„Jego krwawe zamiary” – Graeme Macrae Burnet

Historia opowiedziana na kartach powieści „Jego krwawe zamiary” autorstwa finalisty Nagrody Bookera 2016 – Graeme Macrae Burneta, zabiera czytelnika do roku 1869-go, a dokładniej do zubożałej i zapomnianej przez Boga i ludzi wsi Culduie w hrabstwie Ross, w Szkocji.

W tych stronach często chowa się urazę, nawet wtedy, gdy jej źródło dawno odeszło w niepamięć.”

Nikt już nie pamięta, co dokładnie poróżniło rody Macrae oraz Mackenzich. Faktem jednak jest, iż pewnego dnia najstarszy syn Johna Macrae – Roderick w brutalny sposób pozbawił życia Lachlana „Beczkę” Mackenziego oraz dwoje jego dzieci.

„Moje życie było krótkie i mało znaczące, a ja nie zamierzam uchylać się od odpowiedzialności za czyny, które ostatnio popełniłem.” – z pamiętnika Rodericka Macrae

Roddy ani nie ucieka, ani też w żaden sposób nie broni się przed aresztowaniem. Wręcz przeciwnie. Nie tylko z miejsca przyznaje się do popełnionego czynu, ale też ze spokojem zamierza przyjąć to, co w konsekwencji tego oświadczenia będzie go czekać – mimo iż karą za tego typu zbrodnię jest śmierć.

„Nie żałuję swoich czynów i jest mi całkowicie obojętne, co mnie teraz czeka.” – z pamiętnika Rodericka Macrae

Dlaczego jednak Roderick postanowił odebrać innemu człowiekowi życie? Co tak naprawdę kierowało nim w trakcie aktu zabójstwa?

Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć adwokat chłopaka, Andrew Sinclair, który jako jedyny wierzy w niewinność Roddy’ego i gotów jest walczyć ze wszystkich sił o to, by jego życie nie dobiegło końca, nim tak naprawdę miało szansę się rozpocząć. Czy jednak mu się to uda?

Powieść ta w znaczący sposób różni się od innych dzieł tego typu – a wszystko za sprawą jej konstrukcji. Już sam podtytuł: „Dokumenty dotyczące sprawy Rodericka Macrae” stanowi cenną wskazówkę odnośnie jej budowy i pozwala snuć domysły związane z tym, co znajdziemy na jej kartach.

I tak mamy tu zeznania mieszkańców wsi i okolic, własnoręcznie spisany przez oskarżonego pamiętnik traktujący o jego życiu i tym, co doprowadziło go do popełnienia przez niego zbrodni (wraz z jej szczegółowym opisem), medyczne raporty dotyczące ofiar, opis badania przeprowadzonego przez Bruce’a Thomsona – człowieka będącego autorytetem w dziedzinie badań umysłu osadzonych w więziennych celach oraz przebieg samej rozprawy sądowej. Całość okraszona została przedmową samego autora, próbującą przekonać czytelnika do tego, iż opisane dalej wydarzenia miały miejsce w rzeczywistości i oto teraz w jego ręce trafiły autentyczne akta sprawy dotyczącej szczególnie brutalnego morderstwa, które zapisało się w dziejach szkockiej historii kryminalnej.

„(…) widział w nim postać doprowadzoną do granic wytrzymałości – czy wręcz do obłędu – przez okrutny system, zmieniający w niewolników ludzi pragnących jedynie prowadzić na wydzierżawionym skrawku ziemi uczciwe życie.” / „Jest wstydliwą prawdą, że niższe rody naszego kraju nadal żyją na poziomie niewiele wyższym niż zwierzęta, bez woli samodoskonalenia, dzięki której rozwinęły się nasze południowe regiony.”

Autor w obrazowy i dosadny sposób kreśli obraz chłopa ciemiężonego, którego status społeczny i brak odpowiedniego wykształcenia pozwalają nie tylko nim pomiatać, ale też – przez nieznajomość przepisów prawa – być wykorzystywanym przez ludzi dzierżących władzę. Jedna z postaci występujących w powieści nader trafnie określa jego położenie: „(…) jedynym losem ludzi naszego pokroju jest los nieubłagany.” Będąc tego świadomym, tym chętniej i z większym zainteresowaniem śledzi się starania Andrew Sinclaira mające na celu przeciwstawienie się przeznaczeniu, które z góry pisane jest zaledwie siedemnastoletniemu Roderickowi.

Powieść czyta się dobrze, choć jeśli miałabym być zupełnie szczera, to najciekawsze były dla mnie części poświęcone zeznaniom mieszkańców wsi oraz samej rozprawie, w przeciwieństwie do tej, w której mamy okazję zapoznać się z pamiętnikiem oskarżonego. Niemniej całości nie brak emocji, a im bliżej do werdyktu w sprawie losów młodego Rodericka, tym napięcie wyraźnie wzrasta.

„Jego krwawe zamiary” w żadnym wypadku nie są historią łatwą i prostą. Wymagają skupienia podczas lektury i zastanowienia się nad pewnymi niuansami całej sprawy. Są niezbite dowody. Jest w końcu zeznanie samego oskarżonego. A mimo to podczas śledztwa oraz rozprawy pojawiają się szczegóły, które wprowadzają chaos w naszym dotychczasowym rozumowaniu i sprawiają, że do samego końca nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co też tak naprawdę się wydarzyło owego tragicznego dnia, kiedy to śmierć poniosły trzy osoby z rodu Mackenzich.

I w tym tkwi siła tej powieści…

Nie dziwi zatem, iż zarówno ona jak jej autor zostali docenieni i nagrodzeni. Powieść zdobyła Nagrodę Saltire 2016 w kategorii Najlepsza Powieść 2016 oraz Vrij Nederland w kategorii Najlepszy Thriller 2017, zaś jej autor został finalistą Nagrody Bookera 2016, Nagrody „Los Angeles Times” w kategorii Najlepsza Książka Grozy 2017 oraz finalistą Sunday Herald Culture Awards w kategorii Autor Roku 2017.

Tytuł oryginalny: His Bloody Project
Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski, Monika Rodziewicz
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Rok wydania: 2018
Oprawa: e-book
Liczba stron: 368
ISBN: 9788366013063

1Shares