„Oczy uroczne” – Marta Kisiel

„Jedno spojrzenie w oczy uroczne, jedno spotkanie z Odą, Rochem i Bazylem i już po was. Uważajcie na książki Marty Kisiel, są silnie uzależniające!” – Aneta Jadowska

I to jest prawda nad prawdami, moi mili! Jestem tego najlepszym dowodem. Mam za sobą już sześć powieści Marty Kisiel i ciągle mi mało! 😀 Uwielbiam jej lekkie pióro, wybujałą wyobraźnię i nade wszystko poczucie humoru, od których aż skrzy się na kartach jej książek (no może poza antologią „Pierwsze słowo”, bo tam było w większości przypadków bardziej mrocznie i dramatycznie). Obcowanie z nimi za każdym razem jest dla mnie czystą przyjemnością – chwilą relaksu po ciężkim dniu oraz sprawdzonym sposobem na poprawę humoru. Dlatego też jeśli dotąd nie mieliście okazji po nie sięgnąć, gorąco was do tego zachęcam – nie będziecie żałować 🙂

„Oczy uroczne” to najnowsze literackie dziecko Marty Kisiel będące trzecim tomem cieszącego się niesłabnącą popularnością cyklu Dożywocie, a zarazem kontynuacją jednego z opowiadań wchodzących w skład w/w antologii, tj „Szaławili” wyróżnionej Nagrodą im. Janusza A. Zajdla. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż znajomość poprzednich historii nie jest absolutnie konieczna, aby móc cieszyć się lekturą najnowszej powieści autorki. Dlatego też jeśli poczujecie się zaintrygowani „Oczami urocznymi”, spokojnie możecie zabrać się za ich lekturę.

Bo prawda jest taka, że mimo tego, iż „Oczy uroczne” należą do cyklu Dożywocie, to tak naprawdę z poprzednimi dwiema historiami mają niewiele wspólnego. Jedyne co tak naprawdę je łączy, to miejsce rozgrywania się akcji, czyli dom postawiony na zgliszczach uprzednio stojącej tu Lichotki, a także obecność istot nie z tego świata, mocno związanych z dawnymi, słowiańskimi wierzeniami.

W najnowszej powieści Marty Kisiel główną bohaterką jest Oda Kręciszewska – lekarka z powołania, która niedawno odkryła, iż jest wiłą. Nie jest to jednak coś, z czym mogłaby się afiszować dookoła, dlatego też prawdę na temat jej drugiej natury znają nieliczni, m.in Roch – małomówny, mrukliwy i w ogóle ciężki w obyciu płanetnik oraz Bazyl – czort z piekła rodem z wyraźną wadą wymowy, gustujący w szaliczkach i nie rozstający się ze swą torebałką, w której nosi dla siebie przekąski.

Jednak ostatnimi czasy ci dwaj zaczynają dziwnie się zachowywać. Pierwszy z dnia na dzień coraz bardziej odsuwa się od Ody, drugi zaś urządza sobie podejrzane przechadzki po lesie nie mówiąc nikomu, czego tak naprawdę tam szuka. Ale nie tylko ich zachowanie niepokoi Odę. Do przychodni, w której pracuje, przychodzi coraz więcej pacjentów z mniejszymi bądź większymi obrażeniami twierdząc, że zostali zaatakowani. Nie potrafią jednak powiedzieć, przez co właściwie… Tymczasem Odę nie tylko dręczą nocne koszmary, lecz również zaczyna wzbierać w niej coraz większy gniew. Czyżby to, co się z nią dzieje, a także zachowanie jej przyjaciół oraz dziwne wypadki mieszkańców okolicy miały związek ze zbliżającym się zimowym przesileniem, przed którym ostrzegał ją Roch? A może chodzi o coś zupełnie innego?

Już wkrótce Oda pozna prawdę i nie będzie ona ani miła, a tym bardziej przyjemna…

„Nadciągały chmury brzemienne ciężkim, mokrym śniegiem.
Nadciągał mróz, malujący szyby w oknach kwieciem najpiękniejszym – i najokrutniejszym.
Nadciągał czas nieprzejednanej nocy.
Czas śmierci.”

Na kartach „Oczu urocznych” – jak już wspomniałam powyżej – nie uraczymy bohaterów z poprzednich dwóch tomów cyklu, tj „Dożywocia” oraz „Siły niższej”, a co za tym idzie nie będzie tym razem kolejnej okazji do spotkania się z uroczym małym aniołkiem o imieniu Licho, który skradł serce wielu czytelników (w tym rzecz jasna i moje!) oraz pozostałymi dożywotnikami. Powiem wam jednak, iż ich nieobecność autorka zrekompensowała i to z nawiązką wprowadzając do swej historii kilka nowych, interesujących postaci, na czele z Bazylem, który kiedy tylko się pojawiał, tak od razu zaczynałam rechotać pod nosem. No bo jak się nie roześmiać, kiedy czyta się coś takiego:

„- Odżinko, kupimy szobje konszole? (…)
– Bazylku, przecież my nawet nie mamy telewizora.
– To mosze choczasz pada?
– A na co ci pad bez konsoli?
– No fjesz. Do szymulaczji.
– Symulacji czego?
– No… no pszeczesz, że konszoli!”

„Nie jesztem szczególnje fykfalifikofanym czortem i…
– Przepraszam, jakim…?
– Fykfalifikofanym. Ofszem, oteprałem szolidne fykształczenje ogólne, fjencz umjem f to czałe tradyczyjne czortofanje, czyrografy i tak dalej, ale f dżiszejszych czaszach jusz ne fysztarczy łażicz f nemeckim fraczku i szukacz naifnych. Ten byżnesz pszejeły profeszjonalne infolinje, a tam czeba mjecz dykczje. Szama rożumjesz.”

Pod tym całym wszechobecnym humorem kryje się jednak uważne spojrzenie autorki na otaczający nas świat, naszą polską rzeczywistość, wszystko to, co dzieje się obecnie dookoła nas. I za każdym razem trafia ona w punkt. W swym najnowszym dziele główny nacisk położyła na temat, który ostatnimi czasy jest mocno kontrowersyjny, będący powodem wielu spięć i niepokojów, a mianowicie kwestię szczepień – ich zasadności dla bezpieczeństwa i przyszłości całego społeczeństwa.

Podsumowując: najnowsza powieść Marty Kisiel jest fantastyczną książką, idealną lekturą na poprawę humoru, której nie sposób nie polecić. Zwariowana historia, pierwszorzędne dialogi, doskonały i zróżnicowany język (każda z postaci posługuje się własnym, niepowtarzalnym), cudowni bohaterowie i ten dowcip bijący z dosłownie każdej strony powieści sprawią, że „Oczy uroczne” będą pozycją, do której będziecie nie raz powracali, za każdym razem bawiąc się przy niej równie mocno jak za pierwszym razem. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z poprzednimi częściami, tj z „Dożywociem” oraz „Siłą niższą”, a także z opowiadaniem „Szaławiła”, to czym prędzej nadróbcie zaległości. A jeśli macie je już za sobą, to nie wahajcie się ani chwili dłużej sięgnąć po najnowszą książkę z dorobku Marty Kisiel, bo naprawdę warto!

PS. Droga Ałtorko… będzie kontynuacja????

Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2019
Seria/Cykl: Dożywocie, tom 3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-280-5163-8

w cyklu „Dożywocie”:

„Dożywocie” ♥ „Siła niższa”„Oczy uroczne”

inne powieści Marty Kisiel:

„Nomen Omen”  ♥ „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”„Pierwsze słowo”

16Shares