„Ernest i Rebeka” #1 – Guillaume Bianco, Antonello Dalena

Poznajcie Rebekę…

Rebeka ma 6 lat – no, prawie 6 i pół!. Słaba odporność na choroby sprawia, że Rebeka jest mniejsza od reszty swoich rówieśników. Dlatego też musi być na specjalnej diecie, zażywać leki, a także odwiedzać lekarza częściej niż inne dzieci. Jednak fakt, iż jest chorowitym dzieckiem, nie powstrzymuje jej przed czerpaniem radości z życia czy wygłupianiem się. Jedyne, co tak naprawdę ją martwi, to to, co się dzieje z jej rodzicami, bowiem ci stale się kłócą i z każdym dniem coraz bardziej odsuwają się od siebie.

Pewnego dnia, podczas zabawy w polowanie na żaby, Rebeka łapie… mikroba, który przedstawia się jej jako Ernest. Wg lekarza to najstarszy z poznanych mikrobów, występujący bardzo rzadko i będący niezwykle odporny na leczenie. Od tej pory Ernest będzie towarzyszył Rebece na każdym kroku, by z czasem stać się jej… prawdziwym przyjacielem.

Czy jednak szkolenie z mikrobi, które poprowadzi dla niej Ernest, pozwoli Rebece poradzić sobie z codziennymi problemami, a zwłaszcza z pewnym Samem, który niczym wirus pojawił się znikąd i nagle zaczął przenikać do ich komórki rodzinnej, by ją osłabić, a w końcu podzielić?

Odpowiedzi na to pytanie znajdziecie w pierwszym albumie z nowej komiksowej serii wydawniczej Egmontu pt „Ernest i Rebeka”, który nie tak dawno temu miał swą premierę na naszym rynku. W albumie tym znalazły się trzy pierwsze tomy przygód tytułowych bohaterów – „Mój kumpel mikrob”, „Ten okropny Sam” oraz „Dziadek Owadek”.

Na okładce albumu przeczytać można słowa: „Ernest i Rebeka to słodko-gorzka, ale mądra opowieść, która wzrusza i bawi nie tylko młodych czytelników”. I ja się z nimi całkowicie zgadzam. Podczas lektury nie raz i nie drugi uśmiejemy się pod nosem, kiedy śledzić będziemy wspólne zabawy i wygłupy Rebeki i Ernesta. Jednakże obok humorystycznych scen znalazły się tu też takie, które chwytają za serducho i sprawiają, że żal się nam robi małej bohaterki. Ciągłe kłótnie rodziców, ich stopniowe oddalanie się od siebie sprawiają, że Rebeka odczuwa strach, smutek i samotność. Nie rozumie, dlaczego mama i tata już się nie kochają, choć przecież przysięgali sobie miłość aż do śmierci. A kiedy na horyzoncie pojawia się Sam – nowy przyjaciel mamy, dodatkowo pojawia się złość i jeszcze większa determinacja, by spróbować pogodzić ze sobą rodziców.

Guillaume Bianco wraz z Antonello Daleną stworzyli historię, która z wyczuciem, w niepozbawiony realizmu, a jednocześnie humorystyczny sposób ukazuje to, jak rozpad małżeństwa odbija się na dzieciach – na ich codziennym życiu, a zwłaszcza emocjach. Jednocześnie stara się ona zaszczepić w dziecku wiele wartości, które warto w sobie pielęgnować, by stać się w przyszłości lepszym człowiekiem. Podkreśla, że trzeba umieć cieszyć się prostymi i pięknymi rzeczami, zwracać uwagę na życzliwych ludzi z naszego otoczenia, skupiać się na tym, co się ma, a nie na tym, co by się chciało mieć, a także starać się być mniej samolubnym. Przyznaje, że w życiu napotykamy przeszkody i pułapki, ale jednocześnie zaznacza, że wszystkie je da się w końcu pokonać.

Od strony wizualnej komiks ten prezentuje się naprawdę dobrze. Kredowy papier oraz wyraźne i intensywne barwy działają na plus tego albumu. Na każdej ze stron znajduje się średnio 10-12 kadrów, przy czym co jakiś czas ich twórca odchodzi od schematu na rzecz pozbawionych okienek, luźniej rozrzuconych rysunków. Realizm miesza się tu z typowo kreskówkowym stylem znanym z telewizyjnych animacji, tworząc przyjemną i interesującą dla oka całość. Z kolei czcionka, mimo stosunkowo drobnego, typowego dla komiksów formatu, jest wyraźna i nie ma problemu z rozczytaniem tego, co znajduje się w dymkach.

Pod koniec listopada przewidziana jest premiera drugiego albumu z serii o Erneście i Rebece. Przyznam, że wraz z córką nie możemy doczekać się chwili, w której trafi on w nasze ręce. Ciekawe jesteśmy, jak dalej potoczą się losy rodziny Rebeki i co jeszcze zwariowanego wymyślą razem z Ernestem. Tymczasem polecam waszej uwadze część pierwszą. Wierzę, że spodoba się wam równie mocno jak nam.

Tytuł oryginalny: Ernest & Rebecca, t.1-3
Scenariusz: Guillaume Bianco
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2018
Seria: Komiksy są super!
Cykl: Ernest i Rebeka, T1
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 16,8 x 25,5 cm
Rysunki: Antonello Dalena
Liczba stron: 144
ISBN: 978-83-281-3466-9

 

 

 

 

1Shares