskakiwać i pisać thrillery, które zostają w pamięci na długo.

„Pamiętnik mojej siostry” Loreth Anne White to powieść o tajemnicach, które nigdy nie przestają istnieć, o przysięgach, które mogą stać się więzieniem, i o traumach, które przenoszą się z pokolenia na pokolenie. White udowadnia, że thriller może być czymś więcej niż tylko zagadką – może być lustrem, w którym odbijają się nasze własne lęki i pytania o moralność.


♥ wybrane cytaty z powieści ♥

„Zło jest niepozorne i zawsze ludzkie, dzieli z nami łóżko i jada przy naszym stole.” – W.H. Auden [cytat z początku książki, przed właściwą fabułą]

„Jane (…) Ona naprawia. Rozwiązuje. Działa. Zdobywa odpowiedzi. Znajduje przestępców. Zamyka sprawy. Karze sprawców.”

„Przysięgliśmy (…) Nasza szóstka zawarła pakt. Przeszłość to przeszłość.”

„Telefon Rocca doprowadził do pęknięcia w zamkniętej krypcie gdzieś głęboko w Bobie, wypuszczając z niej różne rzeczy, wspomnienia, które przed laty zakopał głęboko w mrocznej piwnicy swojej świadomości. Teraz stamtąd wypełzły, pobladłe i oślizłe, ukazując mu się i wijąc jak czerwie w nagłym słońcu, po czym wzdrygnęły się i zakopywały z powrotem w wilgotnej ciemności.”

„Przysięga, którą sobie złożyli, przybrała postać okropnego sekretu, który cała ich szóstka ukryła przed resztą świata.”

„Tak jak słoje w pniu drzewa nasze życie jest zapisane w naszych kościach. I jeśli umie się je czytać (…) zaczynają przemawiać.”

„Jane dopiero zaczyna pojmować, jak głęboko może sięgać rana w życiu kogoś, kto stracił z widoku ukochaną osobę, jak długo może się ona jątrzyć i jak długo można czekać na wyjaśnienie, które nigdy nie nadchodzi.”

„Helen jednocześnie pragnie wieści o córce i przeraża ją myśl, że nadejdą. Bo ich usłyszenie, zmierzenie się wreszcie z prawdą, oznacza też, że cała nadzieja przepadła.”

„Być może jakaś cząstka każdego z nich na zawsze utknęła w jesieni siedemdziesiątego szóstego roku. W bursztynie czasu. W stanie zawieszenia – albo w więzieniu – za swoje kłamstwa. Nie w niebie, nie w piekle. Wszyscy w taki czy inny sposób czekają na pukanie do drzwi. Czekają, aż sprawiedliwość w końcu ich znajdzie. Boją się tego.”

„(…) przestępcy to przeważnie całkiem zwyczajni ludzie, którzy z jakiegoś powodu robią złe rzeczy. (…) To twój sąsiad, czyjś ojciec, twój kolega ze szkoły, szef, chłopak, pracownik zakładu mechanicznego, listonosz, nauczyciel. Czasami dobrzy ludzie po prostu robią bardzo złe rzeczy.”

„Potrzeba przynależności to podstawowy instynkt przetrwania, silniejszy niż logika. Może stłumić nawet najbardziej racjonalne myślenie. Na jakimś podstawowym biologicznym poziomie, który wyznaczał kierunek jej nastoletniemu mózgowi, usunięcie ze stada reprezentuje zagrożenie. Właśnie w ten sposób ludzie dają się wciągnąć sektom i coraz bardziej izolują się od wpływów zewnętrznych. Właśnie to spotkało ich szóstkę.”

„Widzi kobietę, której już nie poznaje. Twardą. Osobę, która straciła empatię w pogoni za kliknięciami, oglądalnością, tanią sensacją. (…) Pierwszy raz widzi w sobie to, co widzą ludzie przysyłający jej nienawistne mejle.”

„Jeśli chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie (…) Jeśli chcesz wyjaśnienia, jeśli chcesz odpowiedzi, jeśli pragniesz zamknięcia, daj je innym. Zmieniaj świat, zaczynając od siebie.”

„Efekt domina (…) był bodźcem wyzwalającym. A skutki jego działań zniszczyły życie wielu osobom (…) A teraz, czterdzieści siedem lat później, wszyscy wreszcie poznają odpowiedzi.”

„(…) otwarta konfrontacja i podstęp nie są jedynymi sposobami zdobywania informacji i czasami rozsądną długofalową strategią może być budowanie mostów, a nie ich palenie.”

„Tak naprawdę nic nigdy się nie kończy. Żadnej sprawy nie powinno się uznawać za zapomnianą. Czasami po latach ktoś może zapragnąć mówić, zmienia się kontekst (…).”

„(…) tajemnica to najlepsza przyjaciółka drapieżcy.”


Tytuł: Pamiętnik mojej siostry
Autor: Loreth Anne White
Tytuł oryginalny: The Unquiet Bones
Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Mando
Rok wydania: 2025
Oprawa: miękka
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-277-4646-7
Gatunek: thriller

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim (barter). Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść recenzji. Za książkę dziękuję wydawnictwu Mando.


Pamiętaj: #czytajlegalnie !
⏬ książkę kupisz np. tu ⏬

 

0Shares