Znów bałagan na blogu… ciągle mi coś nie pasuje, zatem prowadzone są kolejne roboty drogowe

Zapewne pomyślicie sobie, że zupełnie oszalałam, gdyż znów zabieram się za zmianę wyglądu bloga… mimo że od ostatniej zmiany ile minęło? 2-3 dni? Nic nie poradzę. Aktualny wygląd wydawał mi się ok, ale jednak na poziomie pisania notek itp itd stwarza nieco problemów – kłopot z podglądem chociażby.
Dlatego też zaciśnijcie zęby, albo po prostu nie odwiedzajcie dziś tego miejsca, gdyż znów robię bałagan 😀
Zapraszam po poprawkach.
A tych, którzy zdecydowali się już wejść, zapraszam do czytania recenzji, która w dniu dzisiejszym pojawiła się na blogu. Dotyczy książki Tomasza Szulżyckiego „Insygnia nocy”.

9 komentarzy

  • Madame K. 15 stycznia 2013 at 15:11

    Najważniejsze jest to, żeby zmiany najbardziej odpowiadały tobie. Jeśli coś ci nie pasowało, to chyba jasne, że chcesz coś zmienić. Muszę niestety przyznać racje, że jak na razie jest niezły bałagan, ale wierzę, że po remoncie twój blog zaskoczy nas nowym, pięknym szablonem:)

    Reply
  • Francuz 15 stycznia 2013 at 15:39

    Obyś się z tym uwinęła szybciej niż ostatnio, bo tego typu robota to nic przyjemnego 😉

    „nie odwiedzajcie dziś tego miejsca”
    po chwili…
    „A tymczasem zapraszam do czytania recenzji, która w dniu dzisiejszym pojawiła się na blogu”

    – kolejny dowód na to, że kobieta zmienną jest 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 15 stycznia 2013 at 15:44

      haha, faktycznie, fajnie wyszło 😀
      pisałam na biegu, nawet nie myśląc, co 😛

      Reply
  • Recenzje Kiti 15 stycznia 2013 at 15:47

    Ważne, żeby Tobie się podobało 🙂

    Reply
  • Magda K-ska 15 stycznia 2013 at 16:05

    Każdy musi czasem coś zmienić, a zwłaszcza kobieta:) Czekam w takim razie na ostateczną wersję:)

    Reply
  • Paulina 15 stycznia 2013 at 16:35

    Ja co chwilę coś u siebie zmieniam, raz kolor linków, raz szerokość zdjęć… Więc powodzenia i czekam na efekt końcowy:)

    Reply
  • Antyśka 15 stycznia 2013 at 17:50

    Teraz widzę, że szablon przeradza się w taki, jaki mi się marzy. Wprowadziłabym jeszcze nieco modyfikacji, ale zapowiada się uroczo. 🙂 Oby Ci się wszystko podobało!

    Reply
  • asymaka 15 stycznia 2013 at 18:33

    Sylwia, jeśli mogę szczerze to wolę jasne kolory, bo wiesz, czarny jednak jest taki smutny, przytłaczający i teraz jest lepiej, zmieniaj, jeśli chcesz to zmieniaj, bo i Tobie i nam też ma się podobać, prawda? Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
  • MalaEmily 15 stycznia 2013 at 23:41

    Kobieta zmienną jest:D

    Reply

Leave a Comment