Recenzja: „Cherub” – Przemysław Piotrowski

♣ z okładki ♣

Przeszłość upomni się o niego po raz ostatni.

Zielonogórskie lato przerywa kolejna zbrodnia. Prokurator Brunon Kotelski zostaje bestialsko okaleczony i zamordowany. W tym samym czasie komisarz Igor Brudny otrzymuje pamiątkę z przeszłości.

Pod nieobecność emerytowanego inspektora Romualda Czarneckiego sprawę przejmuje prokurator Arleta Winnicka. Zainscenizowane miejsce zbrodni, wybór ofiary i brak śladów nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Morderca jest brutalny, nieprzewidywalny i świetnie panuje nad sytuacją. Bardzo szybko daje śledczym do zrozumienia, że żadne z nich nie może czuć się bezpieczne. Szykuje się najtrudniejsza sprawa w ich karierze.

Brudny, zdeterminowany, by uratować przyjaciół i raz na zawsze zostawić przeszłość za sobą, podejmuje wyzwanie. Finałowy pojedynek dopiero się rozpoczyna.

Kiedy „Cherub” Przemysława Piotrowskiego trafiał na półki księgarń, z założenia miał być trzecim a zarazem ostatnim tomem przygód komisarza Igora Brudnego, wieńczącym jego zmagania z trudną i bolesną przeszłością, od której za wszelką cenę pragnął się odciąć i raz na zawsze o niej zapomnieć. Dziś już wiemy, a przynajmniej wiedzą to ci, którzy śledzili na bieżąco losy głównego bohatera, że z trylogii zrobiła nam się seria, gdyż pod koniec ubiegłego roku pojawiła się na rynku kolejna część zatytułowana „Zaraza”. Czy będą kolejne? O tym będę mogła powiedzieć coś więcej, gdy już zapoznam się z najnowszym tytułem, a tymczasem skupię się na wspomnianym wcześniej „Cherubie” 🙂

Po raz trzeci przenosimy się do Zielonej Góry, aby u boku Igora spróbować rozwikłać kolejną zagadkę, w którą ten – wbrew sobie (do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić) – został wciągnięty. Śledztwo jest wyjątkowo trudne i zawiłe, tropy mylące, zaś przeciwnik kompletnie nieobliczalny i nieprzewidywalny. Krótko mówiąc – nic nowego.

Świeży natomiast jest jeden z tematów, który tym razem poruszony został na kartach powieści, a mianowicie czeluści darknetu będącego istnym rajem na ziemi dla wszelkiej maści przestępców i zwyrodnialców. Widać, że autor zgłębił temat, gdyż nawet zaserwował nam w pewnym momencie pełną instrukcję, jak się do niego dostać (dzieci – nie róbcie tego bez nadzoru osób dorosłych!).

W tej części czytelnik jest świadkiem dalszej metamorfozy głównego bohatera. Zresztą on sam to doskonale zauważa i w pewnym momencie mówi: „Jeszcze rok temu pewnie tak szybko by się nie poddał. Ale czasy się zmieniły. Zmieniło się jego życie. Teraz już nie był Igorem Brudnym, który za kompanów miał jedynie jamesona i filmy z Brudnym Harrym. Teraz był Igorem Brudnym, który miał rodzinę. Nie mógł narażać zdrowia i życia najbliższych.” . Czy to źle? Nie. Igor nie jest bowiem jakimś super bohaterem, a człowiekiem z krwi i kości, który – odkąd zaczął dopuszczać do siebie innych ludzi – zrozumiał, co tak naprawdę jest w życiu ważne. To dzięki temu właśnie jego motywacja do działania oraz podejmowane przez niego decyzje są bardziej zrozumiałe dla zwykłego czytelnika.

Jeśli zaś chodzi o samą zagadkę kryminalną to, będąc zupełnie szczerą, przyznać muszę, że o wiele bardziej wciągnęły mnie śledztwa przedstawione na kartach „Piętna” czy „Sfory”. Tutaj – w „Cherubie” – już w połowie powieści wiedziałam, kto jest mordercą i dlaczego zabija. Co prawda w pewnym momencie pojawia się dość mylny trop w tej sprawie, ale i tutaj dużo wcześniej niż prowadzący śledztwo funkcjonariusze wpadłam na rozwiązanie zagadki. Chyba zbyt dużo w swoim życiu przeczytałam powieści z tego gatunku, aby można mnie było jeszcze czymś zaskoczyć 😉

Choć dla mnie „Cherub” okazał się być najsłabszą z części o przygodach komisarza Igora Brudnego, to mimo wszystko nadal wart jest uwagi. Jest to bowiem dobrze napisany kryminał, z wartką akcją i zaskakującymi jej zwrotami, a także dobrze znanymi nam już bohaterami, których losy nie są nam obojętne. To wszystko sprawia, że czas spędzony na lekturze powieści nie jest czasem zmarnowanym. Na tym etapie historia Igora Brudnego mogłaby się już zakończyć – czemu sposobność dają ostatnie strony powieści, a tym samym być zwieńczeniem trylogii. Dlatego też jestem niezmiernie ciekawa, co też takiego musiało się jeszcze wydarzyć w życiu głównego bohatera, że – niczym feniks z popiołów – powraca raz jeszcze na kartach „Zarazy”. Cóż… niebawem się przekonam, gdyż książka ta czeka już na mnie na półce 🙂


 

Tytuł: Cherub
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2021
Gatunek: kryminał, sensacja
Seria/Cykl: Igor Brudny, tom 3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 440
ISBN: 978-83-8143-815-5

Pamiętaj: #czytajlegalnie !
⏬ książkę kupisz np. tu ⏬


1Shares