Recenzja: „Kaczogród. Na dalekiej północy i inne historie z lat 1949-1950” – Carl Barks

Kaczora Donalda i reszty kaczej ferajny nikomu raczej nie trzeba specjalnie przedstawiać. Jednak nie każdy wie, że od jakiegoś czasu na naszym rynku, dzięki wydawnictwu Egmont, dostępne są zbiorcze, ponad dwustustronicowe albumy z przygodami kaczek, których autorem jest amerykański scenarzysta, grafik i animator Carl Barks. Niedawno do sprzedaży trafił najnowszy z nich zatytułowany „Kaczogród. Na dalekiej północy”, w którym znalazły się historie z lat 1949 – 1950.

Pierwszym, co zwraca uwagę po wzięciu książki do ręki, jest jej wydanie. Ponad 220 stron zamkniętych zostało w twardej oprawie wyróżniającej się czerwonym grzbietem będącym elementem wspólnym dla wszystkich dotąd wydanych tomów oraz tych, które dopiero będą miały swoją premierę i które wspólnie utworzą 30-tomowy cykl zawierający wszystkie komiksy narysowane bądź napisane przez Carla Barksa.

Wewnątrz albumu znalazło się miejsce dla dziewiętnastu kaczych opowieści – jedenastu dłuższych oraz ośmiu zawartych na jednej stronie. Otwiera go tytułowa historia „Na dalekiej północy”, w której to Donald wraz ze swymi siostrzeńcami wyruszają na daleką północ, aby pomóc Gogusiowi bezpiecznie powrócić do domu. Okaże się, że nawet będąc w obliczu licznych niebezpieczeństw, kaczory nie będą potrafiły zakopać wojennego topora i będą dalej ze sobą rywalizować. Wspólne potyczki i konflikty widoczne będą również w historii zatytułowanej „Znaczy kapitanie”, w której to Donald oraz Goguś starać się będą odnaleźć zaginionego gdzieś na oceanie wujka Sknerusa McKwacza. W albumie tym znajdziemy także historię, w której po raz pierwszy pojawiają się takie postaci jak szaman Fuli Zula oraz Zombie Bombie („Wudu dla ludu”).

Prócz tego Donald wraz z siostrzeńcami wezmą m.in. udział w żabich zawodach, staną oko w oko z przedstawicielami najprymitywniejszego amerykańskiego plemienia, odbędą podróż w czasie, a także przekonają się, na czym polega prawdziwa magia świąt Bożego Narodzenia. A wszystko to rzecz jasna zaledwie czubek góry lodowej opowieści, które skrywa w sobie najnowszy tom kaczogrodowego cyklu!

Jednak album ten to nie tylko wspomniane wcześniej historie. Znajdziemy w nim bowiem dodatkowo sześć oryginalnych okładek wybranych opowieści, a także pięć własnoręcznie namalowanych przez Carla Barksa obrazów będących bardziej szczegółowymi, rozbudowanymi i zachwycającymi wersjami opublikowanych okładek.

Komiksy będące dziełem Carla Barksa zachwycają niezmiennie od dziesiątek lat i wierzę, iż będą one podbijać serca kolejnych pokoleń czytelników. Są one bowiem nie tylko świetnie narysowane, ale też pełne przygód oraz wszechobecnego humoru. Doskonale bawiłam się przy nich będąc dzieckiem i równie wiele frajdy sprawia mi powracanie do nich teraz, gdy jestem już dorosła. Pozostaje mi już jedynie zachęcić was do sięgnięcia po te historie i zarażania nimi swoje dzieciaki – bo naprawdę są tego warte 🙂

 

Tytuł oryginalny: Donald Duck pa Grenland og andre
historier fra 1949-1950
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski, Marcin Mortka
Scenariusz: Carl Barks
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2021
Seria/Cykl: Kaczogród, tom 11
Oprawa: twarda
Format: 17,8 x 26,8 cm
Ilustracje: Carl Barks
Liczba stron: 224
ISBN: 978-83-281-5960-0


Komiks do kupienia ⇒ EGMONT.PL 

oraz

2Shares