„Bogini niewiary” – Tarryn Fisher

„Bogini niewiary” – Tarryn Fisher

Tarryn Fisher – pisarka i blogerka, autorka kilkunastu wysoko ocenianych przez czytelników bestsellerowych powieści, zwróciła na siebie moją uwagę z chwilą, w której wydawnictwo SQN zapowiedziało wydanie na naszym rynku jej „Margo”, a później „Bad Mommy. Zła mama”. Oba tytuły wydały mi się na tyle interesujące, że zapisałam je sobie na mojej prywatnej liście pozycji, z którymi prędzej czy później się zapoznam. Póki co jednak nie udało mi się po nie sięgnąć, w zamian za to jednak udało mi się całkiem niedawno zapoznać z jej „Boginią niewiary”, która mnie… absolutnie zaskoczyła.

Zapoznawszy się z zarysem fabuły zamieszczonym na okładce książki byłam pewna, że to będzie powieść z gatunku fantastyki. W moim mniemaniu świadczyły o tym słowa:

„Ona to wędrowna bogini. Spotyka mężczyzn, którzy jej potrzebują, ale tylko do momentu, kiedy złapią od niej wiatr natchnienia. Dlatego nigdy nie pozostaje w jednym miejscu przez zbyt długi czas.”

Tymczasem, ku mojemu zaskoczeniu, „Bogini niewiary” okazała się być zwykłym romansem, na dodatek bardzo przeciętnym…

W skrócie jest to opowieść o burzliwej relacji, pełnej wzlotów i upadków, łączącej Yarę Philips oraz Davida Lisey’a. On jest artystą – muzykiem o romantycznej duszy, poszukującym natchnienia. Gdy los stawia na jego drodze Yarę, ta z miejsca staje się jego muzą. Yara zdaje sobie sprawę z tego, że może mu dać to, czego on potrzebuje, jednakże za cenę złamanego serca. W końcu bowiem będzie musiała odejść. Nigdy nie pozostawała w jednym miejscu dłużej niż pół roku i w każdym z nich zostawiała za sobą głęboko zranionych ludzi, którzy jednak dzięki niej osiągali sukces. Ale David jest inny niż reszta mężczyzn, z którymi do tej pory się spotykała. Nie zamierza się poddać i pozwolić jej odejść ze swojego życia. Tylko czy będzie w stanie ją zatrzymać?

„Bogini niewiary” podzielona została na trzy części. W pierwszej i trzeciej historię śledzimy z punktu widzenia Yary, w środkowej zaś – jak łatwo można się domyśleć – Davida. Wszystko kręci się wokół tej dwójki, tego, co ich łączy i w jaki sposób spędzają czas (ze sobą jak i osobno). I nie byłoby w tym zupełnie nic złego, wszak tak jest przecież w wielu romansach, gdyby nie to, że całość była po prostu… nudna. Tu się praktycznie nic nie dzieje! Co prawda w ostatniej części historia nabiera nieco tempa, jednakże do tego czasu powieść ta idealnie nadawała się jako usypiacz do poduszki.

I do tego ci bohaterowie… tak do bólu przerysowani… i nie dający się w żaden sposób polubić. Czy istnieją w ogóle tacy mężczyźni jak David? Uparci jak osły, niepoddający się mimo tego, co ich spotkało, wybaczający każdą krzywdę i cierpliwie znoszący takie kobiety jak Yara? Takie jak ona to akurat spotkać można. Niestety… Choć w jej przypadku autorka wywindowała jej negatywne cechy maksymalnie w górę. Yara jest do bólu egoistyczna, a przy tym niemożliwie cyniczna. Praktycznie bez oporów łamie serca kolejnych mężczyzn, brutalnie przy tym depcząc ich marzenia i nadzieje związane z ich wspólną przyszłością. Swe zachowanie tłumaczy trudnym dzieciństwem… Ilu z nas takiego nie miało? Jednakże nie jest to powód do tego, by zachowywać się tak, jak ona. Nie sposób przez to obdarzyć jej jakąkolwiek sympatią. Próby zrozumienia również spełzają na niczym, gdyż w moim odczuciu kompleks tatusia oraz brak matczynej miłości nie są powodem do tego, by krzywdzić innych ludzi tak, jak ona to robiła.

„Bogini niewiary” miała być chyba z założenia powieścią o trudnej, skomplikowanej miłości, o wpływie przeszłości na dorosłe życie, konsekwencjach braku pewności siebie, próbie zaakceptowania tego, kim się jest i wybaczenia wszystkiego złego, czego się doświadczyło i co wyrządziło się innym. W praktyce… wyszło słabo. Autorka chciała wiele przekazać, na wiele spraw zwrócić uwagę, ale przedobrzyła. Przez co lektura jej powieści zamiast być przyjemnością, była dla mnie po prostu męcząca. A szkoda, bo mogło wyjść z tego coś naprawdę fajnego.

Tytuł oryginalny: Atheists Who Kneel And Pray
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2018
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8129-136-1

Boginię niewiary” kupisz w księgarni

Tytuł ten znajdziesz w dziale „Nowości

 

1Shares
Powrót do góry