„Uważaj, by nie podejść zbyt blisko,
bo możesz zobaczyć rzeczy,
których wcale nie chcesz oglądać.
Greta stara się na nowo ułożyć swoje życie po rozwodzie, gdy do zaniedbanego domu na końcu ulicy wprowadza się starsze małżeństwo. Nikt nie przypuszcza, że wraz z nimi w miasteczku pojawi się coś znacznie mroczniejszego.
Z poddasza dobiegają krzyki.
Nowa sąsiadka kłamie.
A w oknie pojawia się twarz, której nie powinno tam być…
Greta postanawia przyjrzeć się bliżej parze emerytów, ale im lepiej ich poznaje, tym bardziej jest przekonana, że za miłymi uśmiechami małżonków kryją się brzydkie sekrety. Zdeterminowana, by odkryć, kim naprawdę są nowi sąsiedzi, nie przeczuwa, że prawda, do której dotrze, okaże się tak przerażająca, iż pożałuje, że kiedykolwiek jej szukała.
Bo są takie drzwi, do których nigdy nie powinno się pukać.
„Nieznajomi” to mroczny, psychologiczny thriller o tym, jak niewiele trzeba, by codzienność zamieniła się w koszmar i jak mało wiemy o ludziach, których mijamy każdego dnia.” – z okładki
„Nieznajomi” Izabeli Janiszewskiej to thriller psychologiczny, który od pierwszych stron buduje atmosferę niepokoju, jakby w powietrzu unosił się ledwo wyczuwalny zapach czegoś, co zwiastuje katastrofę. Autorka konstruuje historię w sposób, który nie tyle straszy, ile podskórnie drąży — pokazując, że największe zagrożenia często nie mają potwornej twarzy, a jedynie uprzejmy uśmiech i przyjazne gesty. To opowieść o tym, jak łatwo codzienność może pęknąć, gdy w jej szczelinach zaczyna osiadać coś mrocznego.
W centrum wydarzeń stoi Greta — kobieta po przejściach, próbująca posklejać swoje życie po rozwodzie. Jej uwaga skupia się na nowym małżeństwie, które wprowadza się do zaniedbanego domu na końcu ulicy. Dom sam w sobie jest jak osobny bohater: milczący, ponury, z historią, która wciąż odbija się echem wśród mieszkańców. Janiszewska wykorzystuje go jako symbol — miejsce, które od lat budzi lęk, a jednocześnie przyciąga tych, którzy nie potrafią oprzeć się pokusie zajrzenia tam, gdzie nie powinni.
Greta, kierowana intuicją, niepokojem i czymś na kształt obsesji, zaczyna przyglądać się nowym sąsiadom. Im bardziej się angażuje, tym wyraźniej widzi, że ich serdeczność jest jak dekoracja w teatrze — starannie ustawiona, ale nieprzekonująca. Autorka świetnie oddaje to narastające poczucie fałszu, które sprawia, że czytelnik zaczyna wątpić w każde słowo, każdy gest, każdy uśmiech. Jednocześnie pokazuje, jak cienka jest granica między troską a wścibstwem, między czujnością a paranoją.
W tle tej historii pulsuje temat przemocy wobec kobiet — nie tej spektakularnej, lecz tej, która niszczy po cichu, odbierając poczucie bezpieczeństwa, godność i możliwość normalnego funkcjonowania. Janiszewska nie epatuje brutalnością, ale pokazuje jej konsekwencje: strach, który wpełza pod skórę i zostaje tam na długo; samotność, której nie da się z siebie wyrwać; poczucie winy, które nie zawsze ma racjonalne podstawy. To jeden z najmocniejszych elementów powieści — niepokojący, prawdziwy i boleśnie aktualny.
Autorka dotyka również relacji rodzinnych, zwłaszcza tych, które rozpadają się nie z powodu wielkich dramatów, lecz przez codzienne zaniedbania. Greta, pochłonięta własnymi lękami i podejrzeniami, nie dostrzega, jak bardzo oddala się od syna. To wątek, który wybrzmiewa szczególnie mocno — pokazuje, że czasem najtrudniej zauważyć cierpienie tych, którzy są najbliżej. Janiszewska nie ocenia, ale pozwala czytelnikowi zobaczyć, jak łatwo można przeoczyć sygnały, które powinny być oczywiste.
„Nieznajomi” to powieść nierówna — momentami wciąga intensywnie, innym razem zwalnia, jakby celowo pozwalając czytelnikowi odetchnąć, by za chwilę znów podsunąć mu coś niepokojącego. Nie jest to thriller oparty na spektakularnych zwrotach akcji; raczej historia, która powoli odsłania swoje warstwy, prowadząc do prawdy, którą można przewidzieć, ale której ciężar i tak robi wrażenie. Janiszewska bardziej niż na zagadce skupia się na emocjach, mechanizmach strachu i tym, jak łatwo można dać się zwieść pozorom.
To książka, która zostawia czytelnika z refleksją: jak mało wiemy o ludziach, których mijamy każdego dnia, i jak często to, co wydaje się zwyczajne, skrywa coś, czego wcale nie chcielibyśmy zobaczyć. Autorka w posłowiu podkreśla, że pisała tę historię z myślą o kobietach — i rzeczywiście, jej przesłanie jest wyraźne: czujność nie jest paranoją, a zło nie zawsze wygląda jak zło.
Choć nie wszystkie elementy powieści działają równie mocno, a niektóre rozwiązania można przewidzieć wcześniej, „Nieznajomi” pozostawiają po sobie charakterystyczny posmak — mieszankę niepokoju, smutku i świadomości, że granica między bezpieczeństwem a zagrożeniem bywa złudnie cienka. To lektura, która nie każdemu przypadnie do gustu w równym stopniu, ale z pewnością potrafi poruszyć i zmusić do zastanowienia się nad tym, komu i dlaczego ufamy.
♥ wybrane cytaty z powieści ♥
„Kobietom, by uważały na siebie w świecie pełnym drapieżników.”
„Dźwięki dochodziły z niezamieszkanej od dawna posesji pod latem. Ostatni dom na końcu ulicy od lat straszył szkaradną bryłą i kratami w oknach. Poprzedni właściciel zginął w nim w sposób, który przez długi czas rozbudzał wyobraźnię okolicznych mieszkańców.”
„(…) została napadnięta we własnym mieszkaniu. Od tamtej pory boi się wychodzić, w każdym mężczyźnie widzi sprawcę i nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Najwyraźniej nie trzeba kogoś zabić, by odebrać mu życie.”
„Zwykle, kiedy słyszy się o takich sprawach, dochodzi do nich gdzieś daleko. Człowiek myśli wtedy, że są takie miejsca na ziemi, które zło omija. A później coś takiego zdarza się w twoim mieście i nagle orientujesz się, że zło może cię dosięgnąć bez względu na to, jak bardzo będziesz starała się przed nim umknąć (…).”
„Kim właściwie była ta kobieta? Co skrywali pod swoją serdecznością? I czy cokolwiek z tego, co mówiła, było prawdą? Dębska szczerze w to wątpiła.”
„Kto za dużo pyta, dostaje za dużo odpowiedzi.” – Kapuściński [cytat przytoczony w powieści]
„Kiedy się nie wie, łatwiej jest żyć. Świadomość, że obcy mężczyzna wtargnął do jej mieszkania, a później wykorzystał, sprawiła, że całe jej życie legło w gruzach.”
„Strach to takie dziwne uczucie (…) Umykające logice, instynktowne i dzikie. Obłazi człowieka jak stado pająków, muska zakończenia nerwowe cienkimi odnóżami a później wgryza się w skórę, by pod nią wpełznąć i zamieszkać w człowieku. Rozszerza źrenice, przyspiesza oddech i wyostrza zmysły.”
„Pomyślała, że wobec pewnych rzeczy w życiu zawsze jest się samym. Że nie da się ich z siebie wydrzeć, oddać komuś innego ani zapomnieć. Trzeba nauczyć się z nimi żyć.”
„Najwyraźniej nie wie, że żeby schwytać ptaka, trzeba zastawić na niego pułapkę. Dokładnie tak, jak on to robi z nią.”
„Najwyraźniej zło wcale nie musi mieć potwornej twarzy. Może właśnie to jest w nim najbardziej przerażające. Nie sposób odgadnąć, w kim się tak naprawdę kryje.”
„Przypomniała sobie, jak wielokrotnie próbował z nią porozmawiać, a ona nieustannie miała coś pilniejszego do załatwienia. Dotarło do niej, że tak naprawdę niewiele o nim wiedziała i poczuła się winna tego, że pozwoliła, by stali się sobie obcy jak nieznajomi.”
„(…) może siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie błądzi, tylko na tym, że potrafi wrócić na właściwą drogę.”
„Nieznajomi: to książka, którą napisałam z myślą o kobietach, by zachęcić je do czynności i przypomnieć, że nawet za najbardziej życzliwymi twarzami potrafią się kryć potworne intencje.” [od autorki z posłowia]
Tytuł: Nieznajomi
Autor: Izabela Janiszewska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 29/10/2025
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 9788368576573
Gatunek: thriller
Pamiętaj: #czytajlegalnie !
książkę kupisz np. tu

