„Adwokat diabła” – Andrew Neidermann

Każdy z nas pragnie tego, by jego życie było pozbawione trosk; by wieść je w zdrowiu i dostatku, a przy okazji móc spełniać swe najskrytsze marzenia. Czy jeśli nagle mielibyście to wszystko na wyciągnięcie ręki, nie skorzystalibyście z nadarzającej się okazji?

Kevin Taylor – wschodząca gwiazda prawniczego światka – nie oparł się pokusie. Z ucałowaniem ręki przyjął to, co mu ofiarowano. Zdobył nie tylko nową, rewelacyjną posadę, zachwycające mieszkanie oraz wspaniałych nowych znajomych, ale przede wszystkim sprawił, że jego żona – Miriam – poczuła się naprawdę szczęśliwa.

Wkrótce jednak do Kevina zaczyna docierać, że nie wszystko jest takie, jak mu się początkowo wydawało. Im dłużej Kevin pracuje dla swojego nowego pracodawcy i darczyńcy – Johna Miltona – tym więcej zaczyna zadawać sobie pytań.

No bo jakim cudem jego wspólnicy są w stanie wygrać każdą sprawę, której się podejmą? I skąd ich szef czerpie swą nadzwyczajną wiedzę o kolejnych klientach, którzy zgłaszają się do nich o pomoc? Kim tak naprawdę jest John Milton i jego nowi wspólnicy? I czym – im dłużej z nimi współpracuje – powoli staje się on sam?

„(…) dramat pokusy, łamania sumienia i ostatecznej zatraty (…)”

Tym właśnie jest wydane za granicą przed blisko trzydziestu laty, a po raz pierwszy ukazujące się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Vesper i w tłumaczeniu Macieja Machały, wzbogacone o obszerne posłowie Wiesława Kota oraz klimatyczne ilustracje Krzysztofa Wrońskiego, dzieło Andrew Neidermana pt „Adwokat diabła”. Ukazaniem Zła czającego się dookoła nas i będącego w nas samych, które tylko czeka na sposobność, aby powieść nas na pokuszenie i sprawić, abyśmy ostatecznie przypieczętowali swój los.

A gdzież można spotkać tych, którzy pozwolili Złu przejąć władzę nad sobą i zagościć w nich na dobre? Odpowiedź jest prosta – na sali sądowej.

I tam też właśnie poznajemy Kevina Taylora – głównego bohatera powieści – błyskotliwego, nieustępliwego i bezwzględnego młodego prawnika; człowieka o napęczniałym ego i wiecznie niezaspokojonych ambicjach, dla którego najwyższym priorytetem jest wygrana na sali sądowej – za co zresztą mu płacą. No bo przecież nie za to, aby żywił niezbite przekonanie o niewinności swojego klienta, prawda? Nic więc dziwnego, iż zwraca on na siebie uwagę kogoś takiego jak John Milton…

Uczucia… Moralność… Własne opinie… To wszystko trzeba odłożyć na bok. Należy przede wszystkim oddzielić klienta od sprawy. Tu nie ma miejsca na zwątpienie czy żałowanie ofiar człowieka, którego sprawę się prowadzi. Nie ma miejsca na… sumienie. A kogoś, kto postępuje w ten a nie inny sposób, o wiele łatwiej jest złamać i podporządkować. Wystarczy dać mu tylko to, czego pragnie najbardziej na świecie…

Dzieło Neidermana pełne jest metafor i odniesień – i to wcale nie ukrytych, a otwarcie bijących czytelnika po oczach – do innych dzieł oraz bohaterów literackich. Już sama postać Johna Miltona z miejsca nakierowuje uwagę czytelnika na utwór zatytułowany „Raj utracony” autorstwa… Johna Miltona (!), traktujący m.in o upadku Szatana oraz jego zwolenników. Dalej mamy Charona – kierowcę limuzyny będącej do dyspozycji wspólników pana Miltona i jegoż samego. Tak przecież na imię miał przewoźnik umarłych przez rzekę Styks w mitologii greckiej. A Kevin? To przecież Faust z dramatu Goethego. Andrew Neiderman od samego początku bawi się z czytelnikiem. Odkrywa przed nim wszystkie karty i czeka na jego reakcję. A ten, choć doskonale zdaje sobie sprawę, z kim tak naprawdę ma do czynienia, do samego końca pokłada nadzieję w tym, iż głównemu bohaterowi uda się wyrwać ze szponów Zła i uratować własną duszę.

Historia opowiedziana na kartach „Adwokata diabła” zainspirowała z czasem twórców filmowych, w konsekwencji czego w 1997 roku na ekrany kin wszedł film o tym samym tytule, będący adaptacją powieści, w reżyserii Taylora Hackforda, w którym w rolach głównych mogliśmy zobaczyć Ala Pacino (John Milton), Keanu Reevesa (Kevin Taylor – choć w filmie nosi on nazwisko Lomax…) oraz Charlize Theron jako Mary Ann Lomax (czyli Miriam). Choć film ten przyniósł więcej niż zadowalający zysk jego twórcom, okazując się być istnym kinowym hitem, spotkał się z różnorodną opinią ze strony widzów – niejednokrotnie wręcz krytyczną. Sama – choć pewnie trudno wam będzie w to uwierzyć – nie miałam okazji go obejrzeć. Teraz jednak, kiedy mam za sobą lekturę jego pierwowzoru, z chęcią nadrobię zaległości w tym temacie.

Wad tymczasem gorąco zachęcam do tego, abyście sięgnęli po dzieło Neidermana. To wyśmienita powieść, którą czyta się z niekłamaną przyjemnością i która zmusza człowieka do refleksji nad własnym życiem, moralnością oraz otaczającym go światem…

Tytuł oryginalny: The Devil’s Advocate
Tłumaczenie: Maciej Machała
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2019
Oprawa: twarda
Ilustracje: Krzysztof Wroński
Liczba stron: 338
Dodatki: posłowie Wiesława Kota
ISBN: 978-83-7731-333-6


1Shares