„Ponadczasowa opowieść o związku Elizabeth Bennet i pana Darcy’ego. Historia miłości, dumy, błędnych pierwszych wrażeń i siły charakteru, która od ponad dwustu lat zachwyca czytelników na całym świecie. Klasyka, której nie może zabraknąć na żadnej półce!
Gdy do sąsiedztwa państwa Bennetów, rodziców pięciu niezamężnych córek, wprowadza się zamożny, poszukujący żony pan Bingley wraz ze swoim przyjacielem – wyniosłym i zamkniętym w sobie panem Darcym – życie rodziny zmienia się nie do poznania.
Podczas gdy Bingley szybko zakochuje się w Jane, najstarszej z sióstr, Darcy ma trudności z odnalezieniem się w lokalnym towarzystwie i często ściera się z drugą córką Bennetów, Elizabeth.” – opis wydawcy
Powrót do „Dumy i uprzedzenia” w wydaniu Prószyński i S-ka z listopada 2025 roku okazał się dla mnie czymś więcej niż tylko ponowną lekturą klasyki — był jak otwarcie drzwi do świata, który znałam z młodości, a który po latach odsłonił przede mną zupełnie nowe odcienie. Już sama książka, w swojej twardej, eleganckiej oprawie, z dopracowanymi zdobieniami i idealnie dobraną tasiemką‑zakładką, sprawia wrażenie przedmiotu, który chce się mieć na półce nie tylko ze względu na treść, ale i dla czystej przyjemności obcowania z pięknym wydaniem. To ten rodzaj książki, którą odkłada się na stolik z pewnym namaszczeniem, bo sama forma zapowiada, że w środku czeka coś wyjątkowego.
Austen po raz kolejny udowodniła mi, że jej powieści nie starzeją się ani o dzień. Choć czytałam je jako nastolatka, z wypiekami na twarzy śledząc losy bohaterek, dziś — z większym bagażem doświadczeń i bardziej wyczulonym okiem — odkryłam w nich warstwy, których wcześniej nie dostrzegałam. „Duma i uprzedzenie” to nie tylko historia miłosna, choć oczywiście relacja Elizabeth Bennet i pana Darcy’ego pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych literackich duetów. To przede wszystkim powieść o ludzkich słabościach, o tym, jak łatwo ulegamy pierwszym wrażeniom, jak często mylimy dumę z próżnością, a pewność siebie z wyniosłością. Austen robi to z charakterystyczną dla siebie ironią, która nie rani, lecz obnaża — i to w sposób tak celny, że nie sposób się nie uśmiechnąć.
Wypisane podczas lektury cytaty przypomniały mi, jak trafnie autorka potrafiła uchwycić naturę człowieka. Już pierwsze zdanie — „Powszechnie znana prawda głosi, że majętny kawaler potrzebuje do szczęścia tylko żony” — jest jednocześnie żartem, obserwacją społeczną i zapowiedzią całej powieści. Dalej jest tylko lepiej: błyskotliwe uwagi pana Benneta, który z równą swobodą potrafi skrytykować swoje córki, jak i otoczenie; autoironiczne wyznania Darcy’ego o własnym „zawziętym usposobieniu”; czy refleksje Elizabeth, która przyznaje, że „aż do tej chwili nie znała samej siebie”. Te fragmenty nie są jedynie ozdobą — one tworzą kręgosłup powieści, pokazując, że Austen nie pisała romansów, lecz precyzyjne studia charakterów, ubranych w lekką, pozornie beztroską formę.
To właśnie ta lekkość sprawia, że „Duma i uprzedzenie” pozostaje tak świeża. Austen nie moralizuje, nie narzuca ocen, nie stawia swoich bohaterek na piedestale. Wręcz przeciwnie — pokazuje je w całej złożoności, z wadami, uprzedzeniami, śmiesznostkami i momentami słabości. Elizabeth bywa zbyt pewna własnego osądu, Darcy zbyt przywiązany do zasad, a cała rodzina Bennetów — od matki po najmłodsze córki — balansuje między komizmem a dramatem codzienności. W tym świecie każdy ma swoje racje, każdy swoje ograniczenia, a jednocześnie każdy ma szansę na rozwój. To właśnie ta ewolucja bohaterów, subtelna i nienachalna, sprawia, że powieść nie jest jedynie opowieścią o uczuciach, lecz o dojrzewaniu do prawdy o sobie.
C
zytając tę książkę po latach, miałam wrażenie, że Austen prowadzi mnie za rękę, pokazując, jak niewiele zmieniło się w ludzkiej naturze. Jej obserwacje dotyczące relacji, konwenansów, oczekiwań społecznych czy presji finansowej brzmią zaskakująco współcześnie. Kiedy jeden z bohaterów mówi, że „żyjąc na odpowiednio wysokiej stopie, mało kto z mojej sfery wybiera żonę, nie oglądając się na pieniądze”, trudno nie pomyśleć o tym, jak uniwersalne są te dylematy. Podobnie jak pytanie: „gdzie kończy się rozwaga, a zaczyna chciwość?” — aktualne w każdym stuleciu.
Wydanie Prószyński i S-ka czyta się płynnie, choć natrafiłam na jeden drobny błąd („nianaumyślnie”), który wybił mnie na moment z rytmu. Nie zmienia to jednak faktu, że całość prezentuje się bardzo starannie, a tłumaczenie zachowuje ducha oryginału — ironię, rytm zdań, charakterystyczny ton narracji. To ważne, bo w przypadku Austen każde przesunięcie akcentu może zmienić odbiór postaci, a tutaj wszystko brzmi tak, jak powinno.
Największą przyjemnością było jednak ponowne spotkanie z bohaterami, którzy — choć znani — okazali się inni, niż zapamiętałam. Może to kwestia wieku, może doświadczenia, a może po prostu tego, że dobra literatura rośnie razem z czytelnikiem. Tym razem bardziej niż na romansie skupiłam się na relacjach rodzinnych, na subtelnych grach towarzyskich, na tym, jak wiele w tej powieści mówi się między wierszami. Austen potrafi jednym zdaniem odsłonić całą prawdę o człowieku, a jednocześnie zostawić przestrzeń na interpretację. To właśnie dlatego jej książki można czytać wielokrotnie — i za każdym razem odkrywać coś nowego.
„Duma i uprzedzenie” w tym wydaniu to idealny wybór zarówno dla tych, którzy znają powieść na pamięć, jak i dla tych, którzy dopiero chcą ją poznać. To książka, która nie starzeje się ani w treści, ani w przesłaniu, a w tak pięknej oprawie staje się także przedmiotem, który cieszy oko. Dla mnie była to podróż sentymentalna, ale jednocześnie świeża i pełna odkryć. I choć znam tę historię od lat, znów dałam się porwać jej rytmowi, humorowi i mądrości. Austen przypomniała mi, że literatura klasyczna nie musi być odległa — potrafi być bliska, żywa i zaskakująco aktualna.
Tytuł: Duma i uprzedzenie
Autor: Jane Austen
Tytuł oryginalny: Pride and Prejudice
Tłumacz: Magdalena Moltzan-Małkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2025
Oprawa: twarda
Liczba stron: 450
ISBN: 978-83-8391-323-0
Gatunek: kobiece, obyczajowe
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim (barter). Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść recenzji.
Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Pamiętaj: #czytajlegalnie !
książkę kupisz np. tu
